Ulice

03.06.2015 11:39 radny alarmuje i pyta o termin

Budowa Nowolazurowej stanęła
przez linie wysokiego napięcia

SERWISY:

Problemy na budowie Nowolazurowej. - Prace zostały wstrzymane przez za nisko wiszącą linię wysokiego napięcia - zaalarmował w swojej interpelacji radny Warszawy. Problemy potwierdza Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. Ale uspokaja: termin oddania inwestycji nie jest zagrożony.

Chodzi o odcinek ulicy od Chrościckiego do ul. Połczyńskiej. Składa się on głównie z ponad półkilometrowego wiaduktu nad torami PKP. I to na jego budowie pojawiły się problemy.

Trudne rozmowy

Jak napisał w interpelacji Jacek Cieślikowski, radny miasta (PiS), nowy odcinek al. 4 czerwca 1989 roku znanej jako "Nowolazurowa" miał połączyć Ursus z Bemowem. Obecnie niestety prace zostały wstrzymane, ponieważ za nisko wiszą linie wysokiego napięcia.  - Kiedy inwestycja zostanie ukończona? - pyta.

O problemy na budowie zapytaliśmy Małgorzatę Gajewską, rzeczniczkę ZMID.

-  Chodzi o trzy linie wysokiego napięcia. Aby móc prowadzić pod nimi prace budowlane należy uzgodnić właścicielem linii, w tym przypadku RWE, harmonogram wyłączeń - tłumaczy rzeczniczka. Okazuje się, że rozmowy w tej sprawie trwały od początku budowy, ale nie przynosiły skutków. - Dopiero dwa tygodnie temu udało się podnieść i przesunąć pierwszy z trzech słupów. Kolejnym wykonawca zajmie się w ten długi weekend, trzecim - ostatnim w drugim tygodniu czerwca.

Bez opóźnienia

Rzeczniczka zapewnia jednak, że inwestycja nie złapała w związku z tym opóźnienia. - Wykonawca zmienił technologię posadowienia przyczółku wiaduktu od strony ul. Połczyńskiej. Dzięki temu, pomimo, że w pewnym momencie prace stanęły, w ogólnym harmonogramie inwestycji opóźnień nie ma - wyjaśnia.

Na czym polegała zmiana technologi? - Elementem fundamentu przyczółku są pale. Wykonawca zamiast dłuższych, użył większej liczby krótszych. Ponadto, obniżono teren, dzięki temu mogła na niego wjechać niższa maszyna do wbijania pali i pracować pod liniami pod napięciem z zachowaniem odpowiedniej odległości, która jest wymagana przez RWE - tłumaczy rzeczniczka.

Tak budowano wiadukt w listopadzie 2014 roku.

Wiaduktem do Połczyńskiej

Cały budowany przez firmę Skanska odcinek Nowolazurowej będzie miał 950 metrów, z czego około 550 metrów stanowić będzie wiadukt. Ponadto wybudowane zostanie rondo na skrzyżowaniu z ul. Połczyńską. Inwestycja ma zakończyć się w październiku 2015 roku i pochłonie około 78 milionów złotych.

Drogowcy nie wykluczają, że w tym roku rozpocznie się także budowa kolejnego odcinka do ulicy Lazurowej. Docelowo poszerzona ulica ma połączyć się z trasą S8.

Obecnie do dyspozycji kierowców jest odcinek ulicy od Al. Jerozolimskich (węzeł Salomea) do ul. Chrościckiego. W sumie 2600 metrów.

 

su/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • bobi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.06.2015 00:17 ~bobi

    Skanska trzyma super jakosc, gratulacje.

  • Bielańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 17:56 ~Bielańczyk

    ktoś~ktoś

    To wcześniej nie widzieli tych linii?! Tylko w Polsce takie numery!


    Pewnie ktoś złośliwie w nocy tę linię postawił;)

  • Inżynier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 16:33 ~Inżynier

    Pracuję dla konkurencji - ale muszę przyznać, że Skanska stanęła na wysokości zadania. Żadnych utrudnień w ruchu w trakcie trwania tej budowy, niezauważalna ingerencja w otoczenie i przede wszystkim terminowość. Zasłużone gratulacje - trzymam kciuki za oddanie przed terminem :)

  • AAAA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 16:20 ~AAAA

    Taka sama sytuacja miała już miejsce przy budowie trasy Mostu Północnego. prace także były wstrzymane i to na kilka tygodni. Wygląda na to, że projektanci i urzędy nie widzieli nigdy miejsca, w którym ma być budowa.

  • spoke

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 15:48 ~spoke

    To niech się w końcu zdecydują - "Nowolazurowa" czy "4 czerwca"? Bo na mapach jest druga nazwa, a duża część mieszkańców posługuje się pierwszą, jak widać redakcja też.

  • Badzio79

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 15:43 ~Badzio79

    Niech budują jak najszybciej łącznik do Lazurowej. Bez niego otwarcie Nowolazurowej utrudni mi tylko życie - można będzie zapomnieć o skręcie w Lazurową w ciągu kilku minut.

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 14:50 ~ktoś

    To wcześniej nie widzieli tych linii?! Tylko w Polsce takie numery!

  • Zuzza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 14:10 ~Zuzza

    zdegustowany~zdegustowany

    Ja to się zastanawiam jacy inżynierowie projektują te nowe drogi ze wciąż wchodzą one w kolizję z liniami napowietrznymi. Tu pewnie jak przy moście północnym policzyć wysokości nie potrafili. ech, edukacja schodzi na psy...


    Twoja edukacja wcale nie jest lepsza. Nie zaszło nic niezwykłego w trakcie projektowania/budowy a jedyny problem polega na "dogadaniu" się różnych firm i instytucji. Nie da się dzisiaj uniknąć kolizji, problem polega na umiejętnym zarządzaniu całą inwestycją.

  • Krostanadupie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 14:03 ~Krostanadupie

    ursus~ursus

    Szkoda, że termin oddania nie jest zagrożony, oddanie całej nowolazurowej spowoduje ogromne korki na łączniku z Al. Jerozolimskimi. Przypominam że wjazd na aleje ma tylko jeden pas, do którego należy się "przebić" przez dwa pozostałe. W godzinach szczytu jedzie tam duża część Ursusa i już jest korek, jak zrobią nowolazurową dołączy do nich Bemowo i innii. Niestety nikt tego nie przewidział na etapie planowania, cóż życie.



    Ale ulży na Kleszczowej. Bez marudzenia.

  • Uważny obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 13:09 ~Uważny obserwator

    Najśmieszniejsze jest to, że na zdjęciach widać już nowy, wyższy i funkcjonujący, choć jeszcze niepomalowany słup WN, a także komplet zamontowanych dźwigarów :).

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl