Ulice

26.11.2016 16:17 Pasażerom się nic nie stało

Autobus utknął na pasie zieleni

SERWISY:

Na pasie zieleni zakończył się kurs pasażerów linii 108 do pl. Trzech Krzyży. Podczas skrętu w lewo z ulicy Powsińskiej w Augustówkę autobus utknął w grząskim gruncie tak, że przednie koła uniosły się nad jezdnię. Nikomu nic się nie stało.

Autobus utknął na pasie zieleni u zbiegu ulicy Powsińskiej z Nałęczowską i Augustówką. To właśnie w tę ostatnią kierowca planowo miał skręcić. Jednak z pasa do lewoskrętu zjechał na pas zieleni. Tam w rozmiękłym podłożu i głębokim dole z wodą pojazd utknął.

Pasażerowie byli niepocieszeni, ale dalsza jazda była niemożliwa, bo przód autobusu się uniósł. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.

- Nie znamy jeszcze dokładnych przyczyn zdarzenia, ale prawdopodobnie kierowca źle obliczył manewr skrętu i znalazł się na pasie zieleni. Auto zostało już odholowane do zajezdni - poinformował Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.

Zdjęcia autobusu otrzymaliśmy także na Kontakt24:

skw/gp

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • koko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2016 19:36 ~koko



    Olek~Olek

    " Nie znamy jeszcze dokładnych przyczyn zdarzenia, ale prawdopodobnie kierowca źle obliczył manewr skrętu i znalazł się na pasie zieleni." Kierowca ciągle oblicza w czasie jazdy tor jazdy. Całkuje, różniczkuje, stosuje przekształcenie Laplacea, transformatę Furiera. Jak się chce jeździć przegubowcem to trzeba także w pamięci obliczać residuum funkcji uwikłanej.
    miki~miki

    ja Cię popieram jesteś wielki


    abstrahując elokwentnie od twoich ekstra moralnych wypowiedzi mogę wysnuć absorbujący wniosek masz więcej doświadczenia niż ten kierowca.
    Olek~Olek

    To o pismaka chodzi, nie o kierowcę. Mimo bardzo dawno ukończonych studiów technicznych, takich byków nie robię i nie kaleczę mowy polskiej.

  • Yosef

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2016 09:04 ~Yosef

    mędrki Pisowskie nie pomyślały, ze w autobusie mogło nie być pasażerów, bo jeden czy dwóch z pewnością nie załatwiłoby sprawy. Polocks i Wolacy zawsze mają rozwiązanie na wszystko, bo sie na wszystkim najlepiej znają.

  • ech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2016 08:30 ~ech

    A wystarczyło poprosić pasażerów o przejście na chwilę na przód autobusu ...

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2016 08:15 ~Normalny

    Kiedy jadę autobusami i słyszę jak silnik wyje jak autobus skacze po wybojach i krawężnikach a na dodatek hamuje i przyspiesza co sekundę rzucając pasażerami gorzej jak kierowca wywrotki żwirem to tylko myślę : gdyby to było jego to by tak nie robił , a że płaci Naród który jest przez niego wożony to go nic nie obchodzi bo Naród zapłaci za nowy sprzęt z własnej krwawicy .

  • Busssss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2016 23:00 ~Busssss

    A komendę: wszyscy na przód autobusu wydał?

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2016 21:25 SEBBAX


    Olek~Olek

    " Nie znamy jeszcze dokładnych przyczyn zdarzenia, ale prawdopodobnie kierowca źle obliczył manewr skrętu i znalazł się na pasie zieleni." Kierowca ciągle oblicza w czasie jazdy tor jazdy. Całkuje, różniczkuje, stosuje przekształcenie Laplacea, transformatę Furiera. Jak się chce jeździć przegubowcem to trzeba także w pamięci obliczać residuum funkcji uwikłanej.
    miki~miki




    abstrahując elokwentnie od twoich ekstra moralnych wypowiedzi mogę wysnuć absorbujący wniosek masz więcej doświadczenia niż ten kierowca.

    Jak kolwiek miało to zabrzmieć - nie był to przegubowiec,.. tyko krótka solówka, której kierowca uznał, ze zjechanie na pas zieleni mu się uda.
    Jestem kierowcą autobusu miejskiego z praktyką bardzo długą bo od 1998 - jesrem zdania, ze kierowca autobusu nie jeździ po krawężnikach ( bo jest fachowcem) i po trawnikach...
    Kiedyś miałem sytuację, kiedy zestawem złożył latarnie akurat na jezdnię. Mnie powiedziano, abym objechał trawnikiem - odpowedziałem krótko - proszę wpisać polecenie służbowe wkartę pojazdu - efekt - instruktor (nadzorca) poprosił mnie o wycofanie w bezpieczne miejsce, gdzie manewr cofania ubezpieczał...

  • Olek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2016 21:17 ~Olek


    Olek~Olek

    " Nie znamy jeszcze dokładnych przyczyn zdarzenia, ale prawdopodobnie kierowca źle obliczył manewr skrętu i znalazł się na pasie zieleni." Kierowca ciągle oblicza w czasie jazdy tor jazdy. Całkuje, różniczkuje, stosuje przekształcenie Laplacea, transformatę Furiera. Jak się chce jeździć przegubowcem to trzeba także w pamięci obliczać residuum funkcji uwikłanej.
    miki~miki




    abstrahując elokwentnie od twoich ekstra moralnych wypowiedzi mogę wysnuć absorbujący wniosek masz więcej doświadczenia niż ten kierowca.

    To o pismaka chodzi, nie o kierowcę. Mimo bardzo dawno ukończonych studiów technicznych, takich byków nie robię i nie kaleczę mowy polskiej.

  • regis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2016 21:11 ~regis

    Od kiedy to kierowcy MZA mają premię za punktualność? Bzdura,nie istnieje coś takiego.Karania za brak owej punktualności również nie ma,bo logiczne,że nad korkiem się nie przefrunie.Sam jestem kierowcą w MZA,więc naprawdę wiem,o czym mówię.

  • miki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2016 21:04 ~miki

    Olek~Olek

    " Nie znamy jeszcze dokładnych przyczyn zdarzenia, ale prawdopodobnie kierowca źle obliczył manewr skrętu i znalazł się na pasie zieleni." Kierowca ciągle oblicza w czasie jazdy tor jazdy. Całkuje, różniczkuje, stosuje przekształcenie Laplacea, transformatę Furiera. Jak się chce jeździć przegubowcem to trzeba także w pamięci obliczać residuum funkcji uwikłanej.




    abstrahując elokwentnie od twoich ekstra moralnych wypowiedzi mogę wysnuć absorbujący wniosek masz więcej doświadczenia niż ten kierowca.

  • pietros

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2016 20:27 ~pietros

    Antek~Antek

    Po rozjeżdżonym pasie zieleni widać, że omijanie trawnikiem samochodów stojących przed światłami do jazdy prosto jest tam nagminne. Kolejna ofiara pogoni za premią za punktualność. Kiedy to zlikwidują? Kierowcy powinni być rozliczani za ruszenie z pętli o czasie i tyle. Pod warunkiem, że zdążą zakończyć poprzedni kurs.

    Ja się wcale nie dziwię, bo barany zostawiają po kilka metrów odstępu między sobą i człowiek nie ma jak skręcić, więc jedzie po trawniku.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl