Ulice

24.02.2015 12:11 zablokowane były dwa pasy w kierunku Piaseczna

Karambol sześciu aut na Puławskiej. "Pani chciała ominąć kota"

SERWISY:


Sześć aut zderzyło się na Puławskiej na jezdni w stronę centrum Piaseczna. Jak  informuje stołeczna policja, jedna z kierujących chciała ominąć przebiegającego przez jezdnię kota. - Tym manewrem doprowadziła do zderzenia - informuje Agnieszka Hamelusz z Komendy Stołecznej Policji. Utrudnienia na Puławskiej trwały około 2 godziny.


Do zdarzenia doszło na wysokości Puławskiej 46. - Jedna z kierujących zobaczyła na jezdni kota i chciała go ominąć. Tym manewrem doprowadziła do zderzenia w sumie sześciu aut. Jednej osobie pomocy udzieliła karetka pogotowia - informowała Agnieszka Hamelusz.

Po karambolu na tej samej jezdni doszło do kolejnej kolizji. - Kierowcy jadący w stronę Piaseczna chcieli ominąć karambol. Wtedy na sąsiednim pasie doszło do kolizji sprintera z fordem - mówiła Hamelusz.

Spore utrudnienia

Jak informuje Edyta Adamus ze stołecznej policji przed 12, po niecałych dwóch godzinach utrudnień, ruch został udrożniony. - Część z kierowców biorących udział w karambolu została ukarana mandatami - dodała policjantka.

Na miejscu zdarzenia był nasz reporter. - W stronę Piaseczna ruch odbywał się tylko skrajnym prawym pasem - mówił Tomasz Zieliński. Na miejscu był policja i straż pożarna. - Samochody biorące udział w karambolu, między innymi: dwa mercedesy, bmw i fiat, są ładowane na lawety - dodawał Zieliński.

Kot nie przeżył.

jb/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ursynowpld

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2015 06:39 ~ursynowpld

    *a kiedy będzie buspas na Puławskiej, który obiecała Hanka przed wyborami?

  • jeep

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2015 05:57 ~jeep

    XYZ~XYZ

    Sebaxx nie komentuj lepiej

    a co ci się nie podoba w jego komentarzu-prawde napisał!

  • anega

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 23:17 ~anega

    No i dobrze chciała. Dobre serce.

  • Klucha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 23:04 ~Klucha

    Kicia i tak szczęścia nie miała- Pani jadąc po lewym pasie chciała wyhamować i uchronić kotka, a i tak ktoś go "upolował" na prawym pasie ruchu- Kicia pechowa jednak była.

    Sama osobiście przejechałam po "mięsku" którego nikt nie uprzątnął po całym zdarzeniu.

  • kemark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 21:36 ~kemark

    W Warszawie kotów jak psów...

  • Mitella

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 21:28 ~Mitella

    Biedny kot. :(

  • albert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 21:23 ~albert

    Ważne że kot przeżył, a bałwany co się trzymają na zderzakach - macie nauczkę.

  • XYZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 21:11 ~XYZ

    Sebaxx nie komentuj lepiej

  • korbol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 20:41 ~korbol

    strasz~strasz

    Pańca powinna odpocząć od samochodu zabierając jej uprawniennia na co najmniej 2 lata.
    Tak żeby miała czas na przemyślenia.
    Mogła zabić ludzi !!!
    Już kiedyś jedna uratowała kotka, zabijając przy tym 2ke dzieci.
    Ale jak widać dla niektórych życie kotka ma więsze znaczenie od życia ludzkiego.


    Spowodowała katastrofę

    Nie jechała 200km/h nocą po POW gdzie było pusto
    tamtemu kierowcy zabrali prawko a tej Pani ?

    Taki kraj

  • ksiądz fikary

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2015 19:56 ~ksiądz fikary


    sdfgdfg~sdfgdfg

    szkoda kici :(
    Aga~Aga

    W Kanadzie jest prosta zasada,że musisz zachować taką odległość od jadącego przed tobą samochodu ,że jadąc za nim widzisz jego tylne koła. Proste ,jak drut. Nikt się nie ma się prawa wepchnąć.

    Kiepska zasada. Bez związku z prędkością pojazdów. Prawidłowa zasada to - taki odstęp w metrach, jak połowa prędkości na szybkosciomierzu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl