Ulice

18.06.2012 11:30 NIEMY PROTEST PRZY DOLNEJ

Mokotów dziękuje za
"opiekę" nad zabytkiem

SERWISY:


Na rogu Dolnej i Puławskiej odbył się milczący protest. Nikt w nim nie uczestniczył. Pojawiły się za to tablice przypominające, że kiedyś było tu źródło wody z płaskorzeźbami. Od kilkunastu lat nie może doczekać się remontu.

Sprawa wodotrysku przy ulic Dolnej powraca co kilka lat. Zwykle wtedy, gdy ktoś przypomni sobie, że kiedyś istniał, zada pytanie, co się z nim stało i zacznie szukać odpowiedzi w urzędach.

Pod opieką konserwatora...

Wodotrysk powstał w latach 20. poprzedniego stulecia. Ozdobiły go dwie rzeźby - syrenka i tryton. Bez mała sto lat później po rzeźbach nie ma śladu, a ze źródełka został tylko zniszczony mur oporowy. Dwie figury jednak nie zaginęły - od przeszło dekady leżą w magazynie mokotowskiego ratusza, gdzie w porozumieniu z konserwatorem zabytków czekają na rewitalizację źródełka.

I właśnie do tej sytuacji "pije" autor tablic, które zawisły przy dolnej. Na jednej zwraca uwagę, że zabytek z 1924 roku jest pod opieką konserwatora zabytków. Na drugiej pisze, że sytuacja trwa od 14 lat i dziękuje za taką opiekę urzędnikom.

"Charakter pisma" wskazywłby na Janusza Sujeckiego, znanego obrońcę warszawskich zabytków. Czy to on wymyślił taką formę protestu?

- Tym razem to nie my. Fajnie, że ktoś idzie w nasze ślady, że nasze akcje mają naśladowców. Może mieszkańcy się zdenerwowali. Byle tylko były efekty - odpowiada Sujecki. - Oczywiście jesteśmy przerażeni, że remonty tak się ślimaczą, tego typu małych zabytkowych rzeczy - dodaje.

... ale w gestii drogowców

Pomysłów na przywrócenie świetności wodotryskowi było już kilka. Kilka razy remont zapowiadały władze dzielnicy, chciał ją też ratować deweloper planujący w pobliżu budowę mieszkań. Wtedy konserwator zainteresował się losem zabytku i skrytykował pomysł przeniesienia go w inne miejsce. Rzeźby pozostały więc w magazynie.

Na to, by wróciły na swoje miejsce, szanse są niewielkie. Drogowcy od lat zastanawiają się, jak przebudować skrzyżowanie Dolnej z Puławską. Jeden z projektów zakłada budowę tunelu pod główną arterią Mokotowa. Ostateczne decyzje wciąż jednak nie zapadły, a mglista wizja zmian organizacji ruchu jest dla urzędników doskonałym pretekstem, by nie zajmować się zabytkowym wodotryskiem.

roody/ran/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • księgowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2012 20:31 ~księgowa

    Bufetowa daje swoim pryd..pasom kilkusettysięczne premie!Nie starczy jej na remont..

  • iks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2012 13:10 ~iks

    Jak gościu na swojej ziemi rozebrał kawałek sciany zwanej szumnie "koszarami", to zaraz podniosło sie larum. A tu widac jak naprawdę konserwator dba o zabytki. Tamta sprawa była medialna, to sie zainteresował, a ta była cicha, to 14 lat nie ruszył palcem.

  • adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2012 09:05 ~adam

    Podobno to nie byle jakie źrodełko tylko rzeczywiście ze skarpy wypływała woda. Ciekawe czy jeszcze byłaby pitna...

  • magott

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 23:35 ~magott

    "Pisze" to od niedawna poprawna forma. Chociaz ja jestem zwolennikiem tej starej czyli "jest napisane". Pozdrawiam!

  • Karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 20:00 ~Karol

    Pisałem do Was na ten temat i wysyłałem zdjęcia, na których widoczna jest jeszcze "świeża", a nie zniszczona tablica, już ze dwa tygodnie temu.

  • Emerytka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 19:44 ~Emerytka

    bimbas~bimbas

    Wywalić urzedasów !!!
    za ten zabytek na pradze za koneserem ... co wyburzyli też powywalać !!!!

    lidla i domy tam buduja teraz!!!!

    Weż się napij bo na trzeżwo to głupio gadasz!

    a zobaczymy co bedzie z zabytkowymi koszarami .. Miedzy Solidarności a Stalową obok tesco .. jakas szkoła to kupiła .. z tego co wiem .. i pewnie czekają az sie cisza zrobi .. a potem budynki ulegną "samowyburzeniu" albo 'samospaleniu" w stopniu wykluczającym mozliwosc odbudowy...

    tak sie robi u nas biznesy!

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 17:57 ~Warszawiak

    <i>Na drugiej pisze, że sytuacja trwa od 14 lat</i>

    Powinno być: jest napisane, a nie pisze.

  • mir

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 17:28 ~mir

    ~Dziadek tetryk
    Plany faktycznie są i to już od ponad 50 lat ! Już wtedy założono że Racławicka będzie dwu pasmową arterią łączącą Mokotów z Rakowcem. W tym celu powojenną zabudowę południowej strony Racławickiej mocno odsunięto, więc wystarczy tylko zburzyć budyneczek klasztoru Karmelitów - co w sumie jest proste, bo w rewanżu za Białołękę można im będzie "oddać" 100 ha pod Poznaniem :-), dwupiętrowy budynek vis a vis klasztoru ss Franciszkanek i szpecące okolicę parterowe budy między Bałuckiego a Puławską. Ale dalej będzie problem, bo od Ludowej jest już wąsko i nic się nie da zrobić, o czym projektanci najwyraźniej zapomnieli, więc cała inwestycja traci sens.

    Dalej na wysokości Ludowej w prawo i przez nieużytki i trochę ogródki do nowej ul Bethowena.Ulica pomiędzy Sobieskiego i Witosa /trasa Siekierkowska/ ma zostawione miejsce na drugą jezdnię.

  • ave

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 16:48 ~ave

    kur... to to mieli remontować?myślałem że lumpy na złom wytargały,ostatnio widziałem jak młotem rurę spustową (ten żeliwny kawałek od ziemi) tłukł w tym pustostanie prawie na przeciwko ,ale jak zabrali się za to urzędasy to już nie wróci więc bez różnicy kto zabrał

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2012 15:36 ~xxx

    Dario~Dario

    Chyba z pyska lwa leciała woda.Jako dziecko w latach 70 XX wieku przechodziłem obok z mamą.jeszcze wtedy było to miejsce zadbane.Teraz dewastacja. Szkoda bardzo takich miejsc.

    Ja pamiętam, że w latach 80-tych też leciała woda z tego miejsca.
    Ba nawet na górze są jakieś stare bunkry, podziemia (przynajmniej były)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl