Ulice

18.11.2016 13:24 zapowiadali paraliż miasta

Laweciarze przeciw wzrostowi akcyzy

SERWISY:

Protest laweciarzy w centrum Warszawy planowany był na godzinę 10. Ale o tej godzinie nie ruszył, bo organizatorzy czekali jeszcze na uczestników na przedmieściach. Ostatecznie kolumna ruszyła do centrum godzinę później. Jak poinformowała policja, dwóch uczestników zostało ukaranych mandatami za utrudnianie ruchu.

Jak poinformowała przed godziną 15 policja, protest przebiegał ogólnie. - Policjanci do tej pory nałożyli na dwóch uczestników mandaty za utrudnianie ruchu na Trasie Łazienkowskiej. Tam chwilowo ruch samochodów był utrudniony - podała Edyta Adamus z sekcji prasowej stołecznej policji.

Protestujący kierowców zebrało się w końcu około 30. Zaplanowali start na rondzie ONZ, przejazd w kierunku Dworca Centralnego, tam skręt w stronę ronda de Gaulle'a, Marszałkowską i przez plac Bankowy, aleję Solidarności oraz ulicę Towarową, a dalej powrót na Aleje Jerozolimskie. Tam zaplanowany jest koniec protestu.

- Przede wszystkim protestujemy przeciwko podniesieniu akcyzy. Jesteśmy jedyni w UE z taką dużą akcyzą. Nie mamy nic przeciwko jej podniesieniu, ale w rozsądnych kwotach. I tak płacimy wystarczająco dużo podatków, zatrudniamy ludzi, mechaników, blacharzy itp. Chcemy wypracować kompromis - powiedział Łukasz Piotrowicz, protestujący.

- Każdy z nas martwi się o swoje jutro, o swój byt. Jedziemy do centrum, gdzie czeka więcej samochodów na nas. Każdy martwi się o to co będzie po nowym roku - dodał Piotrowicz.

Nie chcą zmiany przepisów

Akcja była wyrazem sprzeciwu wobec propozycji nowych przepisów akcyzowych. Od stycznia kierowców mogą czekać radykalne zmiany: przy rejestracji używanego auta trzeba będzie zapłacić wyższą akcyzę. Ma ona uzależniać opłatę od wieku auta i pojemności silnika.

Organizatorzy protestu twierdzą, że przez nowe stawki sprawią import używanych samochodów z zagranicy stanie się nieopłacalny, bo wysokość akcyzy może wzrosnąć nawet sześciokrotnie. Obecnie obowiązujące przepisy uzależniają wysokość opłaty od pojemności silnika samochodu i jego wartości.

Ministerstwo Finansów zaprzecza, że chce podniesienia akcyzy. "Naszą intencją, przedstawianą również wcześniej, jest wypracowanie rozwiązania, które pozwoli utrzymać lub nawet obniżyć poziom opłat na najpopularniejsze samochody przy równoczesnym wyeliminowaniu nadużyć oraz podniesieniu bezpieczeństwa i uzyskaniu korzyści ekologicznych. W przypadku małego samochodu – o pojemności, 1,2, 1,4, 1,6, do 10 lat, wartości te będą bardzo zbliżone do obecnych. W niektórych przypadkach te stawki mogą być nawet nieco niższe. Także nie ma obawy o to, że nagle wzrośnie akcyza dla najczęściej sprowadzanych aut" - czytamy w piśmie ministerstwa do naszej redakcji.

Urzędnicy dodali, że intencją zmian jest przejrzystość i sprawiedliwość podatku akcyzowego dla samochodów oraz brak furtek do unikania podatków. "Zależy nam, żeby każdy kto decyduje się na sprowadzenie samochodu z zagranicy jeszcze przed jego zakupem dokładnie wiedział ile będzie wynosiła akcyza" - pisze Ministerstwo Finansów.

Wczoraj portal TVN24BIS napisał, że rząd zmodyfikował założenia reformy akcyzy. Czytaj o tym więcej.

md/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2016 09:55 ~vtr




    MAM NOWE AUTKO~MAM NOWE AUTKO

    ALE PO CO PŁACIĆ 40 TYS ZŁ ZA STARE PONIEMIECKIE AUTO JAK MOŻNA ZA 50 TYS KUPIĆ NOWE Z POLSKIEGO SALONU . NIECH SIE MARTWIĄ NIEMCY CO ZROBIA TERAZ ZE STAROCIAMI
    polo~polo
    No tak ale na pewno nie będzie z salonu BMW. Dla małorolnych takie auto to wyznacznik pozycji społecznej.

    Bielańczyk~Bielańczyk


    Jak nie BMW to Audi, też być może:) Niestety u nas samochód to wyznacznik prestiżu, nieważne że poskładany z trzech i dziesięcioletni. Ważne, że prestiżowa marka:)Na tym bazują wszelkiej maści laweciarze-złomiarze. Może akcyza rozwiąże ten problem bo złom jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu i środowiska.

    asd~asd


    Akcyza nie rozwiąże tego problemu a wręcz go pogłębi. Część ludzi będzie miała jeszcze większy problem ze zmianą samochodu niż teraz i będzie zajeżdżała ten złom co posiada aż się rozleci a reszta kupi jeszcze większego składaka bo już wcale nie będzie się opłacało sprowadzać aut w dobrym stanie.


    Dokładnie. A do tego bardziej się będzie opłaciło sprowadzić dwuletni małolitrażowy po dachowaniu, przemielony pod TIRem albo owinięty wokół drzewa niż starszy sprawny technicznie.

    Gratulacje DOBRA ZMIANO !

  • zylett

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2016 20:36 ~zylett

    halo~halo

    TYPOWE MIRKI, do roboty by sie wzieli a nie blokują miasto

  • dino

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2016 20:30 ~dino

    nie wolno tak postepować z biedniejsza swera ludzi

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2016 13:22 ~asd



    MAM NOWE AUTKO~MAM NOWE AUTKO

    ALE PO CO PŁACIĆ 40 TYS ZŁ ZA STARE PONIEMIECKIE AUTO JAK MOŻNA ZA 50 TYS KUPIĆ NOWE Z POLSKIEGO SALONU . NIECH SIE MARTWIĄ NIEMCY CO ZROBIA TERAZ ZE STAROCIAMI
    polo~polo
    No tak ale na pewno nie będzie z salonu BMW. Dla małorolnych takie auto to wyznacznik pozycji społecznej.

    Bielańczyk~Bielańczyk


    Jak nie BMW to Audi, też być może:) Niestety u nas samochód to wyznacznik prestiżu, nieważne że poskładany z trzech i dziesięcioletni. Ważne, że prestiżowa marka:)Na tym bazują wszelkiej maści laweciarze-złomiarze. Może akcyza rozwiąże ten problem bo złom jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu i środowiska.



    Akcyza nie rozwiąże tego problemu a wręcz go pogłębi. Część ludzi będzie miała jeszcze większy problem ze zmianą samochodu niż teraz i będzie zajeżdżała ten złom co posiada aż się rozleci a reszta kupi jeszcze większego składaka bo już wcale nie będzie się opłacało sprowadzać aut w dobrym stanie.

  • Bielańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 23:37 ~Bielańczyk


    MAM NOWE AUTKO~MAM NOWE AUTKO

    ALE PO CO PŁACIĆ 40 TYS ZŁ ZA STARE PONIEMIECKIE AUTO JAK MOŻNA ZA 50 TYS KUPIĆ NOWE Z POLSKIEGO SALONU . NIECH SIE MARTWIĄ NIEMCY CO ZROBIA TERAZ ZE STAROCIAMI
    polo~polo
    No tak ale na pewno nie będzie z salonu BMW. Dla małorolnych takie auto to wyznacznik pozycji społecznej.



    Jak nie BMW to Audi, też być może:) Niestety u nas samochód to wyznacznik prestiżu, nieważne że poskładany z trzech i dziesięcioletni. Ważne, że prestiżowa marka:)Na tym bazują wszelkiej maści laweciarze-złomiarze. Może akcyza rozwiąże ten problem bo złom jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu i środowiska.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 23:30 ~Piękny Roman

    MAM NOWE AUTKO~MAM NOWE AUTKO

    ALE PO CO PŁACIĆ 40 TYS ZŁ ZA STARE PONIEMIECKIE AUTO JAK MOŻNA ZA 50 TYS KUPIĆ NOWE Z POLSKIEGO SALONU . NIECH SIE MARTWIĄ NIEMCY CO ZROBIA TERAZ ZE STAROCIAMI

    Czekam na ofertę auta za 50k dla 4-5 osobowej rodziny?
    O może takiej jak u moich sąsiadów, 2 dzieci (3 i 1,5 roku) jeżdżących w fotelikach + pies (niby tylko york, ale trzeba go bezpiecznie przewieźć).
    Komuś się czasy pomyliły, to już nie komuna gdzie można było jechać zapchanym do granic autem z dzieckiem na kolanach.

    Trzeba się wziąć z tym co sprowadzają totalne szroty, spawane z 5 i z licznikiem 2x przekręconym, ale totalne blokowanie to SZCZYT GŁUPOTY.

  • Oldi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 19:14 ~Oldi

    Dzieki tej nowej Akcyzie bedzie w polsce jak na Kubie. Kto kupi sobie polskie auto w salonie?
    Moze BMW. Audi. Mercedes to polskie samochody?
    Te zlomy pochodza od naszych zachodnich wroga.
    Czy nikt z polskich obywateli nie wpadl na to ze wasi wodzowie chca was tylko wydoic i to tylko tych najbiedniejszych ktorych nie stac na nowe samochody. Zlom czy nie zlom , ale daje prace wielu tysiacom ludzi. Ale jak polacy chca jezdzic zabytkami a tylko niewielka garstka nowymi to prosze bardzo.

  • misiaczek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 18:52 ~misiaczek

    Nie-rząd próbuje w najłatwiejszy sposób odebrać rozdawane 500+. Nie jest żadną tajemnicą, że wzrósł drastycznie popyt na tanie do 10 tys samochody [przede wszystkim mini-vany] w mniejszych miejscowościach. Cóż, ci co otrzymują darmowe 500+ na kilku potomków po prostu poczekają jeszcze jeden-dwa miesiące na dołożenie do wyższej ceny wymarzonego pierwszego mobila. A inni? Inni to drugi sort, nie zasługujący na uwagę jej kaczej podłej niskości.

  • halo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 16:38 ~halo

    TYPOWE MIRKI, do roboty by sie wzieli a nie blokują miasto

  • tdtyddtydtydtydtydty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 16:31 ~tdtyddtydt…

    MAM NOWE AUTKO~MAM NOWE AUTKO

    ALE PO CO PŁACIĆ 40 TYS ZŁ ZA STARE PONIEMIECKIE AUTO JAK MOŻNA ZA 50 TYS KUPIĆ NOWE Z POLSKIEGO SALONU . NIECH SIE MARTWIĄ NIEMCY CO ZROBIA TERAZ ZE STAROCIAMI


    Widzisz, po mieście dziś samochodem się średnio opłaca, więc raczej samochód kupuje się taki, żeby można nim było pojechać poza miasto, na wakacje itp.
    Powiedzmy, że minimum czym można bezpiecznie podróżować (testy zderzeniowe to mit) to kompakt. Mniejsze toczydełka to proszenie się o nieszczęście.
    No i teraz pokaż mi kompakt który kupisz nowy na 50 tysięcy złotych? Mówię o wersji która umożliwia normalną jazdę i ma jakiekolwiek wyposażenie?
    Nie kupisz. Takie samochód kosztuje mniej więcej 60, ale częściej 70 czy nawet 80 tysięcy.
    A za 40 tysięcy kupisz już dobry i sprawny używany samochód. Większość z tych samochodów przyjedzie właśnie na lawecie, nie koniecznie niesprawnych. Po prostu nie opłaca się na kołach.
    I będą ekologiczniejsze (bo za tyle to już minimum Euro4) i bezpieczniejsze niż nowy najuboższej wersji samochód mniejszy od klasy kompakt.
    Skoro w bogatych krajach jak Niemcy nadal jeździ wiele starych samochodów (z roku na rok więcej) to Polacy mają się zadłużać na całe życie żeby kupić często wybrakowaną wersję nowego samochodu, żeby tylko dealer zarobił? Już raz tak ludzi oszukano na nieruchomościach. Dość tego.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl