Ulice

14.07.2017 08:59 utrudnienia

Czołowe zderzenie pod Piasecznem. Dwie osoby ranne. Śmigłowiec w akcji

SERWISY:


Dwa samochody osobowe zderzyły się na gminnej drodze w miejscowości Jesówka. Kierowcy obu aut trafili do szpitala, jednego z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Policja zgłoszenie otrzymała około godziny 6.30. - Doszło do czołowego zderzenia. Samochodami podróżowały dwie osoby. Obaj kierowcy zostali przetransportowani do szpitala, jeden karetką, drugi Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym - informuje Jarosław Sawicki, rzecznik policji w Piasecznie.

I dodaje, że droga jest zablokowana. - Policjanci kierują kierowców na objazdy - podsumowuje.

W piątek pisaliśmy także o wypadku busa pod Garwolinem:


kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Bogdan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 17:39 ~Bogdan



    PrawdaoRP~PrawdaoRP

    Na 50km/h to to nie wygląda.
    matthew84~matthew84


    Nawet jakby obaj jechali 50 km/h to przy uderzeniu ich prędkości się sumują.
    ryzyk fizyk~ryzyk fizyk


    Nie sumują się. Prędkość jest w kwadracie.


    Z energią Ci się pokręciło. To ona rośnie z kwadratem prędkości.

  • Bogdan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 17:36 ~Bogdan

    Kon~Kon

    Wszystkie przejazdy kolejowe w okolicy 8km PKP po zamykało, bo remonty robią. Zostawili tylko 1, zaraz za miejscem wypadku i w Piasecznie, to ludzie próbują się wydostać i nadrobić w jedyny możliwy sposób stracony czas (czyli gnają na złamanie karku). Drogi okoliczne nie dość, że gminne (a więc ich stan zróżnicowany), a na pewno nie przygotowane do takiego natężenia ruchu. Od ilu to już lat mówiło się o rozbudowie drogi 79, Piaseczno - Góra Kalwaria, nawet pobocza szutrowe, szerokości jednego pasa w każdym kierunku tam są przygotowane i nic się nie dzieje. Puławska stoi, bo Puławska BIS ciągle na 30 miejscu w stercie inwestycji drogowych.
    Z miejscowości Zalesie Górne prostego przejazdu do Piaseczna nie ma, bo uwaga pomimo doprowadzenia dużego odcinka drogi asfaltowej - później około 0,5 km "kocich łbów", o kurjozum znów za miejscem przedmiotowego wypadku z jakichś powodów, nie można wykonać mostka nad rzeczką szerokości dwóch rowów melioracyjnych. Cóż, taka jest rzeczywistość, choć oczywiście w żaden sposób nie tłumaczy to kierowców...

    Nie opowiadaj bzdur. Zamknięty był (bo wczoraj został otwarty) przejazd kolejowy w Zalesiu Górnym. Wszystkie inne były otwarte w czasie jego zamknięcia.

  • doktor nauk technicznych

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 17:33 ~doktor…


    ryzyk fizyk~ryzyk fizyk

    Nie sumują się. Prędkość jest w kwadracie.
    salami~salami


    Nie jestem fizykiem. Czy mógłbyś mi zatem obrazowo wytłumaczyć, że jak dwa samochody jadą 50km/h i zderzają się czołowo to jakiej prędkości to odpowiada jakby samochód zderzył się z nieruchomym samochodem? Instynkt (czyt: szatan) podpowiada, że 100km/h, ale to podobno zła odpowiedź.


    Jedyna prawidłowa odpowiedź jest taka, że jeśli mieli te same prędkości, to przy zbliżonych masach każdy z tych pojazdów odczuł kolizję jakby uderzył w ścianę. Prędkość drugiego pojazdu "zastępuje" w takiej sytuacji sztywność nieruchomej przeszkody. Czyli zbliżali się do siebie z prędkością 100 km/h, ale zderzenie odczuli jak uderzenie w ścianę przy 50 km/h.

    Oczywiście o ile obaj jechali 50 km/h, w co wątpię, bo do wypadku by raczej nie doszło. Jeżdżę tam codziennie.

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 16:08 ~jot

    Kon~Kon

    Wszystkie przejazdy kolejowe w okolicy 8km PKP po zamykało, bo remonty robią. Zostawili tylko 1, zaraz za miejscem wypadku i w Piasecznie, to ludzie próbują się wydostać i nadrobić w jedyny możliwy sposób stracony czas (czyli gnają na złamanie karku). Drogi okoliczne nie dość, że gminne (a więc ich stan zróżnicowany), a na pewno nie przygotowane do takiego natężenia ruchu. Od ilu to już lat mówiło się o rozbudowie drogi 79, Piaseczno - Góra Kalwaria, nawet pobocza szutrowe, szerokości jednego pasa w każdym kierunku tam są przygotowane i nic się nie dzieje. Puławska stoi, bo Puławska BIS ciągle na 30 miejscu w stercie inwestycji drogowych.
    Z miejscowości Zalesie Górne prostego przejazdu do Piaseczna nie ma, bo uwaga pomimo doprowadzenia dużego odcinka drogi asfaltowej - później około 0,5 km "kocich łbów", o kurjozum znów za miejscem przedmiotowego wypadku z jakichś powodów, nie można wykonać mostka nad rzeczką szerokości dwóch rowów melioracyjnych. Cóż, taka jest rzeczywistość, choć oczywiście w żaden sposób nie tłumaczy to kierowców...


    jak ludzie wiedzą, że są remonty i trzeba jechać objazdami, to niech wychodzą wcześniej z domu. Czy jest w tym coś nienormalnego? Ja tak robię.

  • salami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 15:50 ~salami

    ryzyk fizyk~ryzyk fizyk

    Nie sumują się. Prędkość jest w kwadracie.


    Nie jestem fizykiem. Czy mógłbyś mi zatem obrazowo wytłumaczyć, że jak dwa samochody jadą 50km/h i zderzają się czołowo to jakiej prędkości to odpowiada jakby samochód zderzył się z nieruchomym samochodem? Instynkt (czyt: szatan) podpowiada, że 100km/h, ale to podobno zła odpowiedź.

  • Bogdan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 14:43 ~Bogdan

    Godzina 14.30. Jeden samochód na lawecie, drugi niezmiennie w rowie. Po 8 godzinach!!!!

    Ważna droga wciąż zamknięta. Jest przegrodzona pachołkami. Nikt niczym nie kieruje.

    Dziękujemy ofiarnym służbom.

  • Rolnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 12:34 ~Rolnik

    To jest ulica Dzikich Gęsi.
    Ludzie jeżdżą tam nawet 100km/h.
    Policja była powiadamiana przez mieszkańców, ale jednorazowe akcje niewiele dają. Następnego dnia po akcji wszyscy jeżdżą tak samo szybko.
    Ze zdjęcia wynika, że zderzenie miało miejsce na łuku na wysokości numeru 13.
    To się w końcu musiało zdarzyć.

  • Michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 11:21 ~Michał

    plo~plo

    Nikt nie kieruje na żadne objazdy, radź sobie człowieku sam!

    Nie powielaj bzdur, prędkości się nie sumują.

  • Kon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 10:58 ~Kon

    Wszystkie przejazdy kolejowe w okolicy 8km PKP po zamykało, bo remonty robią. Zostawili tylko 1, zaraz za miejscem wypadku i w Piasecznie, to ludzie próbują się wydostać i nadrobić w jedyny możliwy sposób stracony czas (czyli gnają na złamanie karku). Drogi okoliczne nie dość, że gminne (a więc ich stan zróżnicowany), a na pewno nie przygotowane do takiego natężenia ruchu. Od ilu to już lat mówiło się o rozbudowie drogi 79, Piaseczno - Góra Kalwaria, nawet pobocza szutrowe, szerokości jednego pasa w każdym kierunku tam są przygotowane i nic się nie dzieje. Puławska stoi, bo Puławska BIS ciągle na 30 miejscu w stercie inwestycji drogowych.
    Z miejscowości Zalesie Górne prostego przejazdu do Piaseczna nie ma, bo uwaga pomimo doprowadzenia dużego odcinka drogi asfaltowej - później około 0,5 km "kocich łbów", o kurjozum znów za miejscem przedmiotowego wypadku z jakichś powodów, nie można wykonać mostka nad rzeczką szerokości dwóch rowów melioracyjnych. Cóż, taka jest rzeczywistość, choć oczywiście w żaden sposób nie tłumaczy to kierowców...

  • jacoo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 10:49 ~jacoo

    Sumować to się może ilość Twoich szarych komórek. Jedna plus jedna równa się dwie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl