Ulice

15.09.2011 06:30 Puławska w stronę Piaseczna

BMW roztrzaskane na słupie.
Trzy osoby nie żyją, jedna ocalała

SERWISY:

 

Śmiertelny wypadek na ul. Puławskiej w Piasecznie. W czwartek około godziny 4.00 nad ranem samochód wpadł na słup. Trzy osoby zginęły. Na policję zgłosiła się jedna, która podawała się za ocalonego pasażera - podają służby. Przez ponad 6 godzin zablokowana była jezdnia od ulicy Energetycznej w stronę centrum Piaseczna. Policja kierowała samochody na objazdy.

Zgłoszenie o wypadku służby dostały o 3.58 nad ranem. Zdarzenie miało miejsce między ul. Energetyczną a wiaduktem kolejowym na ul. Puławskiej. BMW uderzyło w słup i rozpadło się na dwie części.

Jeden ocalony

Na policję zgłosiła się jedna osoba, która podaje się za pasażera BMW - ustalił portal tvnwarszawa.pl. - Przeszedł około kilometr do jednostki policji. Przypuszczamy, że mógł być pod wpływem alkoholu - poinformował st. kpt. Dariusz Kołakowski, rzecznik KP PSP w Piasecznie. Początkowo podawał też, że może to być kierowca samochodu. Jak mówi Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl, to właśnie miejsca, na których siedzieli kierowca i pasażer są najmniej zniszczone.

Jak tłumaczył rzekomy ocalony, nie zapiął pasów i wypadł przez szybę. Został zatrzymany do wyjaśnienia sprawy. Badanie wykazało u niego promil alkoholu we krwi.

Trzej jego towarzysze zginęli na miejscu. Jak podaje policja, mężczyźni byli w wielu 20-21 lat. - Prawdopodobnie wracali z dyskoteki - mówiła reporterka TVN24, Ewa Paluszkiewicz.

Prawdpodobnie przez prędkość

- Kierowca jechał najprawdopodobniej z nadmierną prędkością. Według wstępnych ustaleń mógł pędzić nawet 200 km/h - mówił Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. - Nagle stracił panowanie nad kierownicą. Auto koziołkowało, po czym uderzyło w metalowy słup. Jest zmasakrowane. Markę samochodu poznałem dopiero po znaku na felgach - dodał. Jak mówi, część auta oderwała się i uderzyła w przejeżdżającą obok ciężarówkę .

 

OBJAZDY:

- Po godzinie 10.00 ruch został wznowiony - poinformowała Ewa Pluszkiewicz, reporterka TVN24.

Wcześniej, przez ponad 6, godzin Puławska w stronę centrum Piaseczna była zablokowana. Na miejscu pracowały służby, a kierowcy wyjeżdżający z Warszawy kierowani byli na objazd przez miejscowość Mysiadło.

Czytaj też na Kontakt24

 

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

su/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Casnewydd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2016 01:21 ~Casnewydd

    Apus~Apus

    A skąd wiecie jak naprawdę było i co tak naprawdę spowodowało wypadek? Takie generalizowanie ("wariat", "pijany" itp...) krzywdzi osoby, które mogą wcale nie być niczemu winne. Spójrzcie czasem na sprawy z innej perspektywy.


    Tak, tak, to byli dobrzy chłopcy z night warsaw racing. Grzecznie sobie latali nocami po mieście 40km/h. Taaak

  • Apus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2011 00:53 ~Apus

    A skąd wiecie jak naprawdę było i co tak naprawdę spowodowało wypadek? Takie generalizowanie ("wariat", "pijany" itp...) krzywdzi osoby, które mogą wcale nie być niczemu winne. Spójrzcie czasem na sprawy z innej perspektywy.

  • BMWariat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.09.2011 22:45 ~BMWariat

    Wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce, by zrozumieć i to, że niedługo będziemy mówić już nie tylko o benzynie we krwi. Motory BMW z głębokim basowym pomrukiem rwą asfalt już od wolnych obrotów. Aż można sobie wyobrazić, jak gdzieś w trzewiach ich "maszynowni" tłoki bezlitośnie pokonują wszelkie opory bezwładu i materii.

    Bez cienia wahania przyśpiesza do "setki" w 8,4 s. Niewiarygodne w dieslu? A jakże! Ten silnik ledwie zauważa dwutonową limuzynę. Silnik BMW miewa po wdepnięciu gazu chwilę jakby zastanowienia - za to potem dostarcza wrażeń rodem z myśliwca startującego na dopalaczach z lotniskowca. Na dodatek - jak nas do tego bawarska firma przyzwyczaiła - towarzyszy temu cudowny, pompujący adrenalinę do krwi ryk, którego nikt w żaden sposób nigdy by z dieslem nie powiązał.

    W Samochodzie miękko i spontanicznie reaguje automatyczna skrzynia biegów 740d żąda jako zapłaty za swe wspaniałe osiągi zaledwie 9,5 l oleju napędowego na 100 km. Jak na samochód tego kalibru jest to wynik wręcz sensacyjny.
    O wiele wyższe wartości - które właściwie należałoby określić jako bardziej typowe dla tak ciężkiej i wielkiej limuzyny - wyświetlają się na ekranie komputera pokładowego tylko w gęstym ruchu miejskim albo podczas naprawdę ostrej jazdy autostradowej.

  • no name.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.09.2011 23:36 ~no name.

    lubiliście szybkie życie, szkoda że tak szybko się skończyło.
    do zobaczenia chłopaki. [*]

  • ed

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.09.2011 00:12 ~ed

    Czy ponieważ zginęli młodzi ludzie, to mamy pisać jacy to byli grzeczni chłopcy i że mieli pecha? Może i mieli pecha, bo nie używali mózgu do tego co powinni. Gdyby choć chwilę pomyśleli, to może by do tej tragedii nie doszło. Ale oni mieli to gdzieś, i dlatego wcale mi ich nie szkoda. Ponieśli konsekwencje swojej głupoty. Albo może idiotyzmu. Bo tak, to był idiotyzm. Bo tylko idiota pędzi tyle miejscu kompletnie to tego nie przeznaczonym. Całe szczęście nie zabili nikogo niewinnego.

    Szkoda tylko ich bliskich, bo im należą się słowa współczucia.

  • lulu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2011 22:48 ~lulu

    a kto powiedział że kierowca był pijany?? znałam jedengo z chłopaków- zginął jako pasażer... bardzo dobry chłopak- wasze osądy są idiotyczne

  • doris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2011 22:08 ~doris

    Nie znałam żadnego z nich i nie mnie ani wam ich oceniać. Dajcie im już spokój zresztą oni już go mają a wszelkiego typu komentarze uważam za zbędne.Kondolencje dla rodzin .Zawsze jest przykro gdy ktoś ginie nie ważne w jaki sposób i z czyjej winy to w końcu byli ludzie tacy jak my a o zmarłych nie powinno się mówić źle bez względu na wszystko.

  • Zły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2011 19:49 ~Zły

    Arczi
    Może przesadziłem z reakcją, ale mam deja vu - bliska mi osoba zginęła kilka lat temu zmasakrowana samochodem, który w terenie zabudowanym jechał 150km/h. Nie wiesz, co to znaczy być po tej drugiej stronie. Współczuję bliskim, ale nie masz pojęcia, co by czuli, gdyby przy tym wypadku zginęły osoby postronny.

  • realny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2011 18:29 ~realny

    Do wszystkich dopominających się o szacunek dla kierowcy, jak szanować kogoś kto nie szanuje innych.
    Pasażerowie mogli wysiąść i nie jechać z wariatem, nie chcieli, wierzyli że jest najlepszy, nie był...i tyle w temacie.
    Mówicie o rodzinie, każdy ma matkę i ojca, ktorzy nie powinni chować własnych dzieci, ale w tym wypadku niestety bedą musieli i to rodziców szkoda a nie zbuntowanych dzieci.

  • psst

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2011 18:26 ~psst

    ARCZI ale dlaczego my mamy mówić coś rodzinie ofiar? Może niech rodzice kierowcy rozmawiają z rodziną ofiar? Czy może internauci mają przeprosić za ten "wypadek" ? Bardzo dobrze, niech ludzie wytykają palcami i nazywają rzeczy po imieniu, tym bardziej ze to wolny kraj i każdy ma do tego prawo.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl