Ulice

26.08.2015 09:22 informacja od internauty

Kierowca BMW stracił panowanie nad autem. Trafił do szpitala

SERWISY:


We wtorek wieczorem w al. Stanów Zjednoczonych kierowca stracił panowanie nad autem. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wylądował na ogrodzeniu przy trawniku.

O zdarzeniu pomiędzy ul. Grenadierów a rondem Wiatraczna poinformował nas internauta Marek. I przesłał zdjęcia.

"Uderzył w zaparkowane auto"

Jak poinformował we wtorek wieczorem redakcję Kontaktu 24 dyżurny Komendy Stołecznej Policji, do kolizji doszło w alei Stanów Zjednoczonych około godz. 22.30.

"Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca BMW stracił panowanie nad samochodem. Najpierw uderzył w zaparkowane auto, odbił się i następnie wjechał w niewielkie ogrodzenie trawnika. Z obrażeniami, które nie zagrażają życiu, trafił do szpitala" – poinformowała policja.

Funkcjonariusze dodali, że najprawdopodobniej zostanie ukarany mandatem.

W środę rano poprosiliśmy policję z Pragi Południe o dodatkowe informacje. Czekamy na odpowiedź.

ran/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wilczylas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2015 14:47 ~wilczylas

    chcecie wiecej?

    Typ nie ma prawa jazdy, auto nie zarejstrowane...bez ubezpieczenia, zrobił sobie kuku w noge..kretyn który teraz bedzie miał duzo problemów za swoja głupote... no coz...

  • Klosivo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2015 14:23 ~Klosivo


    Klosivo~Klosivo

    Tył napęd, naoglądał się filmików na Youtube, i masz bąbo placek, trzeba budować lub udostępniać bezpieczne miejsca do szaleństw samochodowych wtedy nie będzie takich problemów. Najbliższy tor (na który ciężko lub bardzo drogo można się dostać) jest w Poznaniu, a PZmot zamiast zająć się swoimi obowiązkami zajmuje się HGW. czym. Każde miejsce udostępnione do "wściekania" się autem na terenie zamkniętym w Warszawie lub okolicach jest po chwili zamykane bo wszystkim przeszkadza, prawdopodobnie bo ich Lanos, Insignia czy inny beznadziejny Kaszkaj bokiem latać nie może - Polaki Cebulaki...
    cargo to my~cargo to my
    Co ty nie powiesz. Ciekawe kto miałby zapłacić za budowę takich miejsc aby garstka frustratów mogła się powściekać swoimi samochodzikami. Jak masz taką potrzebę to zbierz kolegów, zaciągnijcie kredyt, zbudujcie tor i wpuszczajcie na niego kogo popadnie - oczywiście za darmo i bez obowiązku sprzątania po sobie syfu.



    Jest taka państwowa instytucja jak Polski Związek Motorowy i to ich obowiązkiem jest organizowanie takich miejsc. Szkolenie kierowców to podstawa, wielu użytkowników naszych dróg nie potrafi wyprowadzić auta z poślizgu na mokrej czy zamarzniętej nawierzchni, zanim coś napiszesz to pomyśl, takie miejsca do szkoleń na pewno by uratowały wiele osób a jak nie to chociaż było by mniej stłuczek i korków na mieście.

  • Klosivo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2015 14:16 ~Klosivo


    Klosivo~Klosivo

    Tył napęd, naoglądał się filmików na Youtube, i masz bąbo placek, trzeba budować lub udostępniać bezpieczne miejsca do szaleństw samochodowych wtedy nie będzie takich problemów. Najbliższy tor (na który ciężko lub bardzo drogo można się dostać) jest w Poznaniu, a PZmot zamiast zająć się swoimi obowiązkami zajmuje się HGW. czym. Każde miejsce udostępnione do "wściekania" się autem na terenie zamkniętym w Warszawie lub okolicach jest po chwili zamykane bo wszystkim przeszkadza, prawdopodobnie bo ich Lanos, Insignia czy inny beznadziejny Kaszkaj bokiem latać nie może - Polaki Cebulaki...
    fgc~fgc

    Szanowny ale ograniczony amatorze latania bokiem. Musisz zrozumieć, że drift jest bardzo głośną dyscypliną i dlatego nie żadnych szans aby takie miejsca działały legalnie w takich aglomeracjach jak Warszawa. Z uwagi na fakt, że ciężko pracuję to w domu musze mieć święty spokój i nie ma takiej możliwości aby garstka glutów zakłócała mi spokój swoimi złomami czyli 30-40 letnimi BMW bo wydaje im się, że są drifterami.



    Szanowny ale ograniczony obywatelu tego miasta (o ile płacisz tu podatki a nie w Rykach), kto mówi o wyznaczonych miejscach w Warszawie ? Mamy coraz lepsze drogi a dojazd w okolice miasta jest teraz coraz szybszy, powinno budować się takie miejsca w miejscach nie kolidujących z zabudowaniami wielorodzinnymi, dobre lokalizacje można wyliczać bez końca.
    Poza tym latanie golfem pod Tesco na ręcznym to nie Drift.
    Pokój !

  • Lord

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 15:34 ~Lord

    Kompaaaaaaakt!!

  • oland

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 14:39 ~oland

    Powinien złożyć reklamację do Niemca który sprzedał jemu to super auto a nie nauczyl tym jeździć.

  • Figo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 14:07 ~Figo

    to starocie,wybite,zgnite,a może i bite,geometrii nie trzyma,kierowca z bombowca i tragedia gotowa ;-)

  • cargo to my

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 11:35 ~cargo to my

    Klosivo~Klosivo

    Tył napęd, naoglądał się filmików na Youtube, i masz bąbo placek, trzeba budować lub udostępniać bezpieczne miejsca do szaleństw samochodowych wtedy nie będzie takich problemów. Najbliższy tor (na który ciężko lub bardzo drogo można się dostać) jest w Poznaniu, a PZmot zamiast zająć się swoimi obowiązkami zajmuje się HGW. czym. Każde miejsce udostępnione do "wściekania" się autem na terenie zamkniętym w Warszawie lub okolicach jest po chwili zamykane bo wszystkim przeszkadza, prawdopodobnie bo ich Lanos, Insignia czy inny beznadziejny Kaszkaj bokiem latać nie może - Polaki Cebulaki...
    Co ty nie powiesz. Ciekawe kto miałby zapłacić za budowę takich miejsc aby garstka frustratów mogła się powściekać swoimi samochodzikami. Jak masz taką potrzebę to zbierz kolegów, zaciągnijcie kredyt, zbudujcie tor i wpuszczajcie na niego kogo popadnie - oczywiście za darmo i bez obowiązku sprzątania po sobie syfu.

  • fgc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 11:28 ~fgc

    Klosivo~Klosivo

    Tył napęd, naoglądał się filmików na Youtube, i masz bąbo placek, trzeba budować lub udostępniać bezpieczne miejsca do szaleństw samochodowych wtedy nie będzie takich problemów. Najbliższy tor (na który ciężko lub bardzo drogo można się dostać) jest w Poznaniu, a PZmot zamiast zająć się swoimi obowiązkami zajmuje się HGW. czym. Każde miejsce udostępnione do "wściekania" się autem na terenie zamkniętym w Warszawie lub okolicach jest po chwili zamykane bo wszystkim przeszkadza, prawdopodobnie bo ich Lanos, Insignia czy inny beznadziejny Kaszkaj bokiem latać nie może - Polaki Cebulaki...

    Szanowny ale ograniczony amatorze latania bokiem. Musisz zrozumieć, że drift jest bardzo głośną dyscypliną i dlatego nie żadnych szans aby takie miejsca działały legalnie w takich aglomeracjach jak Warszawa. Z uwagi na fakt, że ciężko pracuję to w domu musze mieć święty spokój i nie ma takiej możliwości aby garstka glutów zakłócała mi spokój swoimi złomami czyli 30-40 letnimi BMW bo wydaje im się, że są drifterami.

  • fffffff

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 11:04 ~fffffff

    Przy 50 km/h takie rzeczy są niemożliwe, więc czemu kierowca nie stracił uprawnień?

  • kts

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2015 11:04 ~kts

    Stracil panowanie czyli co - samochod zapanowal nad nim? "stracil panowanie" - to synonim na popis buractwa.
    W normalnych krajach to się nazywa reckless driving - skutkuje w najlepszym przypadku zabraniem prawa jazdy i mandatami rzędu 3 średnich pensji + pokryciem strat. W najgorszym odsiadką.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl