Ulice

17.10.2017 16:15 w zalesiu górnym

Auto "uwięzione" między szlabanami. "Bardzo niebezpieczna sytuacja"

SERWISY:


Dwa zamknięte szlabany, a między nimi samochód osobowy. Tuż za nim przejeżdża pociąg. Niebezpieczną sytuację ma przejeździe w Zalesiu Górnym nagrał jeden z kierowców. I postanowił upublicznić: "Niech to będzie dla wszystkich przestrogą".

"Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło na przejeździe kolejowym w Zalesiu Górnym" - zaalarmowali w niedzielę na facebookowej stronie Forum Dyskusyjne Miasta Piaseczna. Auto zostało "uwięzione" między zamkniętymi szlabanami. Jak czytamy w opisie, samochód wjechał na przejazd, który był właśnie zamykany, pociąg hamował, ale nie udało mu się zatrzymać.

"Urządzenia są sprawne"

"Na szczęście nie uderzył w auto i obyło się bez tragedii. Niech to zdjęcie będzie przestrogą dla wszystkich, którym się za bardzo spieszy i są nie do końca uważni" – apelują autorzy wpisu.

Piaseczyńska policja nie otrzymała zgłoszenia w tej sprawie. Sprawdzamy, czy odnotowali je kolejarze.

"Urządzenia na przejeździe kolejowo-drogowym są sprawne. Kierowca, który zignorował włączaną sygnalizację oraz opadające szlabany doprowadził do bardzo niebezpiecznej sytuacji" – odpowiedział Karol Jakubowski z biura prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.

Taranowanie zapór

Jak zapewnił, urządzenia zainstalowane w tym miejscu z wyprzedzeniem przekazują informację o zbliżającym się pociągu. Podkreślił, że kierowca powinien się zatrzymać przed rogatkami i dopiero po ich otwarciu kontynuować jazdę. A co jeśli już popełnił błąd?

"W przypadku kiedy kierowca utknie między opuszczonymi rogatkami powinien zjechać z przejazdu wytracając drągi rogatkowe. Informacje na temat właściwych zachowań na przejazdach kolejowo-drogowych są dostępne nie tylko na stronie kampanii Bezpieczny Przejazd – Szlaban na ryzyko!, ale także są przekazywane w formie ulotek" – podkreślił Jakubowski.

Pociąg uderzył w autobus

To nie pierwsze tego typu nagranie w ostatnim czasie. Pod koniec września pokazaliśmy ku przestrodze również film z przejazdu w Nowym Dworze Mazowieckim. Kierowca autobusu zignorował migające czerwone światło na przejeździe kolejowym. Niedługo potem rozpędzony pociąg uderzył w tył autobusu. CZYTAJ WIĘCEJ O TEJ SYTUACJI.

ran/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Lokals

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2017 19:31 ~Lokals


    Zibi~Zibi

    Możliwe, że kolo nie dał rady zjechać. Za przejazdem, po lewej (na filmie wiszą jakieś szmaty), jest chyba parking lub droga. Pewnie ktoś skręcał i puszczał wszystkich jadących z naprzeciwka. No a biedna sierota została zakleszczona. Oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie.
    nemesis~nemesis

    Masz rację. Na google street view można sprawdzić. Jakić imbecyl wymyślił taką organizację ruchu

    Mimo wszystkie nie zmienia to faktu, że naraża pasażerów pociągu na hamowanie awaryjne, zamiast sforsować szlaban.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2017 16:11 ~nemesis

    Zibi~Zibi

    Możliwe, że kolo nie dał rady zjechać. Za przejazdem, po lewej (na filmie wiszą jakieś szmaty), jest chyba parking lub droga. Pewnie ktoś skręcał i puszczał wszystkich jadących z naprzeciwka. No a biedna sierota została zakleszczona. Oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie.

    Masz rację. Na google street view można sprawdzić. Jakić imbecyl wymyślił taką organizację ruchu

  • Zibi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2017 13:28 ~Zibi

    Możliwe, że kolo nie dał rady zjechać. Za przejazdem, po lewej (na filmie wiszą jakieś szmaty), jest chyba parking lub droga. Pewnie ktoś skręcał i puszczał wszystkich jadących z naprzeciwka. No a biedna sierota została zakleszczona. Oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie.

  • Witold

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2017 11:01 ~Witold

    Panuje powszechne lekceważenie znaku stop przed wszystkimi przejazdami kolejowymi w Warszawie. Są tacy bohaterzy, którzy nawet nie zwalniają. Policji zero.

  • lupi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2017 09:48 ~lupi

    Z tym przejazdem jest jakiś większy problem.
    Odjeżdżam z tej stacji prawie codziennie. Bardzo często widzę, że szlaban ląduje komuś na dachu. O dziwo dzieje się to tylko w jednym kierunku!
    To nie może być przypadek.

    Nie osądzał bym zbyt wcześnie kierowców.



  • albercik36

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2017 21:52 ~albercik36

    z82e~z82e

    to jest niezły przykład wjeżdżania na skrzyżowanie bez możliwości opuszczenia go. Albo ktoś kierowcę przyblokował albo po prostu chciał przycwaniaczyć. Ale jeśli już tak się zdarzyło, to lepiej zniszczyć przejazd i zarysowac cenny samochodzik niż ryzykować kolizję z pociągiem.

    Chociaż nic nie przebije kierowcy autobusu, który machał na pandolino. Równie dobrze, mógł machaniem zatrzymywać samolot lecący w stronę jego domu. Samolot, chociaż mógłby zmienić kierunek ale pociąg nie bardzo.

    Bardzo prawidłowy pogląd. Tez tak uważam....choć zapewne znaleźliby się tacy którzy zechcą wyjazdem przejechać. Hm....
    Tez często tędy jeżdżę.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2017 20:05 ~stonka

    judge~judge

    Rozumiem blokowac wjazd ale po co blokowac wyjazd? Wiadomo ze trzeba uwazac ale pierwszy niech rzuci kamien ten ktory nigdy nie popelnil jakiegos bledu i tylko dzieki szczesciu nic sie nie stalo.
    kazde zabezpieczenie powinno byc projektowane tak zeby nie stwarzalo zagrozenia jest popelni sie blad.

    Ponieważ "wyjazd" dla respektującego prawo jest wjazdem dla kołtuna, który nie chcąc czekać na otwarcie szlabanów, szlabany ominie.

  • Robert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2017 18:00 ~Robert

    Ze względu na doornotę kierowców rogatki powinny być na zawiasie ze sprężyną, tak aby w kierunku opuszczania przejazdu można je było pokonać, natomiast w kierunku wjazdu powinny być bardzo sztywne i z zadziorami. które mocno poharatają nawet kontener TIRa.

  • MMM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2017 16:49 ~MMM

    Może niech ktoś się zainteresuje przejazdem na Radzymińskiej w Warszawie, Już drugi raz miałem tam sytuację, że drużnik zaczyna zamykać rogatki, a podwójne światła ostrzegawcze się nie działają.

  • judge

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2017 16:48 ~judge

    Rozumiem blokowac wjazd ale po co blokowac wyjazd? Wiadomo ze trzeba uwazac ale pierwszy niech rzuci kamien ten ktory nigdy nie popelnil jakiegos bledu i tylko dzieki szczesciu nic sie nie stalo.
    kazde zabezpieczenie powinno byc projektowane tak zeby nie stwarzalo zagrozenia jest popelni sie blad.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl