Stolica

05.12.2010 18:29 sprawę bada inspekcja pracy, komornik i sąd

"Nie było umów ani pieniędzy"

SERWISY:

Kilkaset godzin pracy i ani grosza zarobku. Kilkunastu robotników, którzy pracowali na Stadionie Narodowym czuje się oszukanych. Jeden z podwykonawców nie podpisał z nimi umowy. Ci zdecydowali, że dalej nie będą pracować w takich warunkach i zrezygnowali. Ale za wykonaną pracę żaden z robotników nie otrzymał pieniędzy. Sprawą zajmuje się inspekcja pracy, sąd i komornik.

To miała być praca za duże pieniądze, bo w końcu inwestycja też jest duża. Kilku robotników pracowało na Stadionie Narodowym bez umowy. Były tylko obietnice podwykonawcy, który ich przyjął, że umowa zostanie podpisana. Ale tak nigdy się nie stało.

"Nie mieli czasu"

Pracownicy, zapytani, dlaczego umowy nie zostały podpisane, odpowiadają: - Nie mają czasu. Mamy badania BHP, ale nie wiemy teraz kto nam zapłaci.

Bez podpisanej umowy, grupa robotników nie powinna mieć możliwości wejścia na teren budowy Stadionu. Ale, jak pokazują zdjęcia z ukrytej kamery, nie mieli z tym żadnych problemów. Pracownicy wchodzili na dowód osobisty i na listę, bo pracowali dla jednego z podwykonawców.

- Walczę żeby ze mną umowę podpisali, ale nie wiem czy się uda. Sto godzin mamy przepracowane. Robiliśmy nie raz od szóstej rano do pierwszej w nocy – opowiada jeden z pracowników.

Wina leży po obu stronach

Umowa z podwykonawcą, który przyjął robotników nie doszła do skutku, bo okazało się, że obietnice nie znalazły pokrycia w proponowanych warunkach pracy. Robotnicy po ponad tygodniu pracy zrezygnowali, ale nie dostali żadnych pieniędzy za to co zrobili.

Inspektor Waldemar Spólnicki z Państwowej Inspekcji Pracy nie ma wątpliwości, że żaden robotnik bez umowy nie powinien znaleźć się na terenie budowy. - To jest złamanie prawa pracy, jeśli dotyczy umów o pracę, lub złamanie kodeksu cywilnego – twierdzi.

Problem jednak w tym, że na Stadionie Narodowym jest kilkudziesięciu wykonawców, którzy mogą zatrudniać inne firmy do wykonania różnych prac przez co sieć powiązań między kolejnymi podwykonawcami budującymi Narodowy przypomina potężne drzewo.

Nie komentują

Główny wykonawca, w tym przypadku Alpine-Bau, sprawy nie komentuje, ale sprawdził nieprawidłowości, o których mówili robotnicy. Okazało się, że firma, która nie podpisała umowy z naszymi rozmówcami prawdopodobnie niektórych swoich podwykonawców wprowadzała na stadion nielegalnie, bez informowania głównego wykonawcy.

Z informacji, które przekazała Alpine-Bau, firma, która nie wypłaciła pieniędzy robotnikom już nie pracuje na stadionie. Wykonawca zerwał z nią umowę. Ale opisany przez nas przypadek nie jest pierwszym na budowie.

Ile jeszcze?

- Zdarzały się takie przypadki, ale do rażących należy przykład pracodawcy z Legionowa, który zatrudniał Ukraińców. Ten pracodawca tym Ukraińcom do dnia dzisiejszego nie zapłacił – opowiada Spólnicki.

Wszystkiemu winny jest wspomniany wyżej system współpracy między tak liczną grupą podwykonawców. Bo w takim kotle firm łatwo o najsłabsze ogniwo, czyli podwykonawcę, który bez przygotowania, czyli bez środków finansowych i materiału wchodzi na budowę i zatrudnia ludzi, którym nie może zapłacić.

- Niestety konsorcjum główne ma wiedzę co do pierwszego zawartego, natomiast co robi kolejny to już jest problem. Choć co prawda procedury wyraźnie mówią, że konsorcjum powinno być informowane, ale czy tak jest? Nie jestem do tego przekonany – mówi inspektor PIP.

Robotnicy będą walczyć

Robotnicy skierowali sprawę do inspektora pracy w mieście, z którego pochodzą. Kwestią niezapłaconych pieniędzy zajmuje się zatrudniony przez nich komornik. W sądzie jest też sprawa gróźb jakie miał usłyszeć pod swoim adresem jeden z robotników.

Cyprian Jopek
aq

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jedna z firm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.12.2010 15:05 ~jedna z firm

    pieniedzy jak nie bylo tak nie ma do tej pory!! dyrektorzy (kierownicy budowy)tylko zbywaja i sie smieja maja kase dla siebie!! czysta kpina!!

  • fran

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 10:44 ~fran

    symboliczna jest data otwarcia stadionu - 22 lica, więć może tak w czynie społecznym dokończymy budowę?

  • greg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 10:42 ~greg

    tzn. kazdy może wejść na stadion, byle miał ubranie robocze i kask? to żart?

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 08:16 ~Normalny

    Niemcy mają na to BARDZO PROSTE ROZWIĄZANIE. Nazywa się Baupolizei, a od naszych smędzących inspektorów PIP różni się tym że wpada na budowę bez zapowiedzi, w kilka a jak trzeba to i w kilkanaście osób a w razie jakiegokolwiek sprzeciwu natychmiast posiłkuje się zwykłą policją. Kary są tak wysokie (łącznie z decyzją wstrzymania prac w trybie natychmiastowym), że właściciel firmy po wizycie, która wykryła poważne uchybienia jest praktycznie skończony. Proste ?

  • shit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 03:20 ~shit

    Skandal na zamówienie , zobaczcie Robotnicy nagrywali rozmowy już wcześniej, ukryta kamera ... świetnie przygotowani do reportażu Ciekawe czy to konkurencja się zwalcza a może TV ma w tym interes ?? Jedno jest pewne . Fajna manipulacja !

  • sol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2010 23:00 ~sol

    odkryliscie ameryke! gratuluje! a tak powaznie, stan w jakim jest polska bydowlanka wola o pomste do nieba. przetarg wygrywa firma ktora sklada sie z 30osob - prezesi plus pare sekretarek. a wygrywa dlatego, ze sa ok z podatkami/kredytami/itp. przy czym prawda jest taka, ze swoim podwykonawcom nie placa. niestety znam to z wlasnego podworka, a zleceniodawcy mozna naskoczyc gdyz caly majatek ma przepisany na rodzine a z zonka jest w separacji/podpisana rozdzielnosc majatkowa

    sytuacja jest chora, ale wiadomo ze sa wazniejsze sprawy jak np przywileje dla strazy WIEJSKIEJ, oddawanie majatkow 'prawowitym wlascicielom' ktorzy przyszli dopiero gdy grunty zyskaly na wartosci a stan nieruchomosci jest w stanie co najmniej dobrym. kpina z prawa, kpina z obywateli placacych podatki i pracujacych uczciwie. a perspektywy ze zrobieniem czegokolwiek w tym kierunku sa zadne, od zawsze te same nazwiska na listach wyborczych i byle sie dostac do koryta, nachapac i spasc jak swinia.

  • zzzzzzzzzz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2010 21:43 ~zzzzzzzzzz

    W Polsce i w Warszawie wszędzie rządzi MAFIA dlatego ludzie zasuwają na czarno w wszystkich branżach bez umów a PIP nie interesuje się takim sprawami bark kontroli

  • dan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2010 21:40 ~dan

    To tylko kwestia rzetelności i odpowiedzialności polskich przedsiębiorstw!!! Mozliwość zlecania podwykonawcom części robót ma usprawnić i przyspieszyć budowę. Rozwiązania prawne są tutaj OK. Tylko polskie cwaniactwo powoduje takie akcje. Nie krzyczcie tylko, że nie o taką Polskę walczyliście itp. bo w tej sytuacji ta Polska to czyści Polacy, ot jak widać solidarni...

  • KrisstoP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2010 21:25 ~KrisstoP

    Ciekawe kto będzie dawał gwarancje i naprawiał usterki??????? Jak dojść, która firma co robiła?????????/ TO JEST DOPIERO PRZEKRĘT!!!

  • Bob Budowniczy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2010 21:16 ~Bob Budowniczy

    Niech robole nie narzekają tylko budują! Stadion musi być na czas i koniec dyskusji!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »