Ulice

31.08.2015 18:44 zasłabł za kierownicą

Autobus "154" uderzył w drzewo
na Grójeckiej. Ranny kierowca

SERWISY:

- Autobus uderzył w drzewo i powalił je na ulicę. Później "154" zatrzymała się na żywopłocie na Grójeckiej - poinformował Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. Ranny został kierowca. Były utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło po godz. 18 na ulicy Grójeckiej, na wysokości numeru 194, przy Włodarzewskiej w kierunku Okęcia. - Autobus linii 154 zjechał z ulicy, przejechał przez ścieżkę rowerową, uderzył w 30-centymetrowe słupki oraz powalił drzewo. Zatrzymał się na żywopłocie. - relacjonował reporter.

Karetka pogotowia zabrała kierowcę do szpitala.

- W autobusie znajdowali się pasażerowie, na szczęście nic nikomu się nie stało - powiedział Zieliński.

- Kierowca był trzeźwy, najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą - poinformował Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

Na miejscu była straż pożarna. - Nasze działania polegały na usunięciu drzewa oraz zabezpieczeniu miejsca zdarzenia - poinformował Michał Konopka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m. st. Warszawy.

Utrudnienia trwały przez trzy godziny. Zablokowany był skrajny prawy pas ruchu w kierunku Okęcia.

ło/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jacek727

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.09.2015 21:22 ~jacek727

    tak to wszystko prawda co pisze mixer .jacek727.

  • kiero trambulansa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 23:04 ~kiero trambulansa

    Mixer~Mixer

    Jechałem dziś około godz 17.00 autobusem linii 222. Cacko na akumulatory, okna się nie otwierają bo w środku teoretycznie jest klima. Na zewnątrz 36 stoni a klima nie działa. Pewnie oszczedzają prąd ;)
    Współczuję kierowcy, o pasażerach nie wspomnę. Dobrze że też nie przywalił w jakieś drzewo ...

    Nie współczuj kierownikowi tego autobus - ona ma niezależny obieg klimy ...

  • Drzewo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 21:38 ~Drzewo

    Tram~Tram

    Szanowni pasażerowie, nie wiem czy wiecie, ale niejednokrotnie kierowcy autobusów czy motorniczowie jeżdżą w ten upał po 10 godzin i nie mają przerw przez cały czas dłuższych niż 4 - 7 minut. Oczywiście na papierze są. Ale to tylko teoria, a warunki drogowe sobie. Więc proszę, nie miejcie do nas żalu, że puszczają nam nerwy, bo naprawdę nie mamy momentami już siły. Najbardziej ciekawi mnie, czemu żadne służby nie przyglądają się czasowi pracy kierowców/motorniczych komunikacji miejskiej ? Gdzie jest Policja ? Gdzie jest ITD ? Bo jak to jest, że kierowca ciężarówki, który wiezie gruz, musi mieć obowiązkową pauzę po 4,5 godziny pracy, a my wozimy ludzi i nie raz nie mamy przerwy przez 10 godzin i wszystko jest ok... ok jak w artykule ?

    A organizator transportu publicznego w Warszawie, oświadcza w oficjalnym piśmie do przewoźnika, że czas pracy kierowców w ogóle go nie obchodzi, i że rozkłady jazdy będą tak układane, żeby urzędnikom ZTM pasowało do tabelki, a nie żeby kierowcy mogli mieć zapewnione USATWOWE przerwy.
    Trzy minuty przerwy na pętli po godzinie jazdy przez miasto w godzinach szczytu? Czemu nie! Jak się motorniczy spręży to może zdąży się wysikać za wagonem, bo na wycieczkę do ekspedycji czasu nie starczy. Chyba, że przyjedzie z miasta opóźniony, to jego strata – trzy minuty na siusiu, umycie rąk i butelkę wody przepadły. Czysta oszczędność! Spróbujcie sami samochodem dojechać do pracy z dokładnością do 3 minut, bez zabierania pasażerów co 300 metrów, bez sprzedawania biletów itp., itd.
    Panowie urzędnicy świetnie bawili się na opłaconej przez pasażerów wycieczce w Pradze. Kierowcom komunikacji miejskiej nie jest do śmiechu. Szkoda, że najbardziej stratny jest zawsze pasażer.

  • Michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 20:57 ~Michał

    Znowu autobus Mobilisu.

  • hops

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 19:48 ~hops


    Zenon~Zenon

    Zapewne był przemęczony jak większość kierowców komunikacji miejskiej w Warszawie.
    W Warszawskich warunkach jazda po 9-10 godzin jest bardzo męcząca,więc takich przypadków należy się spodziewać częściej jeśli nie zmienią się przepisy żeby kierowcy komunikacji miejskiej jeździli max po 7 godzin dziennie
    rodowity warszawiak~rodowity warszawiak

    Niestety to prawda. Dodam jeszcze, że w ciągu godziny każdy kierowca MZA unika kilku kolizji które prowokują słoje w osobówkach i tylko dzięki reflkeksowi kierowców MZA udaje się im unikać kolizji. Ale taki jeden z drugim słój wyciąga telefon i nagrywa jak tylko kierowca najedzie na ciągłą linię, żeby donieść. Nie mówiąc już o tym, że słoje i weki przywożą ze sobą obyczaje, że komunikacją jeździ tylko plebs. W ten sposób nakręcają ruch i korki, bo jeden z drugim nie przesiądzie się do komunikacji albo na rower, bo to dla niego nie honor. Kołtuństwo, prostactwo i buractwo. Tyle mam do powiedzenia.

    Gorzej jak taki kierowca powoduje zagrożenie wymuszając pierwszeństwo, wjeżdżając na czerwonym, itp. wielu kierowcom komunikacji nie dałbym roweru do prowdzenia, a co dopiero autobusu z ludźmi...

  • sek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 18:32 ~sek

    Dziś był do tego mega upał. Myślę, że temperatura też miała swój udział w tym zdarzeniu. Człowiek miał prawo zasłabnąć.

  • sek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 18:30 ~sek


    Wiola~Wiola

    W żadnym MZA nie jeździ drodzy Państwo, więc proszę się nie wypowiadac jeżeli gówno wiecie co i dlaczego. Pozdrawia córka kierowcy.
    dic~dic



    aż bije kulturą od córeczki :)


    Ma prawo być zdenerwowana. Nie dość, że ojciec miał wypadek, to jeszcze wszyscy to komentują, a niektórzy potrafią być przy tym nawet złośliwi.

  • matthew84

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 18:15 ~matthew84


    Zenon~Zenon

    Zapewne był przemęczony jak większość kierowców komunikacji miejskiej w Warszawie.
    W Warszawskich warunkach jazda po 9-10 godzin jest bardzo męcząca,więc takich przypadków należy się spodziewać częściej jeśli nie zmienią się przepisy żeby kierowcy komunikacji miejskiej jeździli max po 7 godzin dziennie
    Tram~Tram

    Szanowni pasażerowie, nie wiem czy wiecie, ale niejednokrotnie kierowcy autobusów czy motorniczowie jeżdżą w ten upał po 10 godzin i nie mają przerw przez cały czas dłuższych niż 4 - 7 minut. Oczywiście na papierze są. Ale to tylko teoria, a warunki drogowe sobie. Więc proszę, nie miejcie do nas żalu, że puszczają nam nerwy, bo naprawdę nie mamy momentami już siły. Najbardziej ciekawi mnie, czemu żadne służby nie przyglądają się czasowi pracy kierowców/motorniczych komunikacji miejskiej ? Gdzie jest Policja ? Gdzie jest ITD ? Bo jak to jest, że kierowca ciężarówki, który wiezie gruz, musi mieć obowiązkową pauzę po 4,5 godziny pracy, a my wozimy ludzi i nie raz nie mamy przerwy przez 10 godzin i wszystko jest ok... ok jak w artykule ?


    Widocznie ktoś smaruje grube koperty, bo ten fenomen zadziwia mnie od lat.

  • elo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 17:35 ~elo

    Teraz kolej na autobus linii 217 to jest wykańczanie pracownika przerwy to teoria i to kwestia czasu jak dojdzie do wypadku ale mądry Polak po szkodzie

  • Marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 10:34 ~Marcin

    Jak zwykle ratownicy pracują, a lekarz zwiedza.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl