Ulice

01.03.2019 13:37 zignorował pieszego

Inni stanęli przed przejściem. Kierowca autobusu przejechał na czerwonym

SERWISY:


Czwartkowe popołudnie na Sadybie. Na Powsińskiej na wysokości pętli autobusowej
zapala się czerwone światło. Ale kierowca autobusu miejskiego nic sobie z tego nie robi. Przejeżdża środkowym pasem tuż przed idącym prawidłowo pieszym.

Niebezpieczną sytuację zarejestrowała kamera w samochodzie naszego czytelnika. Miała miejsce w czwartek po południu, na Powsińskiej tuż za skrzyżowaniem z Morszyńską. Kiedy zapaliło się czerwone światło, kierowca zatrzymał się przed przejściem dla pieszych.

Czerwone światło trwało już około czterech sekund, do zebry zbliża się pieszy, który ma zielone światło. Gdy od jezdni dzieli go mały krok, na przejście wjeżdża ze sporą prędkością autobus miejski linii 108. Ze środkowego pasa gwałtownie skręca na prawy, by zatrzymać się w zatoce przystankowej kilkanaście metrów dalej. Pieszy jeszcze przez chwilę stoi przed przejściem zaskoczony sytuacją.

- Widziałem w lusterku, jak autobus zbliża się do mojego auta, po czym specjalnie zjeżdża na środowy pas, aby mnie ominąć i wjechać na czerwonym. Później autobus ostro skręcił ze środkowego pasa na zatoczkę autobusową, gdzie miał przystanek - relacjonuje autor nagrania, który chce pozostać anonimowy.

Odpowiedź ZTM i przewoźnika

O ustosunkowanie się do zachowanie kierowcy poprosiliśmy Zarząd Transportu Miejskiego. - Nie akceptujemy takiego zachowania kierowcy. Informację o nieprzestrzeganiu przepisów ruchu drogowego przez kierowcę przekażemy przewoźnikowi, firmie Mobilis. Oczekujemy wyjaśnienia sprawy i poinformowania nas o sposobie jej załatwienia - odpowiada Tomasz Kunert, rzecznik ZTM.

O komentarz poprosiliśmy także firmę Mobilis, która potwierdziła, że autobus należy do jej taboru.

- Zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca, zachowanie takie nie jest zgodne z naszymi standardami i będzie podlegało konsekwencjom. Decyzja może być jednak podjęta dopiero po analizie monitoringu z pojazdu - odpowiedziało biuro prasowe firmy. - Dzięki takim sygnałom, możemy szybko reagować, aby podobne nieprawidłowości nie zdarzały się w przyszłości - zapewniło.

mp/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Anal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 23:16 ~Anal

    Pieszy powinien mieć bezwzględne pierszeństwo na przejsciu dla pieszych- a kierowca, który potrącił pieszego na przejściu dla pieszych powinien być bezwzglednie ukarany. Pomijam oczywiste przypadki że ktos zamierza popelnić samobójstwo rzucajac sie pod samochód. Takie powinny być zasady i koniec kropka. Wszystkie tłumaczenia kierowców przedstawiane na tym forum nie mają racji bytu. Wartościa nadrzędną w tym przypadku jest życie ludzkie a nie wygoda pewnej grupy użytkowników dróg.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 12:00 ~kubat


    piechur~piechur

    Myślący pieszy. Gdyby tak wszyscy piesi oceniali sytuację na przejściu skończyłyby się nasze czarne statystyki. Zasada ograniczonego zaufania dotyczy nas wszystkich.
    sammler~sammler


    Nie tylko zasada ograniczonego zaufania. Pieszy ma OBOWIĄZEK zachować szczególną ostrożność gdy korzysta z przejścia! Nie robi nikomu łaski. To, że za większość wypadków na przejściach policja z automatu wini kierowców wynika tylko z tego, że nie da się udowodnić, jak zachowywał się pieszy (chyba że kierowca ma wideorejestrator). Ale to nie oznacza, że kierowca jest zawsze winny.

    Jest na YT nagranie (jedno z setek z udziałem pieszych) przypadku zupełnie skrajnego. Chłopak rzucił się pod tira (samobójstwo). Prokurator z automatu chciał postawić zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci (mówił o "zahaczeniu" pieszego na poboczu) i kierowca wybronił się tylko dzięki temu nagraniu. Bo taki jest właśnie sposób rozumowania policji i prokuratury: jak poszkodowany jest pieszy (trzeźwy), to winny jest na pewno kierowca.

    A kto to wbija do głów tym pieszym, że w okolicach i na przejściu dla pieszych są już "świętymi krowami"?? Przypadkiem nie środki przekazu. Wielu pieszych rozumie, że w bezpośrednim kontakcie z pojazdem mają raczej słabe szanse. Są niestety i tacy którzy uważają, że nawet pociąg powinien się zatrzymać i przepuścić go bo on jest na przejściu.

  • sceptyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 10:54 ~sceptyk

    kierowca~kierowca

    Jest nowy Prezydent, nowi ludzie w Ratuszu, może wreszcie uda się w Warszawie zainstalować SEKUNDNIKI.

    Na razie instalowane są słupki i zakazy parkowania tam gdzie nikt nikomu nie zagraża, ale za to daje to spore wpływy do kasy miasta za mandaty. Nie wydaje mi się, żeby ktoś zainstalował sekundniki, bo nie są to narzędzia represji i nie przyniosą wymiernych korzyści finansowych jak fotoradary, znaki zakazu parkowania (koniecznie z tabliczką o holowaniu) itp.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 10:45 ~sammler

    piechur~piechur

    Myślący pieszy. Gdyby tak wszyscy piesi oceniali sytuację na przejściu skończyłyby się nasze czarne statystyki. Zasada ograniczonego zaufania dotyczy nas wszystkich.


    Nie tylko zasada ograniczonego zaufania. Pieszy ma OBOWIĄZEK zachować szczególną ostrożność gdy korzysta z przejścia! Nie robi nikomu łaski. To, że za większość wypadków na przejściach policja z automatu wini kierowców wynika tylko z tego, że nie da się udowodnić, jak zachowywał się pieszy (chyba że kierowca ma wideorejestrator). Ale to nie oznacza, że kierowca jest zawsze winny.

    Jest na YT nagranie (jedno z setek z udziałem pieszych) przypadku zupełnie skrajnego. Chłopak rzucił się pod tira (samobójstwo). Prokurator z automatu chciał postawić zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci (mówił o "zahaczeniu" pieszego na poboczu) i kierowca wybronił się tylko dzięki temu nagraniu. Bo taki jest właśnie sposób rozumowania policji i prokuratury: jak poszkodowany jest pieszy (trzeźwy), to winny jest na pewno kierowca.

  • wilq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 10:38 ~wilq

    Faktycznie bardzo późne żółte...

  • Kleks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 10:32 ~Kleks

    Tych pieszych jest po prostu za dużo, a jakoś trzeba jeździć po mieście. Albo stare babcie blokujące jezdnie, albo mamuśki z lawetami lub gorzej - z kombajnami (* laweta - wózek dziecięcy, kombajn - podwójny wózek )Kierowca autobusu po prostu wykorzystał moment, w końcu musi trzymać się rozkładu jazdy. A pieszy ma chodniki

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 09:05 ~maniak

    piechur~piechur

    Myślący pieszy. Gdyby tak wszyscy piesi oceniali sytuację na przejściu skończyłyby się nasze czarne statystyki. Zasada ograniczonego zaufania dotyczy nas wszystkich.

    też prawda-każda grupa(kierowcy,rowerzyści,piesi) narzekają na siebie nawzajem, pieszych się chroni,ścieżki rowerowe się buduje-chwała za to.Ale znakomitą większość pieszych należałoby przeegzaminować pod kątem chodzenia gdziekolwiek indziej niż po pastwisku razem z krowami.Ciekawe jak każdy z nas stając się chwilowo członkiem którejkolwiek z grup z łatwością nabywa pretensjonalność wobec innych...

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 08:58 ~maniak

    ależ to norma u wiekszości.Ten który wozi dużą liczbę osób i odpowiada za ich bezpieczeństwo powinien na drodze świecić przykładem niczym profesor na katedrze.Niestety większość dziś to niedouczeni frustraci których frustrację "firmy" takie Syfilis podlewają miernymi wynagrodzeniami.

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2019 08:04 ~Adam

    Widzicie także błąd kierującego osobówką - że wjeżdża na żółtym - ok, może i źle - ale poczytajcie jego opis ze zrozumieniem - że widzi jak kierujący autobusem jedzie za nim i gdy ten zatrzymuje się na czerwonym to wtedy autobus zmienia pas z prawego na środkowy i omija go z lewej strony.
    Szczerze powiem że lepiej że gość z osobówki zerknął w lusterko zanim mocno nacisnął na pedał widząc żółte. Bo pewnie z impetem dostałby strzał w tył w wykonaniu rozpędzącego autobusu.
    Dodatkowo - skoro osobówka w Waszym uznaniu nie powinna wjechać na pierwsze skrzyżowanie to autobus zdecydowanie wjechał na nie na mocno pełnym czerwonym.

  • piechur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2019 20:54 ~piechur

    Myślący pieszy. Gdyby tak wszyscy piesi oceniali sytuację na przejściu skończyłyby się nasze czarne statystyki. Zasada ograniczonego zaufania dotyczy nas wszystkich.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl