Stolica

23.02.2011 21:11 Książki, filmy i mikro-filmy

Skarby minionej epoki
w fabryce traktorów

SERWISY:

Dokumenty, plany i unikatowe mikro-filmy, m.in. takie rzeczy można znaleźć na terenie dawnej fabryki traktorów w Ursusie. Problem w tym, że nikt tego nie pilnuje, a wszystkie te historyczne przedmioty można bez problemu wynieść czy zniszczyć .

- Są książki, filmy i mikrofilmy – wylicza Jacek Olecki, miłośnik stolicy. Żeby dotrzeć do skarbów trzeba wejść na teren zakładów mechanicznych, który powinien być strzeżony.

Wśród skarbów plany fabryki

Niezauważonym dojść można tutaj od strony torów kolejowych. Nie ma tu żadnej bramy czy znaku zakazu wstępu. Wystarczy chwila przechadzki i można trafić do archiwum zakładów mechanicznych fabryki Ursus. Hala ma 26 tys. metrów. W środku można znaleźć dokumenty z wyceną z 1995 roku, ale nie tylko. Są tu również zdjęcia i najstarsze archiwalne plany fabryki.

Dokładnie widać na nich co jest, a właściwie co było nad i pod ziemią. Kolejne niespodzianki możemy znaleźć na strychu. Stare sztandary z pochodów pierwszomajowych, czy nawet godło Polski.

"Poszukujemy beneficjentów"

Pomocną dłoń "artefaktom" wyciąga muzeum techniki, jednak o ostatecznym losie dokumentów i mikrofilmów nie zdecydują archiwiści, ale zarządcy dawnej fabryki.

 – W tej chwili cały czas poszukujemy beneficjentów tej dokumentacji – zaznacza Waldemar Majewski, przedstawiciel dewelopera, który chce w tym miejscu wybudować osiedle. Obiecał też, że archiwa przekazane zostaną do muzeum techniki.

Mateusz Wróbel
ran/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ursusiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 20:08 ~ursusiak

    Ludzie, -U-R-S-U-S-A- ani jego muzeum nie ma i nie będzie. Wszystko dzięki hasłom "solidarności" "IM GORZEJ TYM LEPIEJ" i malowanie wszędzie żółwi.
    Teraz możemy tylko sobie powspominać, jak "odejdziemy" będą o Z.M.-U-R-S-U-S- później Z.P.C. -U-R-S-U-S- wygadywać różne durnoty. Póki co jeszcze żyjemy i możemy z autopsji opowiedzieć JAK BYŁO!!! Ale kogo to jeszcze interesuje?

  • kirys666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 19:45 ~kirys666

    Was się nie da przegadać, to bez celu i szkoda mi klawiatury..

    PS - jak zamykali fabryki to ja srałem w pieluchy

  • S.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 18:04 ~S.

    Kris666

    "„Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”"

    tak tyle że właściciel tego terenu ma prawa do tych dokumentów i może zrobić to co mu się żywnie podoba - spalić, oddać, użyć do podcierania tyłka bądź jako podstawkę pod flaszkę. Poza tym jaka jest wartość tej dokumentacji wytworzonej już w okresie późnego PRL-u? znikoma nie są to "skarby" tylko makulatura jaka jest/była w wielu innych zakładach przemysłowych.

    "Zauważyłem, że nawet działania w imię celów szlachetnych, historycznych, ba, innowacyjnych zawsze znajdzie się oszołom, któremu się to nie będzie podobało.. i nie mówię tu tylko o tych papierach.. "

    hahaha szlachetny cel ratowania stery dokumentacji technicznej nie mającej wartości historycznej to są kpiny. Trzeba było użytkowniku kris666 i panie osicki ratować przed rozbiórką hale fabryki Ursus a nie zajmować się razem z pseudo-dziennikarzami ratowaniem "archiwum".

  • Bak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 17:25 ~Bak

    "[...]nawet przeciwko beatyfikacji JP II znajdzie się paru oszołomów.. szkoda gadać.". Ja bardzo przepraszam, ale mieszanie w to postaci papy jest żenujące, gdyż poruszane są tu kwestie wiary, które nie podlegają prawnym regulacjom, przeciwnie do wtargnięcia na teren prywatny. O ile uznanie papy świętym leży w gestii kościoła, co jest niewątpliwie żenujące, gdyż sądzę, że dla osób uważających go za ósmy cud świata zdanie kościoła nie powinno mieć znaczenia, o tyle łamanie prawa i wdzieranie się na własność prywatną (przecież my polacy tak bardzo kochamy słowa "moja własność)jest przestępstwem i to niezależnie od tego czy towarzyszyć nam będą "dziennikarze". Jeśli chce się działać w imię ratowania zabytków należy udać się z taką sprawą do odpowiednich instytucji a nie promować brzydką twarz w równie wstrętnej telewizji. A wracając do beatyfikacji, to np. mi ta cała beatyfikacja zwisa, podobnie jak nachalnie promowany papa JP II. Mieli nawet podobne parcie na szkło z panem "Osickim, z tą jednak różnicą, że o tego pierwszego media się biły, a nie on się bił o nie.

  • tubylec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 16:14 ~tubylec

    @kirys666
    Z okazji zakończenia zimowych ferii szkolnych życzy Szanownemu Panu sukcesów w nauce były "producent" dokumentacji technicznej.

  • kirys666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 15:19 ~kirys666

    to idź, znajdź ją i spal w imię swoich przekonań, oszczędzisz pracy śmieciarzom.

    Zauważyłem, że nawet działania w imię celów szlachetnych, historycznych, ba, innowacyjnych zawsze znajdzie się oszołom, któremu się to nie będzie podobało.. i nie mówię tu tylko o tych papierach.. nawet przeciwko beatyfikacji JP II znajdzie się paru oszołomów.. szkoda gadać. A to, że to jest dokumentacja techniczna dobrze wiemy, dlatego umawiałem się z Muzeum Techniki a nie z pogotowiem archiwalnym. dziwie się "tubylcowi" osobiście, gdybym był ze stron, w którym takie coś nagano, pewnie bardzo bym się cieszył. śmierdzi mi tu kolaboracją ;)

  • tubylec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 14:02 ~tubylec

    To co pokazano w reportażu to nie są dokumenty tylko DOKUMENTACJA TECHNICZNA, a dokładnie DOKUMENTACJA KONSTRUKCYJNA i DOKUMENTACJA TECHNOLOGICZNA.
    Są różne kategorie dokumentacji i przepisy określające jak długo należy ją przechowywać i kiedy należy ją zniszczyć.
    Jest przepis nakazujący przechowywanie dokumentacji do 5 lat po zakończeniu eksploatacji budynku. W tym przypadku jest tak, że ponad 5 lat minęło od przejęcia budynku przez syndyka od właściciela, który ogłosił upadłość.
    Syndyk nie eksploatował budynku tylko sprzedał.
    Jeżeli dokumentacja nie jest zakwalifikowana do kategorii "A" to: niszczarka i śmieciarka.

  • kirys666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 10:32 ~kirys666

    Punkt dla developera. Archiwum zabezpieczone i pilnowane :) Bardzo nas cieszy fakt, że jednak nie trafiliśmy kulą w płot. Tak trzymajcie, pilnujcie i do muzeum oddajcie :)

  • kirys666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 09:55 ~kirys666

    Panie S, przykro nam, że masz Pan tak ograniczone rozumowanie i tak płytki punkt widzenia.. a jeśli aż tak bardzo lubisz Pan się zasłaniać paragrafami to mamy coś specjalnie dla Pana:

    po pierwsze - Niszczenie, ukrycie dokumentu – przestępstwo z art. 276 kk.

    „Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

    Sprawcą może być każdy. Umyślność w obu postaciach. Problemem jest w tym przepisie jak rozumieć zwrot „ wyłącznie rozporządzać”

    Chodzi tutaj nie tylko o dokument obcy dla danej osoby (cudzy dokument), to pojęcie należy odnosić także do dokumentów własnych czyli, którymi ma prawo rozporządzać, ale nie sama. Jeżeli danym dokumentem ma prawo rozporządzać kilka osób, a jedna z nich niszczy go będzie ponosić odpowiedzialność z tego artykułu. W praktyce odnosiłoby to się do niszczenia

    po drugie - SB już nie istnieje

  • s.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 01:08 ~s.

    Panie osicki ciekawa sprawa widać złamałeś pan prawo wtargnąłeś razem z pokątnymi osobami bezprawnie na teren prywatny co jest zagrożone karą grzywny bądź ograniczeni/pozbawienia wolności do roku:

    "art. 193
    Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza,

    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

    Tak samo ma się to do przywłaszczonych dokumentów - to się nazywa kradzież.

    Inna sprawą jest to że takie "sprawy" załatwia się inaczej a nie za pomocą różnorakich "dziennikarzy" ale o tym panu nie wiadomo

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »