Ulice

12.05.2015 14:49 Przestraszeni pasażerowie

"Chłodna bryza o poranku".
Tramwaj z uszkodzonymi drzwiami

SERWISY:

Tramwaj raczej starej daty, ale klimatyzacja została zapewniona - właśnie tak wyglądała poranna podróż Reportera 24 jednym z tramwajów w Warszawie. Uszkodzone drzwi za nic nie chciały się zamknąć, stając się tym samym sporą atrakcją dla pasażerów. Nagranie dostaliśmy na Kontakt 24 od Piotra Harwasa, który podkreśla, że chłodna bryza o poranku mimo, że w niebezpiecznych okolicznościach, okazała się zabawnym incydentem.

Chwilę po godzinie 8 nasz Reporter 24 wsiadł do jednego z tramwajów. Nie spodziewał się jednak, że jego podróż w kierunku centrum stolicy przebiegać będzie w tak niecodziennych okolicznościach. Na nagraniu widzimy, że uszkodzone drzwi za nic nie chcą się zamknąć. Co chwila otwierają się, by po chwili z hukiem próbować się zamknąć.

- W tramwaju nie było dużo pasażerów. Jednak ci, którzy znaleźli się w środku mieli niemałą atrakcję. Miło się jechało, bo dzięki otwartym drzwiom było chłodno, chociaż mimo wszystko niebezpiecznie - powiedział Piotr Harwas.


Niektórzy wysiadali

Reporter 24 relacjonował, że część pasażerów, przestraszona zaistniałą sytuacją, wysiadała na najbliższych przystankach. - Znaleźli się również odważni, którzy próbowali domknąć uszkodzone drzwi - powiedział nasz rozmówca.

Gdy Reporter 24 wysiadł z tramwaju, chciał o wszystkim poinformować motorniczego. - Rzecz się działa w drugim wagonie. Nie zdążyłem podbiec do kabiny motorniczego. Zdążył już ruszyć - podsumowuje Piotr Harwas podkreślając, że nie obwinia prowadzącego pojazd.

Motorniczy nie wiedział

O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego Tramwajów Warszawskich, Michała Powałkę. - Rzeczywiście tramwaj uległ awarii i jechał z uszkodzonymi drzwiami. Motorniczy nie wiedział o usterce więc kontynuował jazdę. Jednak gdy tylko zorientował się, że drzwi się nie zamykają, natychmiast odstawił pojazd do punktu monterskiego, a tam drzwi zostały zablokowane - powiedział rzecznik.

Wkrótce drzwi mają zostać naprawione. Powałka dodał, że podobne sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Zaznaczył również, że jeśli tylko zobaczymy podobne sytuacje, natychmiast o usterce należy poinformować motorniczego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Marcon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2015 11:09 ~Marcon

    Zatrudnianie niekompetentnych ludzi na zapleczu technicznym i mamy efekty.

  • Bolesław

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 13:18 ~Bolesław


    waw~waw

    Mój dziadek przed wojną jeździł na stopniach otwartych drzwi. Nikt się wtedy nie bał...
    karawaniarz~karawaniarz

    Po wojnie też się jeździło.


    W Indiach nadal się jeździ... Na dachach też.

  • antyprykator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 13:09 ~antyprykator

    antykomuch~antykomuch

    Stare graty, już dawno powinny znaleźć się na złomowisku

    To co tu jeszcze robisz?

  • antykomuch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 12:22 ~antykomuch

    Stare graty, już dawno powinny znaleźć się na złomowisku

  • seba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 10:43 ~seba

    Ale sensacja rodem faktu..

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 10:30 ~Normalny

    Dziennikarze też muszą z czegoś żyć. Gdyby nie karmili nas takimi"sensacjami" to co by robili ? A czytelnik też chyba nie jest pozbawiony mózgu

  • karawaniarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 10:12 ~karawaniarz

    waw~waw

    Mój dziadek przed wojną jeździł na stopniach otwartych drzwi. Nikt się wtedy nie bał...

    Po wojnie też się jeździło.

  • qwer23

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 09:27 ~qwer23

    Ale afera dobrze że pan tam był panie reporterze.

    Dam panu zajecie:
    1. Wyjaśnienie co z linią 8 czemu zniknęła, a inne linie się pokrywają np. 13,20,23 od Koła do Dw. Wileński czyli 17 przystanków.
    2.

  • Kasiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 09:01 ~Kasiek

    W tramwajach tego typu, przy drzwiach jest taki czerwony guzik, za pomocą którego można alarmowo powiadomić motorniczego, że coś się dzieje. W wagonikach metra też jest coś podobnego, przynajmniej tych starszych. Ostatecznie można zaciągnąć hamulec ręczny, ten awaryjny. Nie trzeba biec z wagonu do wagonu.

  • długi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 08:31 ~długi

    Co za ludzie? Zepsute drzwi sensacją? Niedomknięte drzwi wywołują panikę? Kiedyś w ogóle nie było drzwi, albo zamykali je sami pasażerowie, jeśli chcieli i było dobrze. Jeździło się na stopniach i na "cycku" i nikt się nie bał.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl