Ulice

05.07.2018 17:11 przyjechała policja

Białołęka: skuterzysta w szpitalu po zderzeniu na Światowida

SERWISY:


Na Światowida skuter zderzył się z autem osobowym. Na miejsce przyjechały służby.

Jak podaje policja, do zderzenia doszło na Światowida u zbiegu z Traktem Nadwiślańskim.

- Uczestniczyły w nim skuter i samochód osobowy marki Skoda – mówi Małgorzata Wersocka z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji. Dodaje, że kierowcy byli trzeźwi.

- Skuterzysta z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala – podkreśla Wersocka.

Policja ustala przyczyny zdarzenia. Nie ma utrudnień w ruchu.

ZDJĘCIA OTRZYMALIŚMY TEŻ NA KONTAKT 24:

 

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O WYPADKU NA S8:

ran/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • juras

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 23:23 ~juras

    nnnmm~nnnmm

    No i jak teraz będą bronić "lewoskręta" wymuszającego pierwszeństwo? Pamiętam jak ostatnio bronili "dziada" który zajechał drogę i spowodował wypadek w którym inny samochód wpadł w pieszych. Krzyczeli wtedy o tym, że prędkość, że widoczność, pomimo że dziadyga zeznał, że widział samochód i myślał, że zdąży.
    Jak tu wytłumaczycie? Skuterzysta jechał 300km/h na jednym kole? Ciężko wam będzie, bo to toczydełko rozwija 50-60km/h maksymalnie, a zapewni i tego nie jechał.
    Ludzie, nauczcie się, jeśli wymuszacie pierwszeństwo zawsze jesteście winni. Przy lewoskręcie macie obowiązek patrzeć i widzieć! Jak nie jesteście pewni to czekacie aż będzie pusto. Niech ten za wami sobie trąbi, jak będzie wypadek to on pojedzie, a wy będziecie mieli problem!

    Prowincjonalny ekspercie, przyjmij do wiadomości fakt, że Skoda miała zielone do skrętu w lewo, a (sic) "skuterzysta" chciał przejechać na czerwonym. Ty jesteś z tych co niebyli, ..ówno widzieli, ale się wypowiadają.

  • nie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 15:42 ~nie


    nnnmm~nnnmm

    No i jak teraz będą bronić "lewoskręta" wymuszającego pierwszeństwo? Pamiętam jak ostatnio bronili "dziada" który zajechał drogę i spowodował wypadek w którym inny samochód wpadł w pieszych. Krzyczeli wtedy o tym, że prędkość, że widoczność, pomimo że dziadyga zeznał, że widział samochód i myślał, że zdąży.
    Jak tu wytłumaczycie? Skuterzysta jechał 300km/h na jednym kole? Ciężko wam będzie, bo to toczydełko rozwija 50-60km/h maksymalnie, a zapewni i tego nie jechał.
    Ludzie, nauczcie się, jeśli wymuszacie pierwszeństwo zawsze jesteście winni. Przy lewoskręcie macie obowiązek patrzeć i widzieć! Jak nie jesteście pewni to czekacie aż będzie pusto. Niech ten za wami sobie trąbi, jak będzie wypadek to on pojedzie, a wy będziecie mieli problem!
    qwe~qwe


    Nie zgodzę się z tym. Jak skręt jest na łuku drogi i jest ograniczenie do 40km/h a ktoś jedzie 150km/h to fizycznie nie jesteś go w stanie zauważyć. To ograniczenie po to właśnie stoi abyś mógł zauważyć kogoś z przeciwka.



    Naprawdę sądzisz, że ten skuter mógł osiągnąć taką prędkość....

  • Fifi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 10:21 ~Fifi


    Ale jaja~Ale jaja

    Skuterzysta? A jadący tramwajem tranwaista?
    aaaaa~aaaaa

    Motorniczy.

    Hulajnogista?

  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 10:16 ~green_is_bad

    Skutery na ścieżki rowerowe! Skuterki prykają wolno i blokują jezdnie można nimi jeździć bez prawka jak rowerkami przez co ich kierujący jeżdżą jak szaleni no a ścieżki rowerowe pustawe a już w zimie nikogo na nich nie ma więc można je chociaż tak wykorzystać

  • qwe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 10:10 ~qwe

    nnnmm~nnnmm

    No i jak teraz będą bronić "lewoskręta" wymuszającego pierwszeństwo? Pamiętam jak ostatnio bronili "dziada" który zajechał drogę i spowodował wypadek w którym inny samochód wpadł w pieszych. Krzyczeli wtedy o tym, że prędkość, że widoczność, pomimo że dziadyga zeznał, że widział samochód i myślał, że zdąży.
    Jak tu wytłumaczycie? Skuterzysta jechał 300km/h na jednym kole? Ciężko wam będzie, bo to toczydełko rozwija 50-60km/h maksymalnie, a zapewni i tego nie jechał.
    Ludzie, nauczcie się, jeśli wymuszacie pierwszeństwo zawsze jesteście winni. Przy lewoskręcie macie obowiązek patrzeć i widzieć! Jak nie jesteście pewni to czekacie aż będzie pusto. Niech ten za wami sobie trąbi, jak będzie wypadek to on pojedzie, a wy będziecie mieli problem!


    Nie zgodzę się z tym. Jak skręt jest na łuku drogi i jest ograniczenie do 40km/h a ktoś jedzie 150km/h to fizycznie nie jesteś go w stanie zauważyć. To ograniczenie po to właśnie stoi abyś mógł zauważyć kogoś z przeciwka.

  • Kurk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 09:56 ~Kurk

    mokotoviak~mokotoviak

    i tak się nie dowiemy co było przyczyną wypadku, kogo to interesuje że ktoś się z kimś zderzył codziennie takie rzeczy się dzieją ciekawsze było by dlaczego.

    Gdyby podawali przyczyny wypadku, to byłby jakiś pożytek z takich wiadomości. Kierowcy więcej by się dowiedzieli na co uważać, jakie błędy w danym miejscu można popełnić itp. A to, że co chwila jest jakiś wypadek, to żadna wiadomość.

  • Maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 09:37 ~Maniek


    Maniek~Maniek

    Czy nie jest beznadziejnie głupie wymaganie od kierowców zachowania minimum 1-metrowej odległości od wyprzedzanego roweru, motoroweru, motocykla skoro ich samych nie zobowiązuje się do tego samego?
    ihkh~ihkh


    To co piszesz brzmi zacnie ale.... jak jedzie obok ciebie jednoślad to po prostu jedź dalej. Uwierz mi, że on sobie poradzi bez twoich uników (co innego w korku kiedy stoicie i nie ma możliwości ominięcia, wtedy warto ustępować, ale jak ty nie możesz to ustąpi ten obok - motocykl się zmieści na pewno). On na pewno chce bardziej niż ty uniknąć zderzenia bo go nie chroni tona blachy.
    Jeżdżę od dwudziestu lat motocyklem, praktycznie cały sezon i to dość ciężkim którym łatwo w ruchu ze względu na szerokość się nie manewruje. I uwierz mi, że nigdy nie stanowili dla mnie problemu ci którzy sobie jadą normalnie i nie ustępują miejsca. Albo widzę, że się zmieszczę mimo to albo odpuszczam. Owszem, miło jest kiedy w korku który STOI ktoś się przesunie, to wyraz kultury. Ale podczas jazdy od nikogo nikt tego nie wymaga. I uwierz mi, że najczęściej do zepchnięcia lub zajechania nie dochodzi dlatego, że kierowca nie widzi motocykla czy skutera. Najczęściej widzi doskonale i robi to celowo. O ile jeszcze w Warszawie czy innych dużych miastach problem występuje sporadycznie, bo na wlotówkach do miast, w Warszawie głownie w takich kierunkach jak z Lublina, celowe zajeżdżanie czy próby spychania motocyklistów są codziennością. Widać taki typ człowieka tam jeździ.

    Przyznaję rację, że ci na dostojnie wyglądających motocyklach jeżdżą mądrzej od tych na ścigaczach.

  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 09:37 ~Pawel


    Maniek~Maniek

    Czy nie jest beznadziejnie głupie wymaganie od kierowców zachowania minimum 1-metrowej odległości od wyprzedzanego roweru, motoroweru, motocykla skoro ich samych nie zobowiązuje się do tego samego?
    ihkh~ihkh


    To co piszesz brzmi zacnie ale.... jak jedzie obok ciebie jednoślad to po prostu jedź dalej. Uwierz mi, że on sobie poradzi bez twoich uników (co innego w korku kiedy stoicie i nie ma możliwości ominięcia, wtedy warto ustępować, ale jak ty nie możesz to ustąpi ten obok - motocykl się zmieści na pewno). On na pewno chce bardziej niż ty uniknąć zderzenia bo go nie chroni tona blachy.
    Jeżdżę od dwudziestu lat motocyklem, praktycznie cały sezon i to dość ciężkim którym łatwo w ruchu ze względu na szerokość się nie manewruje. I uwierz mi, że nigdy nie stanowili dla mnie problemu ci którzy sobie jadą normalnie i nie ustępują miejsca. Albo widzę, że się zmieszczę mimo to albo odpuszczam. Owszem, miło jest kiedy w korku który STOI ktoś się przesunie, to wyraz kultury. Ale podczas jazdy od nikogo nikt tego nie wymaga. I uwierz mi, że najczęściej do zepchnięcia lub zajechania nie dochodzi dlatego, że kierowca nie widzi motocykla czy skutera. Najczęściej widzi doskonale i robi to celowo. O ile jeszcze w Warszawie czy innych dużych miastach problem występuje sporadycznie, bo na wlotówkach do miast, w Warszawie głownie w takich kierunkach jak z Lublina, celowe zajeżdżanie czy próby spychania motocyklistów są codziennością. Widać taki typ człowieka tam jeździ.

    Szacunek, mam nadzieję, że kiedyś będę mógł ustąpić miejsca tak rozsądnemu motocykliście na Pan. Oby więcej takich na drodze. Pozdrawiam.

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 09:05 ~Tomek

    nnnmm~nnnmm

    No i jak teraz będą bronić "lewoskręta" wymuszającego pierwszeństwo? Pamiętam jak ostatnio bronili "dziada" który zajechał drogę i spowodował wypadek w którym inny samochód wpadł w pieszych. Krzyczeli wtedy o tym, że prędkość, że widoczność, pomimo że dziadyga zeznał, że widział samochód i myślał, że zdąży.
    Jak tu wytłumaczycie? Skuterzysta jechał 300km/h na jednym kole? Ciężko wam będzie, bo to toczydełko rozwija 50-60km/h maksymalnie, a zapewni i tego nie jechał.
    Ludzie, nauczcie się, jeśli wymuszacie pierwszeństwo zawsze jesteście winni. Przy lewoskręcie macie obowiązek patrzeć i widzieć! Jak nie jesteście pewni to czekacie aż będzie pusto. Niech ten za wami sobie trąbi, jak będzie wypadek to on pojedzie, a wy będziecie mieli problem!


    Problem w tym że tam jest oddzielna sygnalizacja dla tego lewoskrętu. Ktoś tu wjechał na czerwonym, tylko kto?

  • hahahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 08:51 ~hahahaha


    Ale jaja~Ale jaja

    Skuterzysta? A jadący tramwajem tranwaista?
    aaaaa~aaaaa

    Motorniczy.


    A równouprawnienie? Będzie motorynka?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl