Ulice

07.08.2019 21:09 z BMW odpadły drzwi

Kolizja na Gocławku. Kierujący elektrycznym autem "oddalił się"

SERWISY:

Dwa auta zderzyły się w środę wieczorem na Gocławku. Jak informuje policja, kierowca z jednego z nich "oddalił się".

Do kolizji elektrycznego BMW na minuty oraz volkswagena doszło około godziny 19.50 na skrzyżowaniu Pustelnickiej i Tarnowieckiej.

Po zderzeniu BMW uderzyło w ogrodzenie. W aucie wystrzeliły poduszki powietrzne, odpadły drzwi.

- Kierujący elektrycznym autem oddalił się. W zderzeniu nikt nie został ranny - opisuje Magdalena Bieniak z wydziału prasowego Komendy Stołecznej.

Jak dodaje, prowadzący volkswagena był trzeźwy. - Będziemy wyjaśniać okoliczności zderzenia - mówi policjantka.

kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2019 01:00 ~waws

    A może tak merytorycznie?


    waws~waws

    Jasne, tylko te "2 kafle" to często cała pensja osoby po studiach. 300-400 PLN - tyle to może kosztować i wtedy ma sens w naszych realiach. Może w ogóle zabronić prywatnych aut i wprowadzić auta dla bogatych? Zapamiętaj: nie każdy jest prawnikiem, czy programistą. A skoro skończył studia, ma prawo żyć chociaż na podstawowym poziomie i mieć niedrogie auto...

    /cytat_3045715]
    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.

    [/cytat_3045809]

    Filip~Filip

    Dzieciaku zejdź na ziemie!

  • bob

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 22:43 ~bob


    waws~waws

    Jasne, tylko te "2 kafle" to często cała pensja osoby po studiach. 300-400 PLN - tyle to może kosztować i wtedy ma sens w naszych realiach. Może w ogóle zabronić prywatnych aut i wprowadzić auta dla bogatych? Zapamiętaj: nie każdy jest prawnikiem, czy programistą. A skoro skończył studia, ma prawo żyć chociaż na podstawowym poziomie i mieć niedrogie auto...

    /cytat_3045715]
    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.

    [/cytat_3045809]

    Filip~Filip

    Dzieciaku zejdź na ziemie!

    ja już mam 40 na karku :p Dziękuję za komplement.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 16:36 ~sammler

    waws~waws

    Jasne, tylko te "2 kafle" to często cała pensja osoby po studiach. 300-400 PLN - tyle to może kosztować i wtedy ma sens w naszych realiach. Może w ogóle zabronić prywatnych aut i wprowadzić auta dla bogatych? Zapamiętaj: nie każdy jest prawnikiem, czy programistą. A skoro skończył studia, ma prawo żyć chociaż na podstawowym poziomie i mieć niedrogie auto...


    Słuchaj, tak po ludzku ja ciebie rozumiem. Staram się być życzliwy dla innych ludzi, z zasady życzę im jak najlepiej. Ale niestety prawo do niedrogiego auta nie jest prawem człowieka. I ok, bo auto nie jest niezbędne do życia. Wiem, co mówię, bo długo się bez samochodu obchodziłem - to był mój wybór, nie konieczność.

    Akurat samochód wynajęty będzie zawsze "tańszy" niż własny, ponieważ korzystasz z niego tylko wtedy, gdy naprawdę potrzebujesz. Z samochodem posiadanym do wyłącznej dyspozycji jest często odwrotnie... korzysta się z niego jak najczęściej, by... zmniejszyć "Straty" (koszty jego posiadania, których nigdy się nie odzyska). Mało który właściciel to przyzna (szczególnie przed sobą), ale tak właśnie jest.

    Nie chcę tu robić reklamy, ale taki np. Panek ma ofertę na dłuższy wynajem niż tylko na minuty. Wynajęcie auta na tydzień to 540 zł (77 zł dziennie) plus kilometry (50 groszy, ale w tym jest już paliwo). Wyjazd na tydzień do Gdańska to więc koszt ok. 940 zł. Gdybym ja chciał jechać swoim autem, na samo paliwo wydałbym ok. 300 zł. Czy 640 zł to dużo? I tak, i nie. Wydasz je raz na jakiś czas (gdy naprawdę potrzebujesz). Mnie samochód kosztuje cały czas... nawet gdy stoi w garażu.

  • bob

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:49 ~bob

    waws~waws

    Jasne, tylko te "2 kafle" to często cała pensja osoby po studiach. 300-400 PLN - tyle to może kosztować i wtedy ma sens w naszych realiach. Może w ogóle zabronić prywatnych aut i wprowadzić auta dla bogatych? Zapamiętaj: nie każdy jest prawnikiem, czy programistą. A skoro skończył studia, ma prawo żyć chociaż na podstawowym poziomie i mieć niedrogie auto...

    /cytat_3045715]
    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.

    [/cytat_3045809]


    wszystko jest oczywiście kwestią skali i rodzaju abonamentu. Jestem ostatni, żeby dzielić ludzi na biednych i bogatych. Pytanie tylko czy rozwijające się miasta będą mogły sobie pozwolić by każdy jeździł po nich swoim zamochodem.

  • Filip

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:36 ~Filip

    waws~waws

    Jasne, tylko te "2 kafle" to często cała pensja osoby po studiach. 300-400 PLN - tyle to może kosztować i wtedy ma sens w naszych realiach. Może w ogóle zabronić prywatnych aut i wprowadzić auta dla bogatych? Zapamiętaj: nie każdy jest prawnikiem, czy programistą. A skoro skończył studia, ma prawo żyć chociaż na podstawowym poziomie i mieć niedrogie auto...

    /cytat_3045715]
    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.

    [/cytat_3045809]


    Dzieciaku zejdź na ziemie!

  • JOZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:25 ~JOZ

    taka będzie wkrótce wizja miast auta prywatne znikną, konkurencja firm carsharingu będzie tak duża, że ceny będą jak abonament za telefon, zwyczajnie nie będzie się opłacało kupować aut prywatnych

  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 14:16 ~waws

    Jasne, tylko te "2 kafle" to często cała pensja osoby po studiach. 300-400 PLN - tyle to może kosztować i wtedy ma sens w naszych realiach. Może w ogóle zabronić prywatnych aut i wprowadzić auta dla bogatych? Zapamiętaj: nie każdy jest prawnikiem, czy programistą. A skoro skończył studia, ma prawo żyć chociaż na podstawowym poziomie i mieć niedrogie auto...

    /cytat_3045715]
    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.

    [/cytat_3045809]

  • taki tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 13:29 ~taki tam





    msw~msw

    Kolejne BMW skasowane, ciekawe kiedy Innogy znudzi się ten carsharing i w ogóle kiedy zniknie ten rodzaj usług. Nastawiali tego po ulicach i parkingach i normalny kierowca niema gdzie zaparkować.Panek też stracił sporo aut.
    bob~bob

    Ja jednak obstawiam, że prędzej znikną prywatne auta niż te do wypożyczenia.
    Gnom~Gnom

    Pojedź sobie wypożyczonym na tydzień w Alpy na narty. Powodzenia!
    bob~bob

    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.

    Gnom~Gnom

    Ile kosztuje pojechanie "panekiem" lub "innogiem" na tydzień w Alpy?


    Jeden z drugim głupoty wypisuje i to coraz większe !!!
    Mylicie pojęcia zastanów się jeden z drugim do czego maja służyć poszczególne wypożyczalnie.

    Ja wypożyczyłem kampera na 2 tygodnie i nie w celu jeżdżenia po mieście do czego służą te samochody inogy

  • Zawiedziony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 13:23 ~Zawiedziony

    bob~bob

    Dlaczego powodzenia? Nie raz już wypożyczałem samochód na ponad tydzień.
    Może to nie jest kwestia najbliższych 10 czy 20 lat i może mam bujną wyobraźnię ale wydaje mi się, że rezygnacja z prywatnych samochodów (może na początku w dużych miastach) jest możliwa. Nie licząc szrotu sprowadzanego z Niemiec utrzymanie samochodu trochę kosztuje. Paliwo, ubezpieczenie, serwis, utrata wartości – w moim przypadku jest to kilkanaście tyś. złotych. Po mieście mogłyby jeździć same autonomiczne samochody na które wykupuje się abonament np. 2 kafle za miesiąc. Klikasz na telefonie, że potrzebujesz transportu, podjeżdża po ciebie auto, rozwozi dzieciaki do szkoły a ciebie do pracy a potem jedzie do kolejnego klienta. Można zrezygnować z 2/3 miejsc parkingowych bo samochody ciągle są w ruchu. Do tego ruch jest płynny bo wszystkim steruje elektronika.



    I najlepiej jak państwo wespół z firmami kontrolują społeczeństwo. Już to przerabialiśmy. Chyba zapomniałeś co to wolność i niezależność.

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 13:16 ~minipudzianek

    ANNA~ANNA

    POLSKA TO JEDNAK DZIKI KRAJ..
    BRAK KULTURY [POSZANOWANIA CUDZEJ WŁASNOŚCI LUB OGÓLNOMIEJSKIEJ..
    ZAPRASZAM DO LUKSEMBURGU MOŻE SIĘ CZEGOŚ NAUCZYCIE...

    A ja zapraszam do Warszawu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl