Stolica

10.03.2011 22:31 kontrowersje wokół spółki Sybil Maximus

Kupcy z Maximusa: mamy
w rękawie asa na zarząd

SERWISY:

W czwartek około 200 kupców wtargnęło do biura zarządu hal targowych Maximus. To już kolejny protest w Nadarzynie, a rozmowy z prezesem zakończyły się fiaskiem. Jednak kupcy się nie poddają. - Mamy asa w rękawie. To informacja o zarządzie, którą niebawem ujawnimy – odgrażali się w "Miejskim Reporterze".

Według Doroty Dorosz, która zapowiedziała publikację rażących informacji o zarządzie - chodzi o obecną wiarygodność i kondycję finansową spółki Sybilgroup, zarejestrowanej w Cyprze. W jej skład wchodzi spółka Sybil Maximus zarządzająca halami w Nadarzynie.

- Jeszcze potwierdzamy przekazaną nam informację. Prosimy o cierpliwość – zastrzegła Mosz, najemca jednego z boksów handlowych.

Według kupców, Centrum w Nadarzynie ma jeszcze inny problem. Jak przekonują, firma dąży do upadłości a ich zostawi na bruku. – Jeden z banków zajął dzisiaj halę – twierdzi Dorosz.

Płacą 17 euro, chcą 3

Czwartkowy strajk to już kolejna forma protestu kupców. Na początku marca kilkuset z nich wtargnęło na teren siedziby zarządu. Zbuntowali się przeciwko wysokim cenom za wynajem powierzchni handlowych. Jak twierdzą część z nich płaci nawet 17 euro za mkw. miesięcznie.

W czwartek zarząd firmy poinformował radę kupców, że jest skłonny udzielić jedynie 18 procentowego rabatu na wynajem stoisk na trzy miesiące. Zapowiedzieli też przygotowanie kampanii reklamowej, która pomogłaby zachęcić klientów do robienia zakupów w Maximusie. Zdaniem kupców to za mało. Część z nich zapowiedziała, że nie będzie płacić wcale, a z zarządem spotka się w sądzie.

Protesty w kolejnych centrach

To, co dzieje się w Nadarzynie pociąga za sobą falę protestów w innych centrach handlowych. W poniedziałek protestowali także kupcy z Marywilskiej. Oni domagają się nie tylko 30 proc. obniżki cen za powierzchnie handlowe, ale też przekazania kupcom na własność terenu centrum.

Zarząd Marywilskiej na postulaty kupców nie przystał, więc ci zapowiedzieli kolejny, ostrzejszy protest. To samo zapowiadają kupcy z centrum handlowego w Wólce Kossowskiej, gdzie już rozpoczęło się zbieranie podpisów w tej sprawie.

Michał Tracz
bf/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Najemca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2011 22:12 ~Najemca

    http://nekrolog-kupca-maxi-musa.blog.onet.pl/

  • Polka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 22:25 ~Polka

    Z wypowiedzi dyrektora"O KAŻDOM INNOM rzecz".
    Po polsku wypowiedż ta powinna brzmieć:" O KAŻDĄ INNĄ rzecz".
    buhaha.

  • Pracownik M2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 11:01 ~Pracownik M2

    Pracowniku M, może być tak, że zarząd podjął już decyzję, czy będziesz pracować, czy też nie.Moze być tak, że spółka zwija żagle z Polski i nasze wpłaty, o które tak zabiega windykacja będą ostatnimi, ktore zostaną wywiezione z Polski.
    Paradoksalnie, może być tak, że dzięki protestom i nagłaśnianiu sprawy Twoja praca może zostać zachowana. Dług, przejętego przez syndyka Maximusa, może być mniejszy, bo pieniadze z czynszów pójdą na konta banków, a nie konta zarządu.

  • Pracownik M.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2011 23:45 ~Pracownik M.

    najem a - ja tez spokojnie handluje i nie strajkuję. Tyle chcialem powiedziec. Ja jestem z tych co nie popieraja strajkow i okupacji zarzadu jako formy rozwiazywania sytuacji. I zwyczajnie obawiam sie o swoja posade. Jestem pracownikiem Maximusa, M jak MAximus. Prosze nie doszukiwac sie wszedzie wrogow.

  • Danka B

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2011 23:43 ~Danka B

    do abc.A straszenie to w Maimusie powszechna praktyka.Straszą że zamkną lokal (bezprawnie),straszą że przy zamkniętym(przez nich) lokalu nadal będą wystawiane faktury, i jeszcze kara za zamknięty lokal?!To gorzej jak mafia-jak już Ofiara(Najemca) w sidłach to terror czas zacząć!!!i,niestety,jesteśmy dobrze obeznani w tym temacie,mamy styczność z tym na co dzień!!!

  • Viola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2011 21:27 ~Viola

    do abc.Mamy BARDZO DOBRE INFORMACJE.Tak właśnie działa ''marketing'' w Maximusie-zajmuję się windykacją a nie marketingiem!!!Czyli marketing w wydaniu maxi-musowym!Nawet słynna ''egzekutor''p.A..też teoretycznie jest w dziale marketingu.A morał Zarządu taki jest-ściągnąć jak najwięcej wkładając jak najmniej,oszczędzając na wszystkim-na ogrzewaniu w halach,na reklamach,na ochronie..i tp.

  • Zniesmaczony.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2011 12:34 ~Zniesmaczony.

    Do pracownika marketingu.
    Żenadą jest, żeby dyrektor do spraw marketingu nie potrafi sie wysłowić.
    Panie Dyrektorze mówi się SPRAWĄ a nie SPRAWOM.Jeśli pan tak myśli jak mówi to miej Boże w opiece Maximusa.
    na dobrych studiach zwróciliby panu uwagę w tak waznej kwestii.
    Nad problemami niechlujnej wymowy można popracowac. To nie boli.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2011 10:06 ~abc

    Chyba masz człowieku złe informacje. Marketing i windykacja to dwa różne działy, które nie wchodzą sobie w paradę. Radzę Ci na przyszłość, żebyś przed napisaniem bzdur o marketingu, windykacji i straszeniu zasięgnął wiarygodnych informacji.

  • najem a

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2011 12:26 ~najem a

    Pracownik M(arketingu), większość z nas spokojnie nie handluje,bo pracownicy marketingu latami zajmowali się tylko windykacja należności a nie ściąganiem klienta do Centrum,zaprzepaścili to co zrobił poprzedni Właściciel Maximusa i dobre imię Maximusa!!!!I to właśnie doprowadziło do obecnej sytuacji i tego że 90% Kupców po prostu fizycznie nie stać na zapłacenie czynszu!!!Ale pracownicy M(arketingu) dalej robią to co wcześnie-czyli zamiast zająć się tym co do marketingu należy-ściągnięciem do Centrum Klienta i reklamą,to wydzwaniają i straszą ludzi że zamkną im sklepy!!!!Tak działa tu pseudo-marketing!!!!

  • Kupiec B

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2011 10:19 ~Kupiec B

    Do Pracownika M.
    Umowy każdy z nas,Kupców,Próbował negocjować wielokrotnie,ale prócz buty przedstawiciela zarządu ,to efekt ŻADEN.
    Zarząd nie chce ani negocjować ani rozmawiać. Zarząd tylko zastrasza-teraz ruszyła akcja z biura zarządu z telefonami egzekutora o zamykaniu lokali. Podkreślę tylko że według Polskiego prawa nikt nie może samoczynnie,bez prawomocnego wyroku sądu, zabraniać komu kołwięk dostępu do towaru,rzeczy osobistych,dokumentów firmowych oraz kasy fiskalnej. Tu zarząd zamiast rozmów stosuje terror i przymus!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »