Ulice

27.05.2019 14:20 na wale miedzeszyńskim

Auto wbiło się pod schody. Kierowca nie żyje

SERWISY:


Wypadek na Wale Miedzeszyńskim. Auto wbiło się pod schody przy Trasie Łazienkowskiej. Jego kierowca nie żyje.

Do wypadku doszło przed godziną 14, na jezdni w kierunku Pragi Północ.

- Kierowca volvo z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z jezdni - informuje Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji.

Na miejscu są wszystkie służby: policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe.

- Z relacji świadków wynika, że samochód urwał koło na pierwszym filarze. Później zahaczył o róg busa stojącego na chodniku i wjechał pod schody, uderzając w betonową konstrukcję lewą stroną auta. Przód i dach zostały zmiażdżone - relacjonuje Lech Marcinczak z tvnwarszawa.pl.

I dodaje, że strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego, by wydostać kierowcę. - Konieczne było pocięcie dachu, maski i słupków. W trakcie działań strażaków, prowadzona była akcja reanimacyjna - zaznacza.

- Przed chwilą otrzymaliśmy informację, że mężczyzna zmarł - mówi Retmaniak.

Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami na jezdni w kierunku Pragi Północ.

kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • KKK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2019 16:03 ~KKK

    Są niestety i w Warszawie ludzie z problemami, którzy uważają, że winne wypadkom są drzewa, schody, latarnie... Nigdy człowiek.

  • WAW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2019 12:29 ~WAW



    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    ito~ito

    Bezmyślnym to trzeba być żeby wypisywać takie głupoty- schody są częścią orginalnego projektu trasy. I, jako że są ładnych parę metrów od jezdni, oczywiście były projektowane z myślą, że będą pod nie wjeżdżać samochody.
    nemesis~nemesis

    Nie wiesz ale napiszesz. Te schody spartaczono kilka lat temu, po remoncie trasy spowodowanym pożarem. Kiedyś miały jeden, prosty bieg w stronę skweru. No ale skąd masz to wiedzieć. Przecież nie jesteś tutejszy. Ja po tych schodach przeszedłem kilka tysięcy razy
    Chyba śnię. jak można takie bzdury pisać. Schody winne, bo facet wjechał na chodnik?? A latarnia winna na Wilanowskiej bo 4 gostków w nią przygrzało? Albo winne przejście podziemne koło Rotundy bo panienka raczyła wjechać do dziury....

  • Kier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 14:33 ~Kier






    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    waws~waws

    Projektanci schodów które są kilkadziesiąt metrów od trasy (w terenie zabudowanym) muszą się liczyć z tym że rozpędzone auto będzie chciało staranować filar wiaduktu i schody. Kierowca musiał się bardzo postarać aby dokonać takiego wyczynu. Tu nawet nie chodzi o prędkość. I na końcu wina HGW - idealny tok myślenia. Myślę że należy odszukać producenta betonu z pewnością celowo zrobił tak mocny - to jet bardzo podejrzane. Litości trolu  

    nenesis~nenesis

    Może jesteś ijany ale te schody są teraz 5 m od jezdni. Przed przebudowa były faktycznie oddalone o 30 m. Niestety, HGW i jej urzednicy zdecydowali o idiotycznej zmianie. DOdatkowo utrudnia ona życie pasażerom autobusów, którzy kiedyś wchodzili na schody bezpośrednio z alejek skweru, teraz bez sensu nadkładają drogi
    eleonor~eleonor

    Żeby sie czasem nie przemęczyli ...... Poza tym trzeba być dobrze pokręconym żeby mieć taki tok myślenia. A nie pomyślałeś że gdyby nie ta kładka to doszłoby do większej tragedii bo kierowca wjechałby na ludzi ?
    oli~oli

    Nie lepiej zasypać Wisłę? Znikną mosty, znikną schody i będzie OK.
    wow~wow

    Może nie zasypywać, ale wykopać obwodnicę wokół Warszawy.

    Obwodnica Wisły przez Wesołą tylko w tunelu z filtrami. Nie dla nasypu i przepływu Wisły 6 metrów nad ziemią!!!

  • wow

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 12:34 ~wow





    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    waws~waws

    Projektanci schodów które są kilkadziesiąt metrów od trasy (w terenie zabudowanym) muszą się liczyć z tym że rozpędzone auto będzie chciało staranować filar wiaduktu i schody. Kierowca musiał się bardzo postarać aby dokonać takiego wyczynu. Tu nawet nie chodzi o prędkość. I na końcu wina HGW - idealny tok myślenia. Myślę że należy odszukać producenta betonu z pewnością celowo zrobił tak mocny - to jet bardzo podejrzane. Litości trolu  

    nenesis~nenesis

    Może jesteś ijany ale te schody są teraz 5 m od jezdni. Przed przebudowa były faktycznie oddalone o 30 m. Niestety, HGW i jej urzednicy zdecydowali o idiotycznej zmianie. DOdatkowo utrudnia ona życie pasażerom autobusów, którzy kiedyś wchodzili na schody bezpośrednio z alejek skweru, teraz bez sensu nadkładają drogi
    eleonor~eleonor

    Żeby sie czasem nie przemęczyli ...... Poza tym trzeba być dobrze pokręconym żeby mieć taki tok myślenia. A nie pomyślałeś że gdyby nie ta kładka to doszłoby do większej tragedii bo kierowca wjechałby na ludzi ?
    oli~oli

    Nie lepiej zasypać Wisłę? Znikną mosty, znikną schody i będzie OK.

    Może nie zasypywać, ale wykopać obwodnicę wokół Warszawy.

  • WE3012

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 12:03 ~WE3012




    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    waws~waws

    Projektanci schodów które są kilkadziesiąt metrów od trasy (w terenie zabudowanym) muszą się liczyć z tym że rozpędzone auto będzie chciało staranować filar wiaduktu i schody. Kierowca musiał się bardzo postarać aby dokonać takiego wyczynu. Tu nawet nie chodzi o prędkość. I na końcu wina HGW - idealny tok myślenia. Myślę że należy odszukać producenta betonu z pewnością celowo zrobił tak mocny - to jet bardzo podejrzane. Litości trolu  

    nenesis~nenesis

    Może jesteś ijany ale te schody są teraz 5 m od jezdni. Przed przebudowa były faktycznie oddalone o 30 m. Niestety, HGW i jej urzednicy zdecydowali o idiotycznej zmianie. DOdatkowo utrudnia ona życie pasażerom autobusów, którzy kiedyś wchodzili na schody bezpośrednio z alejek skweru, teraz bez sensu nadkładają drogi
    eleonor~eleonor

    Żeby sie czasem nie przemęczyli ...... Poza tym trzeba być dobrze pokręconym żeby mieć taki tok myślenia. A nie pomyślałeś że gdyby nie ta kładka to doszłoby do większej tragedii bo kierowca wjechałby na ludzi ?

    nemezis, coś nieprawdopodobnego!! zaprojektowali schody na ulicy?? to skandal.

  • oli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 11:38 ~oli




    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    waws~waws

    Projektanci schodów które są kilkadziesiąt metrów od trasy (w terenie zabudowanym) muszą się liczyć z tym że rozpędzone auto będzie chciało staranować filar wiaduktu i schody. Kierowca musiał się bardzo postarać aby dokonać takiego wyczynu. Tu nawet nie chodzi o prędkość. I na końcu wina HGW - idealny tok myślenia. Myślę że należy odszukać producenta betonu z pewnością celowo zrobił tak mocny - to jet bardzo podejrzane. Litości trolu  

    nenesis~nenesis

    Może jesteś ijany ale te schody są teraz 5 m od jezdni. Przed przebudowa były faktycznie oddalone o 30 m. Niestety, HGW i jej urzednicy zdecydowali o idiotycznej zmianie. DOdatkowo utrudnia ona życie pasażerom autobusów, którzy kiedyś wchodzili na schody bezpośrednio z alejek skweru, teraz bez sensu nadkładają drogi
    eleonor~eleonor

    Żeby sie czasem nie przemęczyli ...... Poza tym trzeba być dobrze pokręconym żeby mieć taki tok myślenia. A nie pomyślałeś że gdyby nie ta kładka to doszłoby do większej tragedii bo kierowca wjechałby na ludzi ?

    Nie lepiej zasypać Wisłę? Znikną mosty, znikną schody i będzie OK.

  • eleonor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 10:15 ~eleonor



    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    waws~waws

    Projektanci schodów które są kilkadziesiąt metrów od trasy (w terenie zabudowanym) muszą się liczyć z tym że rozpędzone auto będzie chciało staranować filar wiaduktu i schody. Kierowca musiał się bardzo postarać aby dokonać takiego wyczynu. Tu nawet nie chodzi o prędkość. I na końcu wina HGW - idealny tok myślenia. Myślę że należy odszukać producenta betonu z pewnością celowo zrobił tak mocny - to jet bardzo podejrzane. Litości trolu  

    nenesis~nenesis

    Może jesteś ijany ale te schody są teraz 5 m od jezdni. Przed przebudowa były faktycznie oddalone o 30 m. Niestety, HGW i jej urzednicy zdecydowali o idiotycznej zmianie. DOdatkowo utrudnia ona życie pasażerom autobusów, którzy kiedyś wchodzili na schody bezpośrednio z alejek skweru, teraz bez sensu nadkładają drogi

    Żeby sie czasem nie przemęczyli ...... Poza tym trzeba być dobrze pokręconym żeby mieć taki tok myślenia. A nie pomyślałeś że gdyby nie ta kładka to doszłoby do większej tragedii bo kierowca wjechałby na ludzi ?

  • anty_hejt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 09:39 ~anty_hejt

    Dzięki. To miłe. Szczególnie że teraz modne jest wylewanie pomyj na służby ratunkowe

    mieszkaniec~mieszkaniec

    Byłem jednym z tych co tam stali i się gapili. Dlaczego? Chciałem zobaczyć jak wygląda prawdziwa akcja reanimacyjna, pomyślałem, że może kiedyś mi się przyda choć mam nadzieję, że nie. I jedno muszę przyznać - praca strażaków i ekipy to było mistrzostwo świata. Każdy miał swoje zadanie, żadnego chaosu, wszystko poukładane od początku do końca. Przykrego dla kierowcy, współczucie dla bliskich, ale też pełen szacunek dla strażaków i sanitariuszy - ich wyszkolenia i przede wszystkim organizacji akcji ratunkowej.

    Pomyślałem, że się tym przemyśleniem podzielę, żeby choć wirtualnie im podziękować.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 09:29 ~nemesis


    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    ito~ito

    Bezmyślnym to trzeba być żeby wypisywać takie głupoty- schody są częścią orginalnego projektu trasy. I, jako że są ładnych parę metrów od jezdni, oczywiście były projektowane z myślą, że będą pod nie wjeżdżać samochody.

    Nie wiesz ale napiszesz. Te schody spartaczono kilka lat temu, po remoncie trasy spowodowanym pożarem. Kiedyś miały jeden, prosty bieg w stronę skweru. No ale skąd masz to wiedzieć. Przecież nie jesteś tutejszy. Ja po tych schodach przeszedłem kilka tysięcy razy

  • nenesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2019 09:25 ~nenesis


    nemesis~nemesis

    gdyby nie ta kretyńska przebudowa przeprowadzona przez HGW to takiej masakry by nie doszlo. Trzeba być całkiem bezmyślnym by tak zaprojektować tam schody
    waws~waws

    Projektanci schodów które są kilkadziesiąt metrów od trasy (w terenie zabudowanym) muszą się liczyć z tym że rozpędzone auto będzie chciało staranować filar wiaduktu i schody. Kierowca musiał się bardzo postarać aby dokonać takiego wyczynu. Tu nawet nie chodzi o prędkość. I na końcu wina HGW - idealny tok myślenia. Myślę że należy odszukać producenta betonu z pewnością celowo zrobił tak mocny - to jet bardzo podejrzane. Litości trolu  


    Może jesteś ijany ale te schody są teraz 5 m od jezdni. Przed przebudowa były faktycznie oddalone o 30 m. Niestety, HGW i jej urzednicy zdecydowali o idiotycznej zmianie. DOdatkowo utrudnia ona życie pasażerom autobusów, którzy kiedyś wchodzili na schody bezpośrednio z alejek skweru, teraz bez sensu nadkładają drogi

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl