Ulice

28.11.2010 14:59 ZATRZYMAŁA GO DOPIERO POLICYJNA BLOKADA

4 promile i rajd po mieście

SERWISY:

 

Dwa rozbite samochody, kilka staranowanych słupków i rozwalone drzewo. To efekt rajdu pijanego kierowcy, który miał 4 promile alkoholu we krwi.

Wszystko zaczęło się na Moście Siekierkowskim. Kierowca renault uderzył w osobowe audi, po czym uciekł w kierunku Mokotowa. Kierująca audi ruszya w pościg.

W al. Sikorskiego kierowca renaulta uderzył w kolejny samochód. Siła była tak duża, że odbił się i wjechał na chodnik. To go jednak nie zraziło - dalej uciekał, po drodze taranując metalowe słupki. Później mimo uderzenia w drzewo nie zatrzymał się. Dopiero policja zatrzymała samochód na wysokości ulicy św. Bonifacego.

Kierowca wysiadł i zaczął uciekać. Po kilkudziesięciu metrach mundurowi go dogonili. Okazało się, że miał 4 promile alkoholu we krwi.

bf/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 13:56 ~ktos

    Zapomniałem dodać, że raz na dwa tygodnie wracają do swoich wiosek i w końcu mogą się poczuć "kimś". Bo przecież "oni są z Warszawy" ;-)
    Wszystkim opowiadają jak to jest "u nich w Wawie" :-)

    A potem wracają i znów wraca standardowy poziom frustracji naszą warszawską rzeczywistością, w której zazdrość i zawiść nie pozwala (i nigdy nie pozwoli) im się odnaleźć

  • ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 13:51 ~ktos

    Ludzie, jeśli nie podoba się Wam jazda po Wawie, jedźcie do siebie... Fakt, u nas na drogach jest "dżungla" komunikacyjna, jednak jest powodowana właśnie przyjezdnymi.
    Wpuszczanie kogoś przed siebie, kto ma inne "pierwsze literki" = możliwość wpuszczenia osobnika, który pierwszy raz jedzie drogą mającą > 1 pas ruchu w danym kierunku... A co za tym idzie, osobnika spanikowanego... = wpuszczenie jeszcze 3 kolejnych aut przy każdym ruszaniu, bo inni będą to wykorzystywać...

    A jeśli mieszkacie w Wawie, jeździcie po Wawie, pracujecie w Wawie, to czemu nie chcecie mieć aut na warszawskich numerach?
    Czyżbyście byli tymi, którzy przyjeżdżają "do roboty", mieszkają po 10 osób w 15m2 barakach, jedzą suche kartofle i z zazdrością patrzą, że tu można normalnie żyć? I myślą, że są "fajni i cfani" bo my płacimy więcej za OC?
    Tak, Wy wszyscy jesteście super fajni ;-)

  • To pisałem ja. Jarząbek Wacław

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 12:51 ~To…

    Taki powinien z miejsca trafić do więzienia. Nie w zawiasach, ale faktycznie do pudła. Jest spora różnica pomiędzy kimś kto wypił dzień wczesniej i nie odczekał 24 godzin tylko uznał że już czuje się ok, a tak ne jest (oczywiście nie popieram tego, ale tak to zwykle wygląda) a takim bandziorem, co ostro garuje i chwile potem wsiada za kółko.

  • ergast

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 11:56 ~ergast

    najlepiej patrzcie jak sami jeździcie. wtedy będzie dobrze. nie ma znaczenia czy to LLU czy W...przepisy są takie same dla wszystkich. bądź na drodze w porządku. Gdyby każdy jeździł tak jak się powinno nie było by tego typu dyskusji.

  • Wawer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 11:46 ~Wawer

    Przykład rodowitego z dziada pradziada

  • Rafal Marszalek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 11:41 ~Rafal Marszalek

    Ale jesteście dziwni... Literka na rejestracji wskazuje na to, kim jest kierowca? Przyjezdni kochani, którzy macie rejestracje ze swoich miast - czy jest Wam miło, gdy ktoś wrzuca wszystkich z literkami L, Z, T, etc do jednego worka nazywając Was chamami, prostakami i tępakami? Nie sądzę, więc dlaczego używacie tych samych inwektyw w stosunku do na przykład mojej osoby (WE)? Wiem do czego służy kierunkowskaz, znam swoje możliwości i umiem wpuścić przed siebie także przyjezdnych. W drugą stronę sporo osób zwłaszcza z małych miejscowości nie potrafi się znaleźć na rondach, zwłaszcza tam, gdzie dochodzą jeszcze tory tramwajowe. Ale pamiętam swoje początki i wiem, że nikt nie rodzi się z kierownicą w tyłku.
    Dobrze by też było gdyby osoby krytykujące literkę W na początku rejestracji zrozumiały wreszcie, że bardzo dużo takich pojazdów znajduje się w rękach osób przyjezdnych - to są samochody służbowe. W mojej firmie na 10 takich pojazdów aż 9 używanych jest przez takich właśnie "pół warszawiaków".
    I w ogóle przestańmy się ciągle oglądać na innych, patrzmy jak my się zachowujemy na ulicach - drogi są kiepskie (ale od chamstwa, cwaniactwa czy szybkiej jazdy nie zrobią się lepsze!), aut bardzo dużo (a będzie coraz więcej) więc nie pozostaje nic innego jak spojrzeć z życzliwością na innych użytkowników dróg. Odpłacanie pięknym za nadobne jest głupie i prostackie - jeśli krytykujecie chama, który zajechał Wam drogę, a potem "za karę" zachowujecie się w stosunku do niego tak samo, to zniżacie się do jego poziomu... I też stajecie się takim chamem, a on i tak niczego nie zrozumie. Pozdrawiam wszystkich

  • ad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 11:07 ~ad

    jazda na zamek tak sobie tlumaczycie wpierdzilenie sie ja takich nie wpuszczam i nie bede cfaniaczkow z miodem w uszach

  • T

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 10:44 ~T

    Uwzięliście się na Lubelskie rejestracje.. Chyba strasznie nudzi się wam na tych zakorkowanych ulicach i patrzycie tylko gdzie pozamiejscowy i co odwala.

  • Szczecinka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 10:41 ~Szczecinka

    To prawda. Jestem ze Szczecina i "W" na początku = chamstwo, wpychanie się, brak kierunków, prędkość 80-100 po mieście. Jeszcze gorzej na trasie - wtedy warszawiak czuje sie jak spuszczony ze smyczy, wyprzedzanie na trzeciego - norma.
    Jedynie w warszawskim grajdole warszawiacy uważają siebie za dobrych kierowców

  • Meggus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2010 10:32 ~Meggus

    Niestety, ale to nie literki decydują o tym, jak kto jeździ... Niektórym brak wyobraźni. Natomiast faktem jest, że ludzie z "W" mają złą opinię wśród innych "literek" ;) Podobno za cwaniakowanie na drodze...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl