Ulice

10.12.2018 07:30 utrudnienia

Kolizja w alei Prymasa Tysiąclecia.
Korki i rozbite butelki z winem

SERWISY:


Do dwóch kolizji doszło w poniedziałek rano w alei Prymasa Tysiąclecia. Nasz reporter ostrzegał przed utrudnieniami.

Sytuacja miała miejsce chwilę po godzinie 6 w alei Prymasa Tysiąclecia, przed Górczewską w kierunku Wisły.

- Najpierw zderzyły się dwa auta osobowe. Kiedy przed jednym z nich, na prawym pasie ruchu, zatrzymał się samochód dostawczy, uderzyła w niego inna ciężarówka, która przewoziła kartony z winem - opisywał Lech Marcinczak z tvnwarszawa.pl.

I dodał, że kilka z nich wypadło z ciężarówki na jezdnię. Butelki z alkoholem rozbiły się. - Zablokowany jest prawy pas ruchu. Tworzą się korki - ostrzegał Marcinczak.

Natomiast Jarosław Florczak z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji informował, że uczestnikom kolizji nic się nie stało, a kierowcy byli trzeźwi.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kokoszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 22:09 ~kokoszka


    radarowiec~radarowiec

    Doprecyzujmy: nie przed Górczewską, a za (kładka przy Czorsztyńskiej). W sobotę kawałek dalej inny miszcz kierownicy stracił panowanie na łuku i zaliczył pobocze. Może coś należałoby z tym wreszcie zrobić? Często zwykły radar potrafi czynić cuda.
    Renata~Renata

    Przy czorsztyńskiej to można jechać i 90 km/godz. Problem jest ze słoikami którzy zmieniają pas bez kierunkowskazów i zajeżdzających innym drogę. Inni to jadą lewym 50-ką a prawy wolny. Pochyleni tak jak na motocyklu i nie widzą żadnego lusterka.



    Problem jest z tą hołotą, która siedzi na zderzaku niezależnie od prędkości, pasa i warunków pogodowych. Obserwuję to niemal codziennie. Właśnie na tym odcinku to standard.

  • nunek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 17:50 ~nunek

    Ktoś opowiadał,że pewien człowiek,którego posesja i płot znajdowały się właśnie na łuku drogi były systematyczne "rozjeżdżane" z powodu zbytniej w tych miejscach prędkości aut.Trudno było walczyć o odszkodowania.Zbił wiec skrzynkę wielkości radaru,pomalował na żółto,wbił drut imitujący antenkę i przybił zakrętkę od słoika jako obiektyw.Nie było żadnych przeciwwskazań, bo obiekt nie był żadnym działającym sprzętem elektronicznym mogącym spowodować skutki uboczne,stał za płotem na posesji tego gościa i nikomu nie wadził.Podobny efekt dawał kiedyś tzw.policjant na poboczu z tektury.Efekt? Od tamtej pory nie miał jeszcze "bliskiego spotkania" z żadnym pojazdem mechanicznym.

  • Boy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 13:10 ~Boy

    Tylko wina, wina szkoda!

  • Arek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 09:40 ~Arek

    radarowiec~radarowiec

    Doprecyzujmy: nie przed Górczewską, a za (kładka przy Czorsztyńskiej). W sobotę kawałek dalej inny miszcz kierownicy stracił panowanie na łuku i zaliczył pobocze. Może coś należałoby z tym wreszcie zrobić? Często zwykły radar potrafi czynić cuda.

    Doprecyzujmy czy kierowca o czynnym mózgu może wpaść na stojącą przeszkodę. Według mnie należy odbierać uprawnienia tym co tracą panowanie nad pojazdem i wypadają z drogi lub wpadają na stojącą przeszkodę. Ich mózgi się niedostatecznie wykształciły by pojąć zasady bezpiecznego prowadzenia pojazdów.

  • Smakosz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 08:53 ~Smakosz

    Wiecie jakie to wino?Może jakaś butelka się uratowała?Byłoby na Sylwestra.

  • Renata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 08:45 ~Renata

    radarowiec~radarowiec

    Doprecyzujmy: nie przed Górczewską, a za (kładka przy Czorsztyńskiej). W sobotę kawałek dalej inny miszcz kierownicy stracił panowanie na łuku i zaliczył pobocze. Może coś należałoby z tym wreszcie zrobić? Często zwykły radar potrafi czynić cuda.

    Przy czorsztyńskiej to można jechać i 90 km/godz. Problem jest ze słoikami którzy zmieniają pas bez kierunkowskazów i zajeżdzających innym drogę. Inni to jadą lewym 50-ką a prawy wolny. Pochyleni tak jak na motocyklu i nie widzą żadnego lusterka.

  • radarowiec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2018 08:19 ~radarowiec

    Doprecyzujmy: nie przed Górczewską, a za (kładka przy Czorsztyńskiej). W sobotę kawałek dalej inny miszcz kierownicy stracił panowanie na łuku i zaliczył pobocze. Może coś należałoby z tym wreszcie zrobić? Często zwykły radar potrafi czynić cuda.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl