Ulice

11.03.2019 23:24 prace ruszą w środę

Bramki widmo na A2 do likwidacji.
Ale nie będzie trzeciego przetargu

SERWISY:


- W środę ruszą prace związane z likwidacją nieużywanych bramek do poboru opłat na autostradzie A2 w rejonie Pruszkowa - poinformował rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Jan Krynicki.

Rzecznik wyjaśnił, że w poniedziałek wykonawca zaczął przygotowania, a właściwe prace mają ruszyć w środę. - W środę ruszają pierwsze prace na placu poboru opłat. Likwidujemy po trzy wysepki, patrząc od wewnątrz. Remont będzie się odbywał w miejscu, który już dziś jest wydzielony, wiec utrudnienia będą jak najmniejsze - powiedział rzecznik.

Dodał, że prace na A2 odbywać się będą na punkcie poboru opłat Pruszków, a wykonawca ma czas do końca czerwca tego. Na razie pozostaną zewnętrzne wysepki. - Od 1 lipca bieżącego roku powinniśmy pojechać bezkolizyjnie dwoma pasami w każdym kierunku - zapewnił Krynicki.

Na początku grudnia minister infrastruktury Andrzej Adamczyk przekonywał, że to miejsce "będzie wreszcie bezpieczne dla użytkowników autostrady A2". Metalowe słupy i betonowe przeszkody stoją od siedmiu lat i powodują korki ze względu na konieczność zmniejszenia prędkości w ich pobliżu.

Bez przetargu

Wcześniej dwukrotnie GDDKiA próbowała w przetargu wybrać firmę, która usunie bramki w okolicy Pruszkowa. W obu przypadkach złożone oferty przekraczały kwotę, którą na ten cel zarezerwowała Dyrekcja.

Ostatecznie, jak poinformowała tvn24bis.pl Małgorzata Tarnowska z mazowieckiego oddziału GDDKiA, wykonawcą będzie Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjno-Drogowych z Grójca.

"Nie ogłaszany był trzeci przetarg, więc nie nastąpił wybór wykonawcy w ramach postępowania" - stwierdziła w odpowiedzi na nasze pytania.

"Istniało duże prawdopodobieństwo, że kolejny przetarg nie zakończy się rozstrzygnięciem i wyłonieniem wykonawcy (poprzednie dwa postępowania zostały unieważnione z uwagi na kilkukrotnie wyższe oferty od kosztorysu inwestorskiego). Prace będą wykonywane na podstawie umowy, jaką Oddział w Warszawie ma zawartą na kompleksowe utrzymanie dróg. Wykonawca otrzyma wynagrodzenie za zleconą pracę, czyli za mobilizację sprzętu, ludzi oraz zużyty materiał" - dodała.

A2 zyska dodatkowy pas

W poniedziałek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi podpisała także umowę z wykonawcą analizy technicznej niezbędnej do uzyskania decyzji środowiskowej dla dobudowy trzeciego pasa ruchu na autostradzie A2.

Wykonawca w ciągu 19 miesięcy przygotuje analizę techniczną z elementami koncepcji na budowę trzeciego pasa ruchu na autostradzie A2 na 46-kilometrowym łódzkim odcinku trasy. To wstępny etap inwestycji, kolejnym - po uzyskaniu decyzji środowiskowej - będzie ogłoszenie przetargu w systemie projektuj i buduj, a w konsekwencji realizacja.

Dobudowę między innymi trzeciego pasa ruchu na odcinku autostrady A2 od Łodzi do Warszawy także w grudniu zapowiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Inwestycja polegać będzie na dobudowie po jednym pasie ruchu od węzła Łódź-Północ do węzła Pruszków trzeciego pasa ruchu, a na odcinku węzeł Pruszków - węzeł Konotopa czwartego pasa ruchu.


Dobudowa będzie realizowana po wewnętrznych stronach obu jezdni istniejącej autostrady A2, z wykorzystaniem istniejącego szerokiego pasa dzielącego (pasa rozdziału), posiadającego rezerwę pod takie właśnie poszerzenie.

- Ta przestrzeń jest już zagospodarowana na potrzeby drogi, dzięki czemu realizacja inwestycji powinna pójść sprawnie. Nie będzie wymagana rozbiórka obiektów inżynierskich. Wszelkie dokumenty na dobudowę pasa muszą być jednak wykonane od początku - wyjaśnił p.o. dyrektora GDDKiA Tomasz Żuchowski.

Zakłada się, że prace przygotowawcze będą trwać maksymalnie do 2021 roku. Ich koszt jest szacowany na około siedem milionów złotych. Natomiast na samą realizację powinno się przewidzieć okres nawet do trzech lat, z uwagi na planowane prace bez zamykania odcinka dla ruchu. Szacowany łączny koszt rozbudowy A2 o jeden pas może wynieść około 600 milionów złotych.

PAP/mb//dap

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jarosław k

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 08:01 ~jarosław k

    kkkkk~kkkkk

    Ja wróci PO to znów wrócą brami, radary na każdej ulicy a paliwo znów o 70% wzrośnie bo ciągle im mało było a nic nie robili.. dziwne trochę;)

    Świetny wpis, taki w naszym stylu, nie bardzo wiadomo o co w nim chodzi. Zapraszamy po 2 zł na Nowogrodzką, oby tak dalej towarzyszu

  • podatnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 07:26 ~podatnik


    podatnik~podatnik

    Może wyjdzie na to, że jestem ignorantem i nie znam jakichś wyjątkowych okoliczności, ale nasuwa się pytanie - jak to możliwe, że zapłaciliśmy ciężarówkę pieniędzy za zbudowanie punktów poboru opłat i teraz trzeba podstawić kolejną za ich rozebranie? W KK jest taki zarzut jak niegospodarność...
    jam~jam

    Na etapie projektowania trasy uznano, że nalezy postawić bramki bo tak wygladał wtedy system poboru. Jak wiadomo przez dobre kilka lat ten odcinek autostrady nie spełniał formalnych wymogów żeby go tak nazywać (m.in. brak stacji benzynowych). W międzyczasie GDDKiA dosła do wniosku nie ma sensu iśc dlaej w taki system naliczania opłat i ostatecznie nie wdrożyła go na ty odcinku, a jednoczesnie podobno zaczeto prace nad wdrożeniem innego rozwiązania.

    Dzięki za wyjaśnienie.

  • kkkkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 19:26 ~kkkkk

    Ja wróci PO to znów wrócą brami, radary na każdej ulicy a paliwo znów o 70% wzrośnie bo ciągle im mało było a nic nie robili.. dziwne trochę;)

  • tommas_SV650

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 12:44 ~tommas_SV650

    WAW~WAW

    Polak to dziwny człowiek. Jak kiedyś minister proponował winietki, to naród pluł i szydził, nazwał go Winietu. Teraz stoją w gigantycznych korkach do punktów poboru i plują, że w Austrii, Czechach czy na Węgrzech to są winietki, a u nas nie. Komiczne...

    Chyba nie wiesz o czym mówisz. Winietu chciał wprowadzić opłaty winietami na WSZYSTKICH !!! drogach krajowych pozostawiając opłaty ręczne na koncesyjnej wtedy A4 Kraków-Katowice.

  • Vex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 10:47 ~Vex

    miki~miki

    A czy nie można pobierać opłat po zjeździe z autostrady a nie na autostradzie?

    czyli na S2 i S8? nienajlepszy pomysł

  • WAW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 10:29 ~WAW

    Polak to dziwny człowiek. Jak kiedyś minister proponował winietki, to naród pluł i szydził, nazwał go Winietu. Teraz stoją w gigantycznych korkach do punktów poboru i plują, że w Austrii, Czechach czy na Węgrzech to są winietki, a u nas nie. Komiczne...

  • vvvv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 10:23 ~vvvv

    miki~miki

    A czy nie można pobierać opłat po zjeździe z autostrady a nie na autostradzie?


    Można,
    nawet tak zwykle jest.
    Ale bilecik pobrać trzeba co by wiedzieć skąd podążałeś Panocku.

  • przeglądacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 10:07 ~przeglądacz

    https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,tir-plonal-na-autostradzie,285862.html

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 10:02 ~Tomek

    podatnik~podatnik

    Może wyjdzie na to, że jestem ignorantem i nie znam jakichś wyjątkowych okoliczności, ale nasuwa się pytanie - jak to możliwe, że zapłaciliśmy ciężarówkę pieniędzy za zbudowanie punktów poboru opłat i teraz trzeba podstawić kolejną za ich rozebranie? W KK jest taki zarzut jak niegospodarność...

    W Polsce jest chyba ze 6 rodzajów poboru opłat - każdy właściciel autostrady forsuje swoje. Jak budowano tę drogę standardem było pobieranie opłat ręcznie, teraz raczej preferuje się sposoby elektroniczne. A poza tym rząd coś wspominał, że akurat droga z Łodzi do Warszawy będzie bezpłatna.

  • miki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 09:30 ~miki

    A czy nie można pobierać opłat po zjeździe z autostrady a nie na autostradzie?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl