Ulice

08.08.2018 08:01 łącznie dziewięć samochodów

Dwa zdarzenia na A2 w pobliżu węzła Konotopa. Korki w obie strony

SERWISY:

Na autostradzie A2, tuż za węzłem Konotopa doszło rano do wypadku. Zderzyły się tam cztery samochody osobowe. Kilkadziesiąt minut później doszło do kolejnej kolizji - tym razem pięciu aut.

Do pierwszego zderzenia doszło około godziny 6.30.

- Na jezdni w kierunku Poznania zderzyły się cztery samochody osobowe. Jedna osoba została poszkodowana. Trafiła pod opiekę ratowników medycznych - informował Kazimierz Jaworski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej Warszawa-Zachód.

Dodaje też, że na czas czynności policji, miejsce zdarzenia zabezpieczają strażacy.  - Zablokowany jest jeden pas ruchu - zaznaczał.

W drugą stronę

O 8.29 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała o kolejnym zderzeniu czterech aut. Jak się okazało później, w tym zderzeniu uczestniczyło jednak pięć samochodów. Doszło do niego na jezdni w kierunku Warszawy. "Utrudnienie na A2 odcinek Poznań – Warszawa pomiędzy węzłem Pruszków a węzłem Konotopa. Brak osób rannych. Zablokowany został 1 pas jezdni w kierunku Warszawy. Przewidywany czas trwania utrudnienia około 2 godzin" - czytamy w komunikacie GDDKiA.

Policja potwierdza, że w tej okolicy ma pełne ręce pracy. - Kierowca samochodu marki Ford nie dostosował swojej prędkości do warunków na drodze i na autostradzie A2 między węzłami Pruszków a Konotopa, w kierunku Warszawy najechał na tył jadącego przed nim hyundaia. Siła zderzenia spowodowała zderzenie jadących kolejno dalej opla, volkswagena i skody – powiedziała Marta Sławińska z KPP w Pruszkowie.

Jak poinformował st. Kpt. Karol Kroć z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie, nie ma osób rannych, a zdarzenie zakwalifikowane jest jako kolizja.

- Na początku nieprzejezdne były dwa pasy ruchu, trwają jeszcze prace straży pożarnej polegające przede wszystkim na usunięciu wycieków, a policja prowadzi swoje oględziny – mówił.

Około 9.30 A2 w stronę Poznania była już przejezdna. W kierunku Warszawy nadal stał korek. Marta Sławińska stwierdziła, że droga jest już uprzątnięta, ale zaciekawieni kierowcy i tak zwalniają a nawet zatrzymują się, żeby obejrzeć działania służb, co powodowało utrudnienia. Po 10 sytuacja unormowała się.

 

Zobacz też materiały o wtorkowym wypadku na trasie S8:

kk/mn/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • anschi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 18:12 ~anschi

    Nie ma dnia bez kolizji czy wypadku na A2,A1,A4 CZY S8. Zbyt szybko przesiedliśmy się z Zaporożców, Trabantów czy Zastaw na
    prawdziwe samochody. Nasz prymitywizm,
    wsiowa ciemnota i cwaniactwo nie nadążyły ! I sprawdzić czy te samochody aby poświęcone były ?! Kto pożałował 1000zł ?Jak nie to wiadomo, że nieszczęście gotowe !

  • laweciarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 16:38 ~laweciarz

    Nie ma dnia bez kolizji czy wypadku na A lub S w pobliżu Warszawy i w 99% rejestracje są na W więc mit o słoikach czy ogórach można sobie włożyć między bajki.
    Po obserwacji zachowań ludzi po takich kraksach i ich mniemaniu wyrażonym słowem zaskoczenia, zdziwienia czy też agresji wnoszę, że wraz z rozwojem technologicznym maleje mózg kierowcy.
    Taki jeden z drugim myśli że jak użytkuje auto nowe, warte kilkaset tysięcy, to wydaje mu się że zapewni bezpieczeństwo i nieśmiertelność a wszelakie systemy i czujniki załatwią sprawę uwagi za kierownicą.
    Auto samo zmieni pas i ostrzeże jak coś będzie się działo, samo zahamuje w razie potrzeby, samo w porę dostrzeże zamiary innych i samo dostosuje chyba ogumienie do panujących warunków. Ludzie naprawdę w to wierzą i opowiadają ze zdziwieniem że to czy tamto nie zadziałąło i trzeba do sądu przeciwko producentowi pozwy słać...

    Poważnie- tacy ludzie mają prawo jazdy !!!

  • Majkel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 16:26 ~Majkel

    Niestety jazda A2 od Łodzi do W-wy i w odwrotnym kierunku to koszmar. Luźniej i spokojniej jest dopiero za Łodzią w kierunku Poznania.

  • ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 14:00 ~ktos


    kierowca~kierowca

    Założyć radary, ograniczyć prędkość od Pruszkowa do Warszawy do 80 km/h, lepiej oznaczyć zjazdy – to może trochę pomoże. Chociaż obserwując codziennie hordy bezmózgowców, którym wydaje się, że mają 7 żyć, to chyba tylko gumowa pała i lewatywa z zimnej wody na otrzeźwienie.
    Rafał~Rafał

    No niestety. Od Wiskitek, a już koniecznie to od Grodziska do W-wy i w drugą stronę niezbędne jest umieszczeni etablic mogących wytświetlać ktualne informacje o utrudnieniach i ew ograniczenia prędkości) + kamey sprzężone z odcinkowym pomiarem prędkości. Jak jest luźno i spokojnie to mozna jechać 120 ( a tych co zap..szybciej - odcinkowy pomiar utemperuje). Ale jak jest jakieś zdarzenie, tłok czy ciężkie warunki - na tablivcach wyświetla się ograniczenie i pomiar prędkości dostosowuje siędo niego. To fiunkconuje w wielu krajach i świetnie się sprawdza - dlaczego u nas tego się nie stosuje?

    wprowadzić w końcu opłaty od razu zmniejszy się ilość kierowców, nie będzie takich zatorów i spadnie ilość zdarzeń drogowych, nie trzeba też będzie wydawać kasy na dodatkową infrastrukturę

  • Lenon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 10:59 ~Lenon

    Należy zmienić nazwę tej autostrady z Autostrada Wolności na Autostrada Debilizmu.

  • Rafał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 10:41 ~Rafał

    kierowca~kierowca

    Założyć radary, ograniczyć prędkość od Pruszkowa do Warszawy do 80 km/h, lepiej oznaczyć zjazdy – to może trochę pomoże. Chociaż obserwując codziennie hordy bezmózgowców, którym wydaje się, że mają 7 żyć, to chyba tylko gumowa pała i lewatywa z zimnej wody na otrzeźwienie.

    No niestety. Od Wiskitek, a już koniecznie to od Grodziska do W-wy i w drugą stronę niezbędne jest umieszczeni etablic mogących wytświetlać ktualne informacje o utrudnieniach i ew ograniczenia prędkości) + kamey sprzężone z odcinkowym pomiarem prędkości. Jak jest luźno i spokojnie to mozna jechać 120 ( a tych co zap..szybciej - odcinkowy pomiar utemperuje). Ale jak jest jakieś zdarzenie, tłok czy ciężkie warunki - na tablivcach wyświetla się ograniczenie i pomiar prędkości dostosowuje siędo niego. To fiunkconuje w wielu krajach i świetnie się sprawdza - dlaczego u nas tego się nie stosuje?

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 09:36 ~kierowca

    Założyć radary, ograniczyć prędkość od Pruszkowa do Warszawy do 80 km/h, lepiej oznaczyć zjazdy – to może trochę pomoże. Chociaż obserwując codziennie hordy bezmózgowców, którym wydaje się, że mają 7 żyć, to chyba tylko gumowa pała i lewatywa z zimnej wody na otrzeźwienie.

  • Jaco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2018 09:15 ~Jaco

    Nie wszyscy powinni mieć prawo jazdy. Lewopasowcy i oszołomy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza terroryzuje Park Praski - zaalarmowała reporterka24. Na Kontakt24 wysłała zdjęcie zwierzęcia z dostojną brodą i budzącymi respekt rogami. Według relacji... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl