Stolica

12.12.2010 18:49 Straż Miejska bierze na hol

"Wywożą samochody jeden po drugim"

SERWISY:

 

 

Auto na hol, a potem na wyjątkowo drogi parking - taki bat na niesfornych kierowców ma stołeczna straż miejska. I korzysta z niego, jak pokazują statystyki, coraz chętniej. Niestety, nie informuje od razu właściciela samochodu o tym, kto i dlaczego zabrał mu pojazd. Problemów jest zresztą więcej.

Jak co rano sprzed bloku na Gocławku Agata Grudzińska zamierzała samochodem pojechać do pracy. Tym razem jednak auta nie było. Dopiero informacje od sąsiadów i telefon na policję pozwoliły odkryć sprawcę tego zniknięcia. Gdy rozmawiamy, podchodzi do nas pan Mariusz, kolejna ofiara akcji miejskich strażników. - Bo oni tak wywozili jeden za drugim- zdradza.

Bez informacji

Samochodu pani Agaty nie było. Tak jak informacji, gdzie go szukać. Pierwsza reakcja to zwykle telefon na policję. Tam najczęściej pojawia się właściwa wskazówka - auto mogło zostać odholowane.
- Ponieważ samochód był mi pilnie potrzebny do pracy, pojechaliśmy niezwłocznie w miejsce wskazane nam przez panią dyspozytorkę - relacjonuje Agata Grudzińska.

Takich sytuacji jest w stolicy coraz więcej.

Holują na potęgę

Od początku roku do 7 grudnia w ten sposób z warszawskich ulic zwieziono ponad 11 tysięcy aut. W tym samym okresie ubiegłego roku było to zaledwie 6800 samochodów. Czyli liczba takich interwencji wzrosła o ponad 60 procent!

Zarabiają na holowaniu?

Gorliwość, z jaką strażnicy miejscy egzekwują przepisy byłaby może i rzeczą chwalebną. Byłaby, gdyby nie tło tej działalności, czyli pieniądze. Całkiem spore pieniądze. Odholowanie jednego auta to koszt 388 zł plus mandat. Jak tłumaczą strażnicy, na tej działalności nie zarabiają. - Naprawdę nikt nie bawi się w to, żeby prowadzić w straży miejskiej biuro jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Gdyby kierowcy nie popełniali wykroczeń, nie byłoby ani mandatów, ani wezwań, ani nie byłyby usuwane pojazdy - odpowiada Monika Niżniak.

Przemysław Wenerski

mjc

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kuba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2012 16:33 ~Kuba

    greg~greg

    Mógłby ktoś odpowiedzieć na pytanie skąd bierze się kwota 388zł, skoro holowanie na rynku "wolnokonkurencyjnym" kosztuje ok. 150zł i kto tak naprawdę na tym zarabia? Czy jest w Warszawie instytucja, która monitoruje idiotyczne ustawianie znaków. Np. Ulica Belgradzka, 2 pasy ruchu w każdą stronę, zakaz parkowania pod groźbą odholowania - po co, skoro tędy prawie nikt nie jeździ.

  • mietek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2010 22:41 ~mietek

    Tak jest w całym cywilizowanym świecie - kierowca parkując samochód w niedozwolonym miejscu ponosi ryzyko kosztów kary, jaka by ona nie była.
    Zapraszam straż miejską na małe uliczki starego Grochowa, którymi pieszy nie jest w stanie przejść z powodu z dwu stron zaparkowanych aut na całą szerokość chodnika. A jako kierowca szczególnie polecam ulicę Modrzewiową róg Grochowskiej, gdzie od miesięcy jakiś kretyn, a w zasadzie dwóch kretynów parkują wzdłuż podwójnej ciągłej na skręcie w godzinach od 9 do 17.

  • alex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2010 19:23 ~alex

    niech nie kłamią mieszkańcy ulicy nasielskiej!! podwójnie ciągła jest tam od kilku lat, jak nie od kilkunastu!! ale co tam, inny parkują w niedozwolonym miejscu, to CO? JA NIE STANĘ?!?

  • Nasser

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2010 18:10 ~Nasser

    11 tys odholowanych aut * 388 zł to daje sumę prawie 4,3 miliona zł, które trafiły do bodajże 3 firm holowniczych, które mają podpisane umowy ze Strażą!
    I przepraszam, nikt mi nie wmówi, że w Straży Miejskiej nie ma nacisków (smarowań) na to, aby jak najwięcej aut odholowywać :(

  • gagatek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 13:15 ~gagatek

    cytuje:
    "Gorliwość, z jaką strażnicy miejscy egzekwują przepisy byłaby może i rzeczą chwalebną. Byłaby, gdyby nie tło tej działalności, czyli pieniądze. Całkiem spore pieniądze. Odholowanie jednego auta to koszt 388 zł plus mandat. Jak tłumaczą strażnicy, na tej działalności nie zarabiają. - Naprawdę nikt nie bawi się w to, żeby prowadzić w straży miejskiej biuro jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Gdyby kierowcy nie popełniali wykroczeń, nie byłoby ani mandatów, ani wezwań, ani nie byłyby usuwane pojazdy - odpowiada Monika Niżniak."

    a tak trudno się strażnikowi dogadać z firmą, która holuje samochody, niech od każdego dostanie 100 zł razy ileś dziennie fajna stawka wychodzi...

  • miłośnik_motyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 11:57 ~miłośnik_motyk

    DO WSZYSTKICH ODHOLOWANYCH: CIESZCIE SIĘ ŻE TO DOPIERO PIERWSZY RAZ !!!
    Bardzo dobrze każdemu durniowi, który parkuje w miejscach niedozwolonych. "Ja tylko na chwilkę", "Przecież jest miejsce żeby przejechać", "Nie wjechałem przodem na pasy" to są najczęstsze tłumaczenia. Każdemu durniowi wydaje się że jego auto nikomu nie przeszkadza. Zostawiają dwa metry bo osobówka się mieści, ale już nie pomyślą że tą ulica może jechać ciężarówka albo np. straż pożarna. Parkują tuż przed pasami, a nie myślą ze kierowca nie ma szans zobaczyć dziecka wychodzącego zza samochodu. Stają na środku "tylko na chwilkę, a przez ten czas robi się korek przez dwie przecznice. Ja rozumiem że jest mało miejsc parkingowych, ale to nie powód żebym miał na sumieniu życie dziecka, bo jakiemuś durniowi zachciało się zaparkować tuż przy przejściu.

  • -_-"

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 00:38 ~-_-"

    zamiast za samochody niech sie nieroby za lopaty lapia, moze wiecej miejsc parkingowych bedzie, a nie przez szczekaczke 'procedurki' sobie strzelaja

  • nie łanie przepisów

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 23:15 ~nie łanie…

    monis 18:11 A czy pojazd oznakowany kartą inwalidzką może stawać na zakazie chyba nie, drażni mnie to, że ludzie wykorzystują te karty jak się da... W sumie widziałem raz jak straż holowała z koperty. Moze Monia następnym razem poszukaj koperty

  • monia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 18:11 ~monia

    Odholowano mi dzis samochód mimo ,że nie utrudniał nikomu ruchu , ani niczego nie tarasował auto jest oznaczone jako pojazd dla osoby niepełnosprawnej i przewożę nim moją 18-letnią córkę na wózku .Podobno kilkaset metrów dalej jest zakaz zatrzymywania widoczny pod warunkiem , że wjeżdża się od poczatku ul Emilii Plater , jeśli zawraca się na wysokości Złotych Tarasów znaku tam nie ma. Zostalyśmy w Centrum z wózkiem na zlodowaciałym chodniku pośrodku zasp bez transportu. Nie było nas ok 20 minut. Płakać mi się chce!!!!!!!!!! Sraznik miejski wykazła się w takim samym stopniu gorliwością co znieczulicą

  • tak, nick jest pusty, słuszna uwaga, dzięki.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 17:38 ~tak, nick…

    a dla mnie to złodziejstwo w biały dzień. w małej ilości przypadków interwencja straży miejskiej jest konieczna. odholowywać tylko tych pajaców utrudniających przejazd, a nie "jak leci" wszystkich.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »