Ulice

15.11.2018 11:44 Na Wisłostradzie

BMW wypadło z jezdni. "Kierowca oddalił się"

SERWISY:

Kierowca BMW wjechał w barierki na Wisłostradzie na wysokości Kępy Potockiej. Jeden pas ruchu był zablokowany.

- Nikomu nic się nie stało - informuje reporter tvnwarszawa.pl, Tomasz Zieliński. - Na miejscu pracują już dwie jednostki straży pożarnej, na jezdni rozlane są płyny - dodaje Zieliński.

- Kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia - powiedziała Małgorzata Wersocka z Komendy Stołecznej Policji.

Zablokowany był jeden pas w kierunku centrum. Samochód udało się jednak szybko umieścić na lawecie. Jak relacjonuje nasz reporter, utrudnień już nie ma.

ml/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Dark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2018 09:20 ~Dark

    Nie ma jak stare BMW, stare gumy i młody kierowca.

  • kiero

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2018 08:58 ~kiero


    marion2018~marion2018

    stary pordzewiały grat ze złomowiska, dobrze, ze już nie będzie jeździł w Wwie. Tak powinni kończyć wszystkie wieśniaki w 30-letnich bmw, audi itp.
    Będzie mniej smogu!
    tomek~tomek


    widzisz tam gdzieś rdze wieśniaku? do tego to auto na bank nie ma 30 lat. twoja skodzina w wieku tej BMW już dawno skończy na szrocie a takie BMW będzie jeździło drugie tyle ile ma obecnie lat

    chociaż nie, piszesz mniej smoku więc pewnie jesteś z tej uciśnionej grupy co to lubią ekologicznie na dwóch kółkach przy -20 i chcą żeby każdy tak jeździł. zapomnij

    Osiągi kierowców BMW w tym kraju mają swoją długą i całkiem nieźle udokumentowaną historię. A jeżeli już tak mądrzysz się odnośnie dłuższej trwałości BMW od skody/vw/renault/opla itd., to chciałem zauważyć, że takich octavii pierwszej generacji czy astry II jeździ mnóstwo, mimo, że mają 15-20 lat.
    Poza tym powstaje pytanie - czy lepiej kupować nowe skody i eksploatować je od nowości do ukończenia 6-7 roku, czy lepiej kupować 8-letnie BMW i eksploatować do ukończenia 15-16 roku. Ale to już indywidualny wybór każdego użytkownika.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2018 08:07 ~Boom

    SanRideau~SanRideau


    mat jest trochę bardziej skomplikowany. Jeśli ktoś mówi, że wszystkie stare auta trzeba zutylizować, bo są stare, to po pierwsze się nie zna na motoryzacji, a po drugie sam chce wymusić częste zmiany aut na nowe. Oczywiście producent zarabia na serwisie. Wprowadzanie prawdziwie ekologicznych rozwiązań też nie jest koncernom samochodowym i paliwowym na rękę. Przekupieni politycy wprowadzają przepisy pozornie mające na celu poprawić sytuację jeśli chodzi o ekologię. Ani hybrydy, ani auta elektryczne nie są obecnie alternatywą, żeby w pełni zastąpić auta z silnikami spalinowymi. Sam też napisałeś, że ludzie szybko się nudzą i chcą wymieniać przedmioty na nowe coraz częściej. Mamy mega konsumpcyjne społeczeństwo.


    Mylisz przyczynę ze skutkiem. To nie ludzie chcieli ciągłej wymiany sprzętu, to producenci dwoją się i troją by wzbudzić w nas nową potrzebę tak byśmy chcieli wymienić używany produkt na nowy. Przykładem jest zwykły sprzęt gospodarstwa domowego. Kiedyś każdy chciał by lodówka, pralka czy zmywarka służyły jak najdłużej. Teraz pakuje się masę niepotrzebnych gadżetów do nich, podłącza się do internetu, sugeruje konieczność wymiany po zmywarka potrafi zaoszczędzić raptem 1 litr wody na zmywanie. Ludziom wmawia się że potrzebują półprzezroczystych drzwi w lodówce, etc. A w samochodach też nie widać specjalnie postępu, bo następuje unifikacja, auta są podobne do siebie, mają podobne silniki, osiągi, wyposażenie. Ale zaczyna się walka na wielkość wyświetlacza na desce rozdzielczej czy podłączanie auta do internetu. I marketing producenta tłucze nam to do głowy, a gadżeciarze stoją w kolejkach byle kupić coś nowego. Brakuje głosu rozsądku, bo kasa musi płynąć.

  • drajwer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2018 07:42 ~drajwer

    Czensto jest tak że my kjerowcy beemwu nie mamy na wyposarzeniu kjerónkowskazuf oras zapominamy o prawie jeździe rzeby zrobić. Co nie?

  • camroth

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2018 21:35 ~camroth

    Skoro się oddalił to pewnie wziął samochód tylko w celu krótkotrwałego użycia i się spieszył, ale niestety BMW było tandetne i się szybko zużyło. Nie kupujcie tej marki bo jest przereklamowana (widać na zdjęciach).

  • SanRideau

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2018 21:31 ~SanRideau


    SanRideau~SanRideau

    Ludzie są już tak otumanieni tą pseudo-ekologią, że chcieliby wymusić zmianę aut na nowe co 3 lata, zamiast korzystać z aut DOBRYCH i NIE PSUJĄCYCH SIĘ maksymalnie długo. Godzą się na celowe postarzanie produktów, wprowadzanie rozwiązań technicznych komplikujących układ napędowy i mających wpływ na nadmierne zużycie jego elementów (np. DPF, EGR, dwumasa). Do tego dochodzą części, których nie da się naprawiać, pozostaje tylko wymiana. Zapomina się o całościowym bilansie energetycznym podczas całego cyklu życia pojazdu (od produkcji do utylizacji). Gdzie tu ekologia? Już nie wspomnę, że realna walka ze smogiem to ocieplanie budynków oraz wymiana urządzeń grzewczych.
    Boom~Boom


    Gdzie się niby godzą z tym? Po prostu nie mają wyboru. Producent zarabia na sprzedaży, więc nie jest mu potrzebny produkt długowieczny. Jaki niby masz realny wpływ na to? Niestety, ale żaden. A nawet powiedziałbym że część konsumentów wręcz domaga się ciągłych nowości i akceptuje słabą jakość, bo i tak bardzo krótko użytkuje dany produkt. Prosty przykład - telefony.


    Temat jest trochę bardziej skomplikowany. Jeśli ktoś mówi, że wszystkie stare auta trzeba zutylizować, bo są stare, to po pierwsze się nie zna na motoryzacji, a po drugie sam chce wymusić częste zmiany aut na nowe. Oczywiście producent zarabia na serwisie. Wprowadzanie prawdziwie ekologicznych rozwiązań też nie jest koncernom samochodowym i paliwowym na rękę. Przekupieni politycy wprowadzają przepisy pozornie mające na celu poprawić sytuację jeśli chodzi o ekologię. Ani hybrydy, ani auta elektryczne nie są obecnie alternatywą, żeby w pełni zastąpić auta z silnikami spalinowymi. Sam też napisałeś, że ludzie szybko się nudzą i chcą wymieniać przedmioty na nowe coraz częściej. Mamy mega konsumpcyjne społeczeństwo.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2018 21:29 ~Wprost



    marion2018~marion2018

    stary pordzewiały grat ze złomowiska, dobrze, ze już nie będzie jeździł w Wwie. Tak powinni kończyć wszystkie wieśniaki w 30-letnich bmw, audi itp.
    Będzie mniej smogu!
    tomek~tomek


    widzisz tam gdzieś rdze wieśniaku? do tego to auto na bank nie ma 30 lat. twoja skodzina w wieku tej BMW już dawno skończy na szrocie a takie BMW będzie jeździło drugie tyle ile ma obecnie lat

    chociaż nie, piszesz mniej smoku więc pewnie jesteś z tej uciśnionej grupy co to lubią ekologicznie na dwóch kółkach przy -20 i chcą żeby każdy tak jeździł. zapomnij
    SanRideau~SanRideau


    Ludzie są już tak otumanieni tą pseudo-ekologią, że chcieliby wymusić zmianę aut na nowe co 3 lata, zamiast korzystać z aut DOBRYCH i NIE PSUJĄCYCH SIĘ maksymalnie długo. Godzą się na celowe postarzanie produktów, wprowadzanie rozwiązań technicznych komplikujących układ napędowy i mających wpływ na nadmierne zużycie jego elementów (np. DPF, EGR, dwumasa). Do tego dochodzą części, których nie da się naprawiać, pozostaje tylko wymiana. Zapomina się o całościowym bilansie energetycznym podczas całego cyklu życia pojazdu (od produkcji do utylizacji). Gdzie tu ekologia? Już nie wspomnę, że realna walka ze smogiem to ocieplanie budynków oraz wymiana urządzeń grzewczych.

    Bardzo mądre słowa. Ekologicznie byłoby naprawiać i jeździć jak najdłużej. Ale "ekolodzy" i "znawcy" dali się nabrać, że najlepiej wyrzucać i kupować nowe.

  • Kamil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2018 20:39 ~Kamil

    Taki sam przyjechał do nas z Niemiec, to ten teraz pojedzie na Ukrainę ;)

  • Łekologia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2018 18:58 ~Łekologia




    marion2018~marion2018

    stary pordzewiały grat ze złomowiska, dobrze, ze już nie będzie jeździł w Wwie. Tak powinni kończyć wszystkie wieśniaki w 30-letnich bmw, audi itp.
    Będzie mniej smogu!
    tomek~tomek


    widzisz tam gdzieś rdze wieśniaku? do tego to auto na bank nie ma 30 lat. twoja skodzina w wieku tej BMW już dawno skończy na szrocie a takie BMW będzie jeździło drugie tyle ile ma obecnie lat

    chociaż nie, piszesz mniej smoku więc pewnie jesteś z tej uciśnionej grupy co to lubią ekologicznie na dwóch kółkach przy -20 i chcą żeby każdy tak jeździł. zapomnij
    SanRideau~SanRideau


    Ludzie są już tak otumanieni tą pseudo-ekologią, że chcieliby wymusić zmianę aut na nowe co 3 lata, zamiast korzystać z aut DOBRYCH i NIE PSUJĄCYCH SIĘ maksymalnie długo. Godzą się na celowe postarzanie produktów, wprowadzanie rozwiązań technicznych komplikujących układ napędowy i mających wpływ na nadmierne zużycie jego elementów (np. DPF, EGR, dwumasa). Do tego dochodzą części, których nie da się naprawiać, pozostaje tylko wymiana. Zapomina się o całościowym bilansie energetycznym podczas całego cyklu życia pojazdu (od produkcji do utylizacji). Gdzie tu ekologia? Już nie wspomnę, że realna walka ze smogiem to ocieplanie budynków oraz wymiana urządzeń grzewczych.
    www~www

    Ekologiczne to są hybrydy. Ciekawe co właściciele hybryd zrobią za 10 lat z bateriami, które będzie trzeba wymienić? Pewnie kwasy są bardziej ekologiczne, bo trzymane pod ziemią ;d


    Ekologiczne to jest siedzenie w domu. Trzeba mocno opodatkować firmy , które zatrudniają ludzi mających więcej niż 10 km do pracy (podatek od ilości takich osób) i mocno opodatkować firmy sprzedające swoje wyroby dalej niż 100 km od swojego zakładu produkcyjnego. Po co wozić nabiał z Mazur na śląsk a ze Śląska do Gdańska czy Szczecina?

  • Hehe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2018 17:58 ~Hehe


    SanRideau~SanRideau

    Ludzie są już tak otumanieni tą pseudo-ekologią, że chcieliby wymusić zmianę aut na nowe co 3 lata, zamiast korzystać z aut DOBRYCH i NIE PSUJĄCYCH SIĘ maksymalnie długo. Godzą się na celowe postarzanie produktów, wprowadzanie rozwiązań technicznych komplikujących układ napędowy i mających wpływ na nadmierne zużycie jego elementów (np. DPF, EGR, dwumasa). Do tego dochodzą części, których nie da się naprawiać, pozostaje tylko wymiana. Zapomina się o całościowym bilansie energetycznym podczas całego cyklu życia pojazdu (od produkcji do utylizacji). Gdzie tu ekologia? Już nie wspomnę, że realna walka ze smogiem to ocieplanie budynków oraz wymiana urządzeń grzewczych.
    Boom~Boom


    Gdzie się niby godzą z tym? Po prostu nie mają wyboru. Producent zarabia na sprzedaży, więc nie jest mu potrzebny produkt długowieczny. Jaki niby masz realny wpływ na to? Niestety, ale żaden. A nawet powiedziałbym że część konsumentów wręcz domaga się ciągłych nowości i akceptuje słabą jakość, bo i tak bardzo krótko użytkuje dany produkt. Prosty przykład - telefony.

    Pojedź hybrydą w dłuższą trasę jakąś Ską lub autostradą. Wtedy pogadamy o ekologii (i o tym, kogo na to stać).

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl