Ulice

30.01.2017 13:37 ZDERZENIE TOYOTY I DAWEOO

Auto na torowisku.
Trzy osoby w szpitalu

SERWISY:


Toyota zderzyła się z daewoo na skrzyżowaniu Radiowej i Wrocławskiej na Bemowie. W wyniku zderzenia, daewoo znalazło się na torowisku. Przez kilkanaście minut nie jeździły tramwaje.

W wypadku ranne zostały trzy osoby. - Karetka zabrała je do szpitala - poinformował Tomasz Oleszczuk z zespołu prasowego stołecznej policji.

Na miejscu był nasz reporter. - Dwa samochody zostały uszkodzone. Daewoo po zderzeniu z toyotą wjechało na pas między torami tramwajowymi i utknęło. Służby musiały wstrzymać ruch tramwajów - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Na miejsce wezwano specjalny pojazd Tramwajów Warszawskich - unimog, który ściągnął samochód z torowiska. Kierowcy byli trzeźwi.

md/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • darkimage

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 19:37 ~darkimage

    qwerty~qwerty

    Pasażerowie kolejny raz mieli szansę poznać niezawodność "szybkiego" tramwaju.
    Czas na autobusy elektryczne na wydzielonych pasach. Są ciche, szybkie i niezawodne, bo w przypadku wypadku kolejny pojazd ominie ten stojący.

    O ile ten autobus będzie miał gdzie ominąć stojący :D

  • mot R 20

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 19:29 ~mot R 20

    Przepisy dla ruchu tramwajów to prawdziwa paranoja. Dopuszczalna prędkość na wszystkich zwrotnicach i krzyżownicach to 15 km/h. Dwa jadące pociągi naprzeciw siebie nie mogą się minąć , kiedy na skrzyżowaniu jest skręt w lewo , nawet wtedy , kiedy te jadą prosto. Żeby to jakoś funkcjonowało motorniczowie muszą zostawić w kabinach tych pojazdów sporo zdrowia. Jeśli zaczną drobiazgowo wykonywać swoje obowiązki to na jednym cyklu świetlnym będzie przejeżdżał tylko jeden skład , czym to się skończy nie trzeba chyba mówić. Paraliż ruchu i wielkie zatory . A Zarząd tej Spółki chce instalować w zwrotnicach czujniki , żeby wyłapać tych co przekraczają prędkość ! Wtedy będzie prawdziwy cyrk. Nikt nie pojedzie szybciej , bo nie będzie się narażał na karę finansową. Mogę tylko współczuć pasażerom. Ciekawy jestem , jak naprawią w szybkim tempie to co tak mozolnie niszczyli. Sprawne podróżowanie pasażerów z i do pracy.

  • Bolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 19:18 ~Bolek

    qwerty~qwerty

    "Przez kilkanaście minut nie jeździły tramwaje."

    Pasażerowie kolejny raz mieli szansę poznać niezawodność "szybkiego" tramwaju.
    Czas na autobusy elektryczne na wydzielonych pasach. Są ciche, szybkie i niezawodne, bo w przypadku wypadku kolejny pojazd ominie ten stojący.


    Wszyscy się zachwycają elektrycznymi
    autobusami, tylko nikt nie podaje ile
    kosztuje 1 km przejazdu takiego autobusu
    w stosunku do tradycyjnego na ropę.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 17:34 ~qwerty

    "Przez kilkanaście minut nie jeździły tramwaje."

    Pasażerowie kolejny raz mieli szansę poznać niezawodność "szybkiego" tramwaju.
    Czas na autobusy elektryczne na wydzielonych pasach. Są ciche, szybkie i niezawodne, bo w przypadku wypadku kolejny pojazd ominie ten stojący.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl