Stolica

27.01.2011 20:05 Miasto może stracić pieniądze

Dwa miliony na złom?

Przez urzędniczą opieszałość miasto straciło 2 miliony złotych - oskarżają radni opozycji. Za późno przygotowano dokumentację, dzięki której ratusz mógłby dostać zwrot kosztów za utylizację wraków z warszawskich ulic. Prezydent odpowiada, że miasto będzie walczyć o pieniądze na drodze sądowej.

W Warszawie kilkaset aut co roku zostaje porzuconych przez właścicieli. "Bezpańskie" pojazdy usuwa straż miejska, a miasto za każdy zutylizowany może otrzymać kilka tysięcy złotych.

Spóźnili się o trzy miesiące

Chyba, że urzędnicy nie dopilnują terminów. A tak stało się przed dwoma laty.

Efekt jest taki, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska nie chce zapłacić miastu prawie 2 milionów złotych za wraki ściągnięte z ulic w 2009 roku.

- Ten graniczny termin, do którego należy przekazywać dokumenty, został on przesunięty przez miasto o trzy miesiące - tłumaczy Witold Maziarz rzecznik Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Sprawa powróciła na dzisiejszej sesji Rady Miasta.

Radni oburzeni

- Sprawa niestety jest już zakończona. Mówię niestety, bo budżet miasta stracił dwa miliony - denerwuje się Jarosław Krajewski radny Warszawy, PiS.

- My uważamy, że to jest termin zawity a nie instrukcyjny, w związku z tym, będziemy dochodzić swoich praw w sądzie - deklaruje z kolei prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Piłka w grze

Ratusz uważa, że sprawę może wygrać tak, jak w przypadku hali na Ursynowie. - Dopóki piłka w grze, wszystko może się wydarzyć. Sąd, tak jak w przypadku hali na Ursynowie, może przyznać nam rację - mówi Marcin Ochmański, rzecznik ratusza.

Cyprian Jopek

mjc/mz

 

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sędzia Marysia Radosna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2011 22:01 ~sędzia…

    To proszę sobie wejść na stronę Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska o Gospodarki Wodnej poczytać ustawy i tam mamy termin podany ustawowo na złożenie wniosku do dnia 31 marca (Dz. U. z 2008r Nr 147. poz 932 z późn zm.). Czyli jest to termin ustawowy.
    Teraz druga sprawa jeżeli nie należalo dochodzić przywrócenia terminu w NSA to czemu miasto dochodziło przywrócenia terminu w NSA. Czy któryś z prawników miejskich został zwolniony za złą decyzję, która spowodowała ponad roczną stratę czasu w prawidłowym dochodzeniu przywrócenia terminu?
    Inaczej ujmując sprawę jeżeli jest termi podany w ustawie to mamy do czynienia z terminem ustawowym - prekluzyjnym, czyli jak urzędnik nie złożył w terminie wniosku to niedopełnił obowiązku i powinien ponieść konsekwencje.
    Jeżeli faktycznie komendant straży był odpowiedzialny za złożenie wniosku to w omawianej sprawie niedopełnił on swojego obowiązku. Gdyby dopełnił i złożył do dnia 31 marca nie istniałaby sprawa z przekroczonym terminem - to chyba jest oczywiste - i tym samym miasto otrzymałoby dofinansowanie a tak figa z makiem. Uważam, że "~ prawnik" spokojnie możesz zatrudnić się w urzędzie miasta warszawy bo wtedy miasto będzie bankrutem, udowadniając przed sądami, że ma rację. Ja uważam, że łatwiej było złożyć wniosek w terminie żeby póżniej otrzymać dofinansowanie a nie ganiać po sądach i rozważać czy jest to termin ustawowy czy instruktażowy - i to jest zwyczajnym skandalem.

  • prawnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2011 11:44 ~prawnik

    Jeżeli termin do złożenia PITu ustaliłby Naczelnik Urzędu Skarbowego a nie Ustawa to można by złożyć PIT w każdym dogodnym dla siebie terminie .A tak na marginesie sprawy to PIT złożony po terminie też jest przyjmowany i dokonuje sie rozliczenia podatkowego Tak też wygląda sprawa z terminem NFOŚ.
    W postępowaniu sądowym nie winno się dochodzić przywrócenia nie istniejącego podkreślam ustawowego terminu tylko wydania postanowienia o wypłacie tych dopłat - ponieważ zadanie zostało wykonane i tak jak pisałem wcześniej jeżeli brak ustawowego terminu to realizacja zadania ma tu najważniejszy cel. Skoro brak jest ustawowego terminu to nie można mówić o niedopełnieniu obowiązku-bo teki nie istniał.

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2011 13:37 ~Tomek

    Jak Pani HGW może ukarać swojego kolegę,gdzie za czasów jego pracy w BOR był jej osobistym kierowcą,a HGW po zostaniu prezydentem zrobiła swojego kierowcę k-ntem Straży Miejskiej i to właśnie on p.Leszczyński Zbigniew k-nt SM jest odpowiedzialny za utratę tej nie małej sumy pieniążków

  • ~~ prawnik prawnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 20:58 ~~~ prawnik prawnik

    ciekawe jak PIT złożę po terminie, to czy będę mógł mówić o terminie instruktażowym

  • ~~ kancelaria prawna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 20:52 ~~~…

    Może ktoś mi wyjaśni z jakiego powodu miasto oddało sprawę do WSA a nie na drogę cywilną - skoro to takie jasne, że tylko na drodze cywilnej można przywrócić termin? -Moim zdaniem chodziło Pani Prezydent o zyskanie czasu.
    Kolejne pytanie jak kosztowna jest droga przed sądami cywilnymi? - Ja rozumiem, że za tą drogę to zrobimy zrzutkę pieniężną.
    Pytanie kolejne - skąd wziął się ternim do 31 marca na złożenie pisma do Funduszu? - Czy ten termin to jest wpisany w ustawę a może to taki termin podany przez portiera z Funduszu? i czemu Pani Prezydent starała się o przywrócenie tego terminu?
    Ostatnia sprawa czy fakt ewentualnego pozyskania pieniędzy przez miasto zwalnia z odpowiedzialności urzędnika, który zapomniał złożyć wniosek?

  • Anu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 15:08 ~Anu

    do ~prawnik
    co nie zmienia postaci rzeczy, że urzędnik nie dopełnił obowiązku nie skłądając wniosków w odpowiednim terminie przez co naraził na utratę tych 2 mln zł (jak ich nie było tak nie ma) oraz z niekompetencji urzędnika naraził miasto (czyli społeczność Warszawy) na kolejne koszty w walce o odzyskanie funduszy:)

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 14:07 ~Warszawiak

    OOo jak o kasę chodzi to zrobią wszystko !! Pójdą po trupach nawet !

  • prawnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 12:21 ~prawnik

    WSA odrzucił skargę z uwagi na niewłaściwy tryb zaskarżania.Wskazał że
    dochodzenie tych roszczeń dopuszczalne jest tylko na drodze cywilnoprawnej a nie na drodze administracyjnej.Odmowa wypłaty dofinansowania nie była decyzją administracyjną , tylko odmową podpisania umowy cywilnej na wypłatę tych dopłat.

  • Mateusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 11:33 ~Mateusz

    @xxx to, że została wybrana w demokratycznych wyborach w pierwszej turze nie znaczy, że wykonuje swoją pracę dobrze, może znaczyć również tyle, że wykonuje swoją pracę najmniej źle, ale nadal źle.

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2011 10:33 ~xxx

    Przypominam wszystkim piszącym negatywne uwagi pod adresem HGW, że została ona wybrana w demokratycznych wyborach już w pierwszej turze pokonując pozostałych kandydatów. A więc swoją pracę wykonuje dobrze, tak samo jak jej urzędnicy. Przynajmniej tak sądzą wyborcy Warszawy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »