Ulice

27.06.2016 07:48 utrudnienia w ruchu

Bemowo: autobus uderzył w BMW

SERWISY:

Zderzenie autobusu i dwóch samochodów osobowych na Bemowie. Dwie osoby trafiły do szpitala. Reporter tvnwarszawa.pl ostrzegał przed utrudnieniami w ruchu.

Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulicy Górczewskiej i Konarskiego. - Kierowca autobusu uderzył w tył BMW, a to - po zderzeniu - w tył forda - tłumaczył reporter tvnwarszawa.pl Lech Marcinczak. I dodał, że ratownicy medyczni właśnie wynosili na noszach pasażera forda. - W autobusie nikt nie ucierpiał - informował.

Z kolei Rafał Retmaniak z wydziału prasowego stołecznej policji precyzował, że dwie osoby trafiły do szpitala - jedna z BMW i jedna z forda. - Kierowcy byli trzeźwi - mówił.

Na miejscu pojawiły dwie karetki i policja, która ustali szczegóły zdarzenia.

Utrudnienia

Jak tłumaczył Marcinczak, zablokowane były dwa z trzech pasów ruchu w kierunku Bemowa. - Samochody blokowały też przejście dla pieszych - mówił.

Ok. 8.20 kierowcy do dyspozycji mieli już dwa pasy. - Zablokowany jest skrajnie prawy odcinek w kierunku Powstańców Śląskich - informował Rafał Retmaniak.

Przed godz. 10 droga była już przejezdna.

kz/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 22:46 ~gość


    tyle w temacie~tyle w temacie

    byłem na miejscu, BMW zjechało na skrajny prawy przed autobus w ostaniej chwili kierowca nie miał szans wyhamować
    Agent~Agent

    Kobiet bmw i wszystko jasne

    to był autobus linii 109

  • mcdriver

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 21:18 ~mcdriver



    bandziorek~bandziorek

    kochani, kolizję powoduje ten, co wjeżdża w tyłek, to wiemy. Ale tu nie ma winy tylko autobusu, mianowicie wyjeżdżałem akurat z Konarskiego jak doszło do wypadku, Górczewska miała "bite"zielone wtedy, to panienki w Fordzie się zgapiły(prawdopodobnie kierowniczka myślała, że musi na ścieżce puścić kogoś i się zatrzymała, a pędzący za nimi już nie zdążyli(głównie Autobus, bo BMW się zatrzymało))
    masakra~masakra

    Nie zagapiły, tylko prawidłowo zatrzymała się, żeby się upewnić że nikogo nie rozjedzie. Tam jest ścieżka rowerowa i przejście. Jak może być winny ten kto zatrzymał się przed przejściem dla pieszych??? Stary kto dał ci prawo jazdy???
    masakra masakry~masakra masakry

    Stary, a ty zawsze się zatrzymujesz 20 metrów przed przejściem żeby puścić pieszych? Upewniasz się, że nikt nie idzie/jedzie stając przed przejściem, a nie kilkanaście metrów przed nim. W czasie gdy ty się upewniasz i śmiało zaczynasz jechać ktoś może na to przejście wjechać, np rowerem. Serio, kto tobie dał prawo jazdy?

    Generalnie w Warszawie pieszych i rowerzystów się przez jezdnię nie przepuszcza - taka zasada "warszafskiego kierofcy". Jak już pieszy lub rowerzysta jest na przejściu to ma pecha, sam się zdecydował na wejście pod samochód. Tak wygląda rzeczywistość w Warszawie. Więc nie pie...rz głupot, bo nieraz się tam rowerem prawie na samochodzie zatrzymywałem. To że dziewczyna jechała ostrożnie nikogo z tyłu nie zwalnia z obowiązku zachowania ostrożności.

  • Coneser

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 20:34 ~Coneser


    xxx~xxx

    jaka to linia? wie ktoś? jechałam do pracy, ale już było "po", a obawiam się, że mogło to być 190 (które notorycznie się spóźnia) albo 523 (które pędzi).
    Józek~Józek

    Pędzi, to Stefan bimber w piwnicy.

    To moze tak na degustacje zaprosil aaaaaa.....

  • Agent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 20:32 ~Agent

    tyle w temacie~tyle w temacie

    byłem na miejscu, BMW zjechało na skrajny prawy przed autobus w ostaniej chwili kierowca nie miał szans wyhamować

    Kobiet bmw i wszystko jasne

  • mały

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 18:12 ~mały

    Chociarz wiesz jak to się stało że się udzielasz kierowca autobusu zasłabł -dobrze ze jak ruszał

  • Miszcz Prostaty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 18:08 ~Miszcz Prostaty

    tak to już jest jak sie zajezdza droge autobusowi i hamuje rpzed nim

  • widziałam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 17:05 ~widziałam

    Od kiedy został tam zlikwidowany fotoradar samochody, w tym również autobusy rozpędzają się jak oszalałe zjeżdżając z wiaduktu. Gdyby autobus jechał z przepisową prędkością to na 100% by się zatrzymał (BMW jakoś się to udało). Wiele razy tam widziałam jak rozpędzony autobus przejeżdżał już na czerwonym świetle bo nie był w stanie zatrzymać się przed światłami. To, że ford zatrzymał się, nie ma znaczenia - Pani mógł nie wskoczyć bieg = ford zgasł. Auta jadące z tyłu mają jechać z taką prędkością i odstępem aby właśnie uniknąć wjechania w tył innego samochodu.

  • masakra masakry

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 14:27 ~masakra masakry


    bandziorek~bandziorek

    kochani, kolizję powoduje ten, co wjeżdża w tyłek, to wiemy. Ale tu nie ma winy tylko autobusu, mianowicie wyjeżdżałem akurat z Konarskiego jak doszło do wypadku, Górczewska miała "bite"zielone wtedy, to panienki w Fordzie się zgapiły(prawdopodobnie kierowniczka myślała, że musi na ścieżce puścić kogoś i się zatrzymała, a pędzący za nimi już nie zdążyli(głównie Autobus, bo BMW się zatrzymało))
    masakra~masakra

    Nie zagapiły, tylko prawidłowo zatrzymała się, żeby się upewnić że nikogo nie rozjedzie. Tam jest ścieżka rowerowa i przejście. Jak może być winny ten kto zatrzymał się przed przejściem dla pieszych??? Stary kto dał ci prawo jazdy???

    Stary, a ty zawsze się zatrzymujesz 20 metrów przed przejściem żeby puścić pieszych? Upewniasz się, że nikt nie idzie/jedzie stając przed przejściem, a nie kilkanaście metrów przed nim. W czasie gdy ty się upewniasz i śmiało zaczynasz jechać ktoś może na to przejście wjechać, np rowerem. Serio, kto tobie dał prawo jazdy?

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 13:32 SEBBAX


    regis~regis

    Tak się akurat składa,że "mediolan" tamtędy nie jeździ...
    SEBBAXSEBBAX

    "mediolan" od kiedy zmieniono mu trasę ? no chyba ze Ty znasz inny "mediolan" - nigdy nie było w historii Warszawy aby tamtędy jeździł - oczywiście kiedyś jechał kawałek Górczewską do Powstańców Śląskich - ale nigdy nie przy Konarskiego...

    to było do xxl, który nigdy nie znał zapewne "mediolanu" albo gdzieś usłyszał piąte przez dziesiąte...

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2016 13:30 SEBBAX

    bandziorek~bandziorek

    kochani, kolizję powoduje ten, co wjeżdża w tyłek, to wiemy. Ale tu nie ma winy tylko autobusu, mianowicie wyjeżdżałem akurat z Konarskiego jak doszło do wypadku, Górczewska miała "bite"zielone wtedy, to panienki w Fordzie się zgapiły(prawdopodobnie kierowniczka myślała, że musi na ścieżce puścić kogoś i się zatrzymała, a pędzący za nimi już nie zdążyli(głównie Autobus, bo BMW się zatrzymało))

    masz zachować taki odstęp za poprzedzającym pojazdem, abyś zawsze dał radę bezpiecznie zatrzymać pojazd. brak odstępu albo zagapienie i zbyt późna reakcja.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl