Ulice

15.05.2018 16:25 utrudnienia trwały kilka godzin

Cztery ciężarówki zderzyły się na S8

SERWISY:


Cztery samochody ciężarowe zderzyły się na trasie S8. - Na jezdnię wyciekły płyny eksploatacyjne i substancja chemiczna przewożona w jednej z naczep - ostrzegał nasz reporter. Początkowo zablokowane były dwa pasy jezdni, jednak później, na czas usuwania skutków wypadku, pas tranzytowy w kierunku Poznania został całkowicie zamknięty. Utrudnienia trwały kilka godzin.

Do zderzenia doszło między węzłami Łabiszyńska i Marywilska w kierunku Poznania.

- Cztery samochody ciężarowe z długimi naczepami kolejno najechały na siebie - relacjonował Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej. - Osoby opuściły pojazdy przed naszym przybyciem. Dwie zostały poszkodowane, są pod opieką zespołów ratownictwa medycznego - informował starszy aspirant Łukasz Płaskociński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.

- Jedna osoba trafiła do szpitala. Kierowcy wszystkich aut byli trzeźwi - dodała Monika Brodowska z Komendy Stołecznej Policji. Jak ustalił nasz reporter, to kierowca ostatniej z ciężarówek.

Przewoził substancję chemiczną

Jeden z pojazdów przewoził na naczepie substancję chemiczną, dodatkowo były tam też akumulatory.

- Ostatni tir jest najmocniej uszkodzony. Przewoził płyny służące do czyszczenia urządzeń elektronicznych. Te płyny wyciekają. Przy usuwaniu substancji chemicznej strażacy pracują w aparatach tlenowych. Stojąc kilkanaście metrów dalej czuję nieprzyjemny, drażniący zapach - opisywał chwilę po zdarzeniu Zieliński.

Strażacy zabezpieczali też studzienki burzowe, żeby substancja nie dostała się do obiegu miejskiego.

Dwa pasy ruchu w kierunku Poznania były nieprzejezdne. - Służby biorą pod uwagę zamknięcie całej jezdni tranzytowej w kierunku Poznania, by prewencyjnie oczyścić ją z rozlanych płynów - zastrzegał Zieliński.

I tak też się stało. Około godziny 12 przejazd został całkowicie zamknięty. Jak ostrzegała policja, utrudnienia mogą potrwać nawet kilka godzin.

"Utrudnienie się przedłuża"

- Na tę chwilę nie zanosi się na to, żeby miało się to szybko zakończyć. Strażacy wypompowują substancję chemiczną, pozostanie jeszcze kwestia odholowania ciężarówek. Nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy droga będzie przejezdna - przekazała nam po godz. 15 Edyta Adamus ze stołecznej komendy.

Przed 16 podobną informację wysłały także służby Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. "Utrudnienie się przedłuża i potrwa do czasu odwołania" - czytamy w komunikacie.

Dopiero po godzinie 16 ruch został udrożniony. - O godzinie 16.25 wszystkie pasy jezdni zostały otwarte - podała Małgorzata Wersocka z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

kk/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kierowca BCDE

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 22:15 ~Kierowca BCDE

    Poprosimy Policję i GITD o wzmożone kontrole przestrzegania znaków na trasie S8 zwłaszcza przez samochody ciężarowe, jak również zachowanie odstępów pomiędzy nimi zgodnie z ustawą PoRD, po trzecie kontrole prędkości - i nie będzie wypadków i kolizji. A z całym szacunkiem, jak się jeździ "na odcięciu" to są takie skutki, zwłaszcza w "konwoju" a nie widać na pierwszym i ostatnim aucie niebieskich i czerwonych sygnałów ....żenada i śmieszność "zawodowych kierowców"

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 16:16 ~qwerty




    witek22~witek22

    widziałem zdarzenie i winowajca jest kierowca z czerwonej toyoty yaris który zmieniał pasy z lewego na prawy i wymusił ostre hamowanie na ciężarówce...potem efekt domina
    antyPIS~antyPIS


    winę ponosi kierowca każdej kolejnej ciężarówki za nie zachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu.
    fyuci~fyuci

    A ciekawe co miał zrobić ten winny kierowca Yarisa, który mógł zatrzymać się na środkowym pasie i przepuścić 5 ciężarowych jadących na zderzaku lub wykorzystać prawo do wjechania pomiędzy "prawidłowo" jadące samochody ciężarowe, które przecież zostawiły lukę dla wyprzedzających je pojazdów i umożliwiły im wjechanie w tą lukę. No chyba, że jazda na zderzaku nie dała szansy na wpuszczenie osobowego, który chciał zjechać z jezdni.
    nie~nie


    po pierwsze - luka byla po to zeby nie najechac na siebie, a nie zeby ktos sie wklejal
    po drugie - srodkowy czy lewy pas nie jest po to aby sie go kurczowo trzymac
    jezdzac prawie codziennie na silownie zjezdzajac na zjadz na marywylska codziennie ktos sobie przypomina, ze jest mistrzem lewego czy srodkowego, ale musi zjechac i przecina cala dlugoscia droge
    wiec zacznijmy od tego, ze mogl sie trzymac czasem prawego i powinien ustapic miejsca, a nie sie wpychac przez co spwodowal kolizje i utrudnienie dla polowy miasta
    szkoda, ze go nikt nie nagral, to by zaplacil za swoje



    a od kiedy to jeżdżą w "konwojach", tak się mądrzysz to pokaż mi kraj w którym ciąg ciężarówek UNIEMOŻLIWIA ich wyprzedzenie albo właśnie blokuje zjazd.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 15:02 ~abc

    witek22~witek22

    widziałem zdarzenie i winowajca jest kierowca z czerwonej toyoty yaris który zmieniał pasy z lewego na prawy i wymusił ostre hamowanie na ciężarówce...potem efekt domina

    wniosek, że pozostałem jechały zbyt blisko i kropka.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 15:01 ~abc

    witek22~witek22

    widziałem zdarzenie i winowajca jest kierowca z czerwonej toyoty yaris który zmieniał pasy z lewego na prawy i wymusił ostre hamowanie na ciężarówce...potem efekt domina

    wniosek, że pozostałem jechały zbyt blisko i kropka.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 13:00 ~qwerty

    Jak to? Zawodowi kierowcy zrobili taką szopkę? No nie może być...

  • tarchominiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 07:46 ~tarchominiak

    torunska najbardziej syfiasta kiedy by nie jechal korki

  • Bielańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 07:45 ~Bielańczyk

    grzybek~grzybek

    Tiry na obwodnice i ograniczyć prędkość fotoradarami może będzie spokojniej.


    O! To w Warszawie jest jakaś obwodnica? Pierwsze słyszę.

  • ihaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2018 06:09 ~ihaaa

    Mańka~Mańka

    [...] Jak sobie zrobią odstęp to zaraz jakiś cwaniaczek w osobówce się wciśnie na żyletki...



    No i?

  • Kiero

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2018 22:30 ~Kiero

    Za jaja tego z Yarisa i do ziemi. A i obciążyć dziada kosztami PSP i holowników to nie będzie w dzień wyjeżdżał z domu nastepnym razem.

  • nie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2018 18:36 ~nie



    witek22~witek22

    widziałem zdarzenie i winowajca jest kierowca z czerwonej toyoty yaris który zmieniał pasy z lewego na prawy i wymusił ostre hamowanie na ciężarówce...potem efekt domina
    antyPIS~antyPIS


    winę ponosi kierowca każdej kolejnej ciężarówki za nie zachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu.
    fyuci~fyuci

    A ciekawe co miał zrobić ten winny kierowca Yarisa, który mógł zatrzymać się na środkowym pasie i przepuścić 5 ciężarowych jadących na zderzaku lub wykorzystać prawo do wjechania pomiędzy "prawidłowo" jadące samochody ciężarowe, które przecież zostawiły lukę dla wyprzedzających je pojazdów i umożliwiły im wjechanie w tą lukę. No chyba, że jazda na zderzaku nie dała szansy na wpuszczenie osobowego, który chciał zjechać z jezdni.


    po pierwsze - luka byla po to zeby nie najechac na siebie, a nie zeby ktos sie wklejal
    po drugie - srodkowy czy lewy pas nie jest po to aby sie go kurczowo trzymac
    jezdzac prawie codziennie na silownie zjezdzajac na zjadz na marywylska codziennie ktos sobie przypomina, ze jest mistrzem lewego czy srodkowego, ale musi zjechac i przecina cala dlugoscia droge
    wiec zacznijmy od tego, ze mogl sie trzymac czasem prawego i powinien ustapic miejsca, a nie sie wpychac przez co spwodowal kolizje i utrudnienie dla polowy miasta
    szkoda, ze go nikt nie nagral, to by zaplacil za swoje

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl