Ulice

19.03.2018 21:35 na pasach

Mężczyzna potrącony przy Anielewicza

SERWISY:

Na skrzyżowaniu Anielewicza i Andersa kierowca samochodu osobowego potrącił pieszego. - Wszystko wydarzyło się na przejściu z sygnalizacją świetlną - podał nasz reporter.

- Kierowca peugeota jechał od placu Bankowego w kierunku Żoliborza. Na pasach potrącił mężczyznę - powiedział Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

Jak dodał, na miejsce wezwano policję i karetkę pogotowia. - Pieszy jest badany przez ratowników. Policja będzie ustalać, czy przechodził na czerwonym świetle czy nie - dodał Zieliński przed godziną 22.

Zablokowany został pas ruchu w kierunku Żoliborza. - Mimo to, ze względu na niskie natężenie ruchu nie ma korków - powiedział nasz reporter.

 

kw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 13:09 ~karol

    To faktycznie jest trudne skrzyżowanie,poza tym okoliczni mieszkańcy wiedzą że nawet pomijając pułapki których jest tam kilka,ludzie zachowują się tam często dziwnie i irracjonalnie:np przejeżdżają na czerwonym,pieszym wydaje się że ruch na Andersa odbywa się tylko w jednym kierunku na obu pasach i inne tego typu cuda.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 11:07 ~Wprost


    ewro~ewro

    Jestem kierowcą, zastanawia mnie jedno niezależnie od tego jakie światło miał pieszy, nawet jeśli samochód miał zielone to przecież pieszy nie jest mały, widać Go raczej z daleka i można się zatrzymać pod warunkiem że nie wysyła się własnie SMS-a lub nie gmera w telefonie. Gratuluję wszystkim którzy uważając że są w prawie mogą jechać po ludziach.
    No i teraz mnie hejtujcie
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Taaaaaa, następny "kierowca" teoretyk.
    Zrób to prawko, zacznij jeździć w zmiennych warunkach i zobacz jak czasami ciężko coś dostrzec np. w słońcu czy po zmroku.

    Nie wspomnę, że artykuł jak zwykle manipulatorski, bo sugerujący winę kierowcy ale NIE PODAJĄCY WSZYSTKICH FAKTÓW.

    Dokładnie. "Spece" w ogóle nie przyjmują do wiadomości faktu, że pieszy potrafią zwyczajnie wejść pod koła. Tu i prędkość 30 km/h jest za duża.

    A tutejsi redaktorzy mają zdaje się przykaz podkręcania newsów i wyciągnie ich z największych okolicznych dziur. Byle nam non-stop wmawiać jak to niby niebezpiecznie jest dla pieszych. I nie szkodzi, że w zeszłym roku w Warszawie zginęło 45 osób. Trzeba powtarzać, że to STRASZNIE DUŻO. :D

    Widać jest jakieś zamówienie "z góry" (może interesy HGW?). Tak samo jak z wciskaniem na rasizmu.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 10:07 ~Piękny Roman

    ewro~ewro

    Jestem kierowcą, zastanawia mnie jedno niezależnie od tego jakie światło miał pieszy, nawet jeśli samochód miał zielone to przecież pieszy nie jest mały, widać Go raczej z daleka i można się zatrzymać pod warunkiem że nie wysyła się własnie SMS-a lub nie gmera w telefonie. Gratuluję wszystkim którzy uważając że są w prawie mogą jechać po ludziach.
    No i teraz mnie hejtujcie

    Taaaaaa, następny "kierowca" teoretyk.
    Zrób to prawko, zacznij jeździć w zmiennych warunkach i zobacz jak czasami ciężko coś dostrzec np. w słońcu czy po zmroku.

    Nie wspomnę, że artykuł jak zwykle manipulatorski, bo sugerujący winę kierowcy ale NIE PODAJĄCY WSZYSTKICH FAKTÓW.

  • Obserwer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 09:36 ~Obserwer

    ewro~ewro

    Jestem kierowcą, zastanawia mnie jedno niezależnie od tego jakie światło miał pieszy, nawet jeśli samochód miał zielone to przecież pieszy nie jest mały, widać Go raczej z daleka i można się zatrzymać pod warunkiem że nie wysyła się własnie SMS-a lub nie gmera w telefonie. Gratuluję wszystkim którzy uważając że są w prawie mogą jechać po ludziach.
    No i teraz mnie hejtujcie

    Pewnie biegł do tramwaju. U mnie Leszno/Okopowa co chwilę ktoś wpada pod auto bądź tramwaj, bo czas ważniejszy jest niż zdrowie czy życie.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 09:31 ~Boom

    ewro~ewro

    Jestem kierowcą, zastanawia mnie jedno niezależnie od tego jakie światło miał pieszy, nawet jeśli samochód miał zielone to przecież pieszy nie jest mały, widać Go raczej z daleka i można się zatrzymać pod warunkiem że nie wysyła się własnie SMS-a lub nie gmera w telefonie. Gratuluję wszystkim którzy uważając że są w prawie mogą jechać po ludziach.
    No i teraz mnie hejtujcie


    Samochód jest jeszcze większy, ma światła, warczy silnik i widać go z daleka. Jak można go nie zauważyć? Czyżby kaptur na głowie a oczy w telefonie? Prawo o ruchu drogowym obowiązuje wszystkich.

  • ewro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 09:12 ~ewro

    Jestem kierowcą, zastanawia mnie jedno niezależnie od tego jakie światło miał pieszy, nawet jeśli samochód miał zielone to przecież pieszy nie jest mały, widać Go raczej z daleka i można się zatrzymać pod warunkiem że nie wysyła się własnie SMS-a lub nie gmera w telefonie. Gratuluję wszystkim którzy uważając że są w prawie mogą jechać po ludziach.
    No i teraz mnie hejtujcie

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 08:33 ~gaga

    jest to fatalne miejsce. Sama bardzo uwazam, mam dziecko w szkole na Swietojerskiej, ale długosc swiatel jest tak krótka, ze nikt normalny nie zdązy dojsc na zielonym. Ja i tak czesto czekam po połowie, ale zdarza sie, ze tramwaj z drugiej strony leci na mnie, mało mnie nie przejechał, a nie mogę sie wrocić tylko muszę dojsc do konca torów. Tam mieszka duzo osob starszych i wcale nie wtargają na jezdnie, ani nie lecą do tramwaju. Po prostu teraz jest objazd przez remont placu Krasinskich i nagromadziło się autobusów i ruch jest b. duzy na tym zawsze trudnym skrzyżowaniu.

  • goostav234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 08:27 ~goostav234

    Kiedy sie wreszcie policja weżmie za walenie mandatów pieszakom?!

  • JakJest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 08:06 ~JakJest

    koniu~koniu

    Nie ma znaczenia jakie pieszy miał światło ani czy wtargnął. Skoro był na jezdni to miał pierwszeństwo przed pojazdem.

    Albo jesteś trollem, albo nie masz prawka i żadnego pojęcia, albo jesteś zwyczajnie "myślący inaczej".

    Jak jest?

  • koniu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2018 07:43 ~koniu

    Nie ma znaczenia jakie pieszy miał światło ani czy wtargnął. Skoro był na jezdni to miał pierwszeństwo przed pojazdem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Otworzył klapę i poszedł. Wrócił, zamknął ją i pojechał

Otworzył klapę i poszedł. Wrócił, zamknął ją i pojechał

Czasami samochody się psują i odmawiają posłuszeństwa - wiadomo. Najczęściej zepsute auta się naprawia i znowu można nimi jeździć. Niekiedy zdarza się,... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl