Ulice

05.01.2011 21:09 JAK SOBIE PORADZIĆ Z CWANIAKAMI?

Cwaniactwo? "To frustraci w blaszanych puszkach"

SERWISY:

- Kierowca w samochodzie jest anonimowy. Zamknięty w blaszanej puszce może swoje frustracje wyładować na ulicy - mówi ostro Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. Zdaniem ekspertów ruchu drogowego, kierowcy nie umieją "współżyć" na drodze.

Internauta tvnwarszawa.pl napisał petycję do naczelnika wydziału ruchu drogowego komendy stołecznej. - Uważam, że cwaniactwo na drogach wyczerpuje znamiona wykroczenia Art. 90. KW: "Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania, podlega karze grzywny albo karze nagany".

Zgadza się z nim Wojceich Pasieczny ze stołecznej drogówki i dodaje, że są też inne paragrafy na niesfornych kierowców. - Za niedostosowanie się do strzałki kierunkowej jest mandat 250 złotych i pięć punktów karnych. Dodatkowo, jeżeli zmiana pasa nastąpi na linii ciągłej, to 100 złotych i punkt karny - wymienia policjant.

Jego zdaniem, w kierowcach odzywają się najgorsze instynkty. - To jest chamstwo i cwaniactwo. Nie wspominając już o łamaniu elementarnych przepisów ruchu drogowego - podsumowuje.

Brak współżycia na drodze

W programie "Miejski Reporter" zaproszeni goście zauważyli, że w czasie kursu na prawo jazdy przyszły kierowca uczy się tylko do egzaminu. - Kursy powinny zawierać istotne elementy kultury jazdy i współżycia na drodze – ocenia Tomasz Matuszewski z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Eksperci w studiu przytaczali też przykłady z innych europejskich miast, które są znacznie bardziej zakorkowane od Warszawy. W europejskich stolicach kierowcy uczą się elementarnych zasad poruszania się na drodze. - My od 25 lat nie potrafimy nauczyć się jeździć na zamek błyskawiczny. Jeden samochód wpuszcza, drugi przejeżdża. To doskonale działa np. w Berlinie - twierdzi Wojciech Jakóbczyk z czasopisma "Cars".

- Tragedią jest też ruszanie spod świateł. Kierowcy nie wiedza jak ruszyć ala wąż, czyli pierwszy rusza a za nim 15 innych w tym samym momencie – twierdzi Matuszewski.

Na rejestracjach spoza Warszawy

Widzowie, którzy uczestniczyli w dyskusji, zauważyli że kierowcy, którzy nie umieją poruszać się po stolicy często mają rejestracje spoza Warszawy. - To nie oznacza, że faktycznie ci kierowcy są spoza Warszawy. Mogą mieć tylko samochody zarejestrowane poza stolicą, bo tam jest tańsze ubezpieczenie - zauważył pan Robert, który dodzwonił się do "Miejskiego Reportera".

- Jeżdżąc na rejestracjach spoza Warszawy jest się traktowanym z pewną ulgą. Jednak to nie zwalnia nikogo od myślenia, co się może wydarzyć na drodze za kilkanaście metrów – dodał dziennikarz magazynu "Cars".

bf/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ddarek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2011 23:09 ~ddarek

    Cwaniak niczym nie różni się od debila bo ma ten sam schemat blokowy myślenia a raczej jego brak . Teraz kilku cwaniaków myśli o co tu chodzi . Niestety myślenie nie jest silną stroną cwaniaków , dlatego muszą nadrabiać chamstwem .

  • zuza W-wianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2011 13:40 ~zuza W-wianka

    1-Do prowadzenia jakichkilwiek pojazdów trzeba dorosnąc.
    2-Aby moc sie poruszac po ulicach trzeba znac przepisy(wszedzie są takie same):)
    3-Wystarczy trochę pomyślec(to naprawde nic nie kosztuje)
    4- Przestac byc egoistycznie nastawionym do innych, do tego dorzucic odrobinę uprzejmości.
    CWANIACTWO BEZLITOŚNIE KARAĆ!
    I powinno byc cacy ,nie wazne czy sie jest z Warszawy czy ze wsi.
    Ale dla nie których to zbyt wiele.....

  • rodowity  W-wa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2011 00:28 ~rodowity W-wa

    Wystarczy przjechac się po Warszawie jak wszystkie słoiki wracają do domu np.Święta Bożego Narodzenia i tydzień do nowego roku, na drogach pełna kultura, luz i każda droga pokonana w 1/5 czasu.
    Rogatki na wjeździe do Warszawy, albo winiety za przejazd przez stolice (dla słoików) i mamy problem z głowy :p

  • Faufal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.01.2011 12:53 Faufal

    chris dobrze gada. Generalnie sporo ludzi uczy się na prawko w "pipidówku" o stopniu komplikacji góra Ursynowa (np. w Olsztynie - gdzie i ja miałem kurs). Po takim kursie nie da się jeździć po Warszawie. Nic dziwnego, że mnie oblewali zanim nie zrobiłem doszkalających na miejscu.

    Co innego jednak fakt, że nie blacha tworzy kierowcę. Sam parę razy cwaniakiem byłem na blachach AB :](cwaniaczenie jest, tak na marginesie, cholernie stresujące)

  • WB_

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2011 17:59 WB_

    Nie chodzi o to kto się z czego i na co przesiadł. Umiejętność i kultura jazdy nie ma tu nic do rzeczy.
    Problem tkwi w mentalności ludzi. Od dziesiątek lat byliśmy "rypani w d..." przez różne nacje czy systemy. Po dziś dzień człowiek prosty uważa, że wszyscy i wszystko chcą go oszukać, naciągnąć, że wszystko jest stworzone przeciwko niemu i żeby mu maksymalnie zaszkodzić. Ludzie inteligentni i wykształceni już dawno widzą, że kraj funkcjonuje jak każda normalna młoda demokracja po przejściach i świadomie stara się wspomagać proces cywilizowania. Natomiast ci drudzy, niczym dziadek partyzant w pewnym dowcipie, latają do dzisiaj z "kałaszem po lesie" nie wiedząc, że wojna dawno już się skończyła. Dla nich każdy to wróg i potencjalne zagrożenie. Tak było w czasie wojny i za komuny. Nie ufało się nikomu i lepiej było działać z wyprzedzeniem - albo ja jego albo on mnie. Dlaczego jeśli pajac zagapi się w korku i zrobi odstęp od poprzedzającego o 20 metrów, a ja staram się to wykorzystać, to widzę jak tamten po odzyskaniu orientacji daje gaz do dechy żebym mu nie zajął miejsca? To samo przy zmianie pasa w ruchu. Jedzie równo ze mną przez kilkaset metrów, a jak włączam kierunkowskaz żeby zmienić pas, to nagle on dodaje gazu. Bo jemu jawię się jako agresor próbujący "siłą wprowadzić nowe zasady do jego jedynie słusznego świata, w którym to on do tej pory rozdawał karty". Pal licho jeśli jest to 70 letni dziadek. Gorzej jeśli on sam swoim wnukom nakładzie do głów bzdetów, a oni nie będą zdolni myśleć samodzielnie, to tworzy się kolejne i kolejne pokolenie frustratów bez powodu.
    "Niemiec" po ulicach nie krąży, łapanek nie ma, komuna odeszła, a z nią godziny policyjne i prześladowania. A jednak wciąż każdy w każdym widzi wroga i stara się wykonać ten pierwszy ruch, który uświadczy go w przekonaniu, że panuje nad sytuacją, jest sprytny i "nie będzie Niemiec pluł mu w twarz".
    Niestety poczekamy jeszcze co najmniej 100 lat aż s

  • Krzys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2011 11:32 ~Krzys

    JAKI NAROD TAKA P O L I C J A !!!

  • Kristian Kuolalainen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2011 11:11 ~Kristian…

    biedni Polacy, za szybko przesiedli sie z furmanek na stare graty poniemieckie ,kiedy ktorys kupi sobie nowe auto mysli ze jest lepszy od innych ..... fatalna mentalnosc ,sobiepanstwo ,prywata,egoizm,cwaniactwo.... i inne, wrecz narodowe cechy doprowadza do zguby ten niby katolicki kraj ,poczatki widac wlasnie na drogach !!!
    Jaka kultura narodu , taka kultura na drogach !!!

    Jezdze opancerzonym Laredem !!!

  • chris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2011 11:03 ~chris

    ciekawe ile osób na mnie najedzie ale wbijam w to.

    "Typowe cwaniaczki i chamy na drodze to: WI, WE, WY, WK" może to uzasadnisz bo dla mnie sam cwaniak burak i cham jesteś ja ma WI na zderzaku i co? i połowie dożywotnio zakazałbym posiadania praw do prowadzenia pojazdów mechanicznych z kosiarką ogrodową włącznie! z czego 85% pań ( ciekawe jak można prowadzić auto będąc tępo wpatrzonym w jeden punkt przed własse auto?! )
    WPR - 1 na 100 umie parkować
    blachy L i P warszawski korek bądź znaczne spowolnienie ruchu, zmiana organizacji itp to w świetle prawa powinni zjechać w boczną uliczkę i zamawiać lawetę, masakra...zresztą jak wszystkie obrzeżne warszawy...WIEŚ i WSTYD!!
    n,b,e, r i k nakaz pozostawienia pojazdu na rogatkach i poruszanie się komunikacją miejską bądź taryfą.
    ale jak można umieć poruszać się po stolicy jak naukę jazdy odbyło się w pcimiu dolnym gdzie raz na godzine furmanką pognają w przeciwnym kierunku i koniec a tu nagle drogowy busz....
    no i na deser obligatoryjnie wszyscy bez podziałów regionalnych chodź szczególnie obrzeża i podwarszawskie matoły korek i buspas i rzesze baranów którym osobówka z busem się myli. Ludzie jak tak bardzo te pasy wam się podobają może wystarczy do pracy rano z przystanku wystartować a nie z garażu nikt nie będzie miał do was pretensji wtedy!!
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do włączenia myślenia !

  • Kerim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2011 11:02 ~Kerim

    Do MANKA:

    Zastanów się czasem, czy część tych korków nie stanowi pokłosia m.in. Twojego "cwaniactwa" (czytaj bezmóżdża i chamstwa).

  • zgorwwawie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2011 10:26 ~zgorwwawie

    cwaniactwo sie konczy jak przyjedziecie w gorzysta prowincje gdzie sie konczy prosta dwupasmowka a zaczyna jazda po gorskich zasniezonych drogach. Drzycie wtedy w swoich autach ze strachu ze az one sie trzesa co widac z daleka. Umiecie jezdzic tylko w dobrych warunkach najlepiej w znanym terenie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl