Ulice

05.09.2011 08:54 "zablokował się hamulec"

Autobus blokował ruch
na Trasie W-Z

SERWISY:

Zepsuty autobus blokował trambuspas w al. Solidarności w okolicy przystanku Stare Miasto. O problemach na Trasie W-Z napisał na KONTAKT24 Chodzik.

Autobus linii 527 stał na torach w kierunku placu Bankowego przy przystanku Stare Miasto. - Zablokował się hamulec przystankowy. Jeden z pasażerów chciał wcześniej wysiąść i awaryjnie otworzył drzwi - mówi Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych. Utrudnienia trwały kilkadziesiąt minut - w tym czasie utworzył się spory sznur tramwajów.

Przestawiony do "zatoczki"

Zdenerwowani pasażerowie musieli szukać innego środka transportu. - Przez zepsuty autobus na trasie W-Z i korek tramwajowy, jaki się zrobil spóźniłem się dziś rano 40 minut do pracy - napisał na KONTAKT24 Tomasz.

Po kilkudziesięciu minutach autobus został przestawiony do "zatoczki" za tunelem Trasy W-Z.

CZYTAJ TEŻ NA KONTAKCIE24

ran/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xxxxxxxxxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2011 00:06 ~xxxxxxxxxx

    nie wiem czemu ztm i mza nie nauczy kierowcy taki zeczy bo to troszkie głupota zeby wzywac pomc bo to nie awaria tylko prosta zecz i chyba misto warszawa jest strasznie bogate jak stac ich zeby samochody na pusto jedził po to zeby odblokowac chamulec

  • miok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 19:18 ~miok

    pasażer chciał wczesniej wysiąść i wysiadł, a że pozostali dostali po tyłku to już nie jego sprawa.... super być egoistą

  • piękność

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 19:05 ~piękność

    Kracho- czy Ty wiesz jaka to piękna historia?

  • NeiTilBussfelt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 16:36 ~NeiTilBussfelt

    Tia, wpuścić więcej autobusów na tory :/

    Autobusy mają swoje zalety i tramwaje mają swoje zalety, ale zamiast je wykorzystać, ZTM woli połączyć razem wady obu tych środków transportu na jednym trambuspasie.

    Jak zwykle podpatrzyli coś na zachodzie, potem bezmyslnie zmałpowali a co najgorsze idą w zaparte i udają, że wszystko świetnie działa!

    Przeciez tam tramwaje kursują co 1,5 minuty, na jaką cholerę pchać tam jeszcze autobusy???

  • Kracho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 13:47 ~Kracho

    @dic: już Tobie odpowiadam :)
    Moja 527-ka, nie ta feralna, o której donosi artykuł, z 2-3 brygady późniejsza, zanim dojechała do Parku Praskiego postała trochę na skrzyżowaniu przy wileniaku. Całkowita blokada w punkcie przecięcia głównych potoków ruchu, gdzieś tak z 5 minut spędzonych na środku krzyżówki. Z przystanku pod cerkwią odjechał zapełniony w 100%, przynajmniej mi tak się wydawało że w 100. Potem kolejne minuty zanim autobus wcisnął na główny pas i podjechał pod tymczasowy przystanek przy miśkach. Drzwi się otwierają, zdaje się że nikt nie wysiadał, natomiast nowe osoby a i owszem, wsiadały. Myślałem, że bijemy studencki rekord pt. "ile osób zmieści się w przegubowcu". Autobus chce ruszyć. W wejściu numer 2 słychać krótki syczenie, lekki ruch drzwi, ale nic z tego. Nie da rady zamknąć. Jeszcze tak kilka razy. W międzyczasie 190-ka która jechała za nami ale już trambuspasem, zdążyła wypuścić/wpuścić swoich pasażerów, ominąć nas i wjechać na pas główny. Po mniej więcej dziesiątej próbie zamknięcia drzwi w 527-ce nie wytrzymałem i powiedziałem do osób przy drzwiach:
    - To może osoba, która spowodowała awarię drzwi wysiądzie.
    - Ale ja też chcę jechać - odpowiada jakiś damski głos
    - My też chcemy - odpowiada ktoś z między wejścia 1 i 2.
    - Co za bydło. Gorzej jak bydło - znowu pani.
    - Jak ameby - zripostowałem.
    - Czy możecie się przesunąć? - znowu pani
    - Mogę wejść na dach jeśli pani to pasuje, ale nie widzę tu dziury w dachu. - po raz kolejny zripostowałem.
    - Od zawsze tu wsiadam. Urodziłam się w Szpitalu Praskim.
    W tym momencie już żadnemu z pasażerów nie chciało się odpowiadać. Istniało ryzyko sprowadzenia do pewnego poziomu i pokonania doświadczeniem.
    Wypowiedzi nie brzmiały słowo w słowo tak jak przytoczyłem, ale główne przesłania zapamiętałem.
    Zanim niektórzy spróbują mi wytknąć brak kultury, chciałbym przekazać fakt, że pasażerowie obok uśmiechali się i jak przez to rozumiem podzielali mój stosunek wobec tej "damy".

  • Fajny Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 12:42 ~Fajny Gość

    Twoje serce przypomina - piechotą zdrowiej.

  • Kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 12:03 ~Kierowca

    Więcej BUSPASÓW !!!!!!!!!!

    Z Awariami sobie i tak szybko radza;)

  • Kierowca autobusu komunikacji miejskiej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 11:33 ~Kierowca…

    Tomasz, spóźnił się do pracy, ale pisać posty w pracy, to się nie spóźnia, hihi.

  • Ludek Vesely

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 11:06 ~Ludek Vesely

    A to nie ta fundacja znowu, co już blokowała ruch na Bankowym?

  • Duchu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 11:05 ~Duchu

    Jechałęm tym autobusem. Problemy zaczęły się już na przystanku przy Dworcu Wileńskim. Na Parku Praskim 3 drzwi, bo to one były sprawcą porannego horroru, otworzyły się ale po chwili zamknęły. Po dojechaniu na Stare Miasto wszystkie drzwi zostały otwarte a wadliwe 3 w ogóle się nie otworzyły. Kierowca wielokrotnie naciskał przycisk otwierania 3 drzwi ale niestety nawet nie drgnęły. Trzech młodych chłopaków próbowali otworzyć na siłę ale to też nic nie dało. Kierowca w końcu wysiadł z autobusu i próbował awaryjnie je otworzyć. Dopiero moja interwencja pomogła otworzyć dzrwi. Ale autobus już nie nadawał się do jazdy. W autobusie nie działąły również kasowniki co było też mocno problematyczne.
    Dziwi mnie tytko że awarii uległ tak chwalony najnowszy MAN z ostatniej dostawy. Niemiecka technologia zawiodła?

    PS. Proszę nie wieszać psów na kierowcy, bo to nie jego wina.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl