Stolica

30.11.2010 18:36 Noc w zepsutym autobusie

Czekał na pomoc 20 godzin

SERWISY:

Nieodśnieżone przystanki, opóźnione autobusy, tramwaje, i - oprócz czasu - stracone nerwy i zdrowie. Okazuje się, że zima w komunikacji miejskiej daje się we znaki nie tylko pasażerom. Dwaj kierowcy autobusów nocowali na ulicy.

Poniedziałek był wieczorem komunikacyjnych rekordów. Podróż autobusem linii 517 z ronda de Gaulle'a do Ursusa trwała ponad 4 godziny. Łączne opóźnienie w kursowaniu pojazdu, uwiecznione przez jednego z widzów TVN Warszawa, to aż 533 minuty.

Przez ten czas, z prędkością 90 kilometrów na godzinę można dojechać z Warszawy do Świnoujścia. - Uważamy oczywiście, że w dalszym ciągu transport publiczny jest najlepszym środkiem komunikacji - zapewnia jednak Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.

Noc w autobusie

Kolejny rekord pobił pan Mirosław, jeden z kierowców Miejskich Zakładów Autobusowych. Jego pojazd zepsuł się w poniedziałek po południu, na skrzyżowaniu al. Witosa i Sobieskiego. Na hol czekał... 20 godzin. W tym czasie nikt nie przyniósł mu nawet kanapki czy herbaty. - Miałem ze sobą, więc nie potrzebowałem - robił dziś dobrą minę do złej gry.

- Wozów technicznych nie mamy stu. Tych wozów jest kilka, po kolei holują. Nie można podjechać do autobusu i po prostu go podczepić - przekonywał rzecznik pracodawcy.

To nie jedyny taki pechowiec - kolejny kierowca nocował w autobusie na moście Poniatowskiego. Pojazd zepsuł się w poniedziałek wieczorem. Do bazy ściągnięty został dopiero we wtorek przed południem.

Przystankowy to przeszkód

W tym samy czasie warszawiacy przekonywali się już, jak w praktyce wygląda to, do czego zachęca ratusz - przesiadanie się do komunikacji miejskiej. Ale najpierw na miasto wyjechały pługi. Śnieg i błoto zgarnęły prosto na chodniki, przejścia i przystanki. Efekt? Skakanie po śliskich chodnikach i potykanie się o ukryte pod śniegiem krawężniki. Największym wyzwaniem ten tor przeszkód był oczywiście dla ludzi w podeszłym wieku.

Sposób na zimno

Firmy sprzątające śnieg z przystanków mobilizowały we wtorek wszystkie siły w walce z żywiołem. Pasażerów irytowała nieskuteczność tych wysiłków. Wszystko zaczęło się jednak dzień wcześniej. Na filmach nadesłanych przez internautów na skrzynkę mailową "Miejskiego Reportera" widać dokładnie, jakim osiągnięciem było samo dostanie się do autobusu.

Te małe - wielkie sukcesy często poprzedzone były kilkudziesięciominutowym oczekiwaniem na mrozie. Mimowolnym sposobem na rozgrzanie okazywał się ścisk na przystankach. Metodą poniekąd z wyboru - jak tu - była... pomoc przy przestawianiu zwrotnicy.

Przemysław Wenerski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Paula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 23:32 ~Paula

    40 minut stałaś na przystanku? to i tak bardzo mało. Autobusy jeżdżące do 2 stefy potrafią nie przyjeżdżać przez ponad godzinę. Żaden nie przyjeżdża. a gdy coś przyjedzie,to jest to stary, nieogrzewany autobus. No ale te uroki są co zimę. Kogo winić mamy za śnieg? Brakuje pieniędzy w MZA? Możliwe. Nie oczekujmy, że z dnia na dzień podstawią nam luksusowe, ogrzewane autobusy, o której tylko będzie potrzeba, z wypoczętymi, sympatycznymi kierowcami.
    Poza tym dzisiaj, po tych paru dniach odśnieżania ulic, jest dużo lepiej, jeżeli chodzi o komunikację. Jest bez porównania lepiej. Więc cieszmy się, że jest lepiej.

  • R-2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2010 20:36 ~R-2

    1) A kto by miał tymi dodatkowymi autobusami przyjechać Twoim zdaniem? Niestety MZA nie ma pieniędzy na to, żeby kilkudziesięciu kierowców w autobusach czekało w pogotowiu na sygnał do wyjazdu. Zgłosisz się na ochotnika?
    2) I Cię nie zabiorę poza wyznaczonymi przystankami, bo jak coś Ci się stanie, np. złamiesz nogę to nie obejmuje Cię ubezpieczenie MZA i możesz co najwyżej dochodzić roszczeń w sądzie cywilnym od właśnie kierowcy, a jak Ci się stanie coś powazniejszego, to będę Ci płacić rente do końca życia, a ludzie są perfidni i nie odpuszczają mimo, że chciałbym zrobić tylko dobry uczynek...

  • ela g

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2010 11:41 ~ela g

    KOBIETO OPAMIĘTAJ SIĘ PRACUJESZ W BEZNADZIEJNEJ FIRMIE KTÓRA NIE POTRAFI ODNALEŚĆ SIĘ W TRUDNEJ SYTUACJI. JA CZEKAŁAM NA AUTOBUS 4O MIN WRÓCIŁAM DO PRACY ODWIÓZŁ MNIE KOLEGA BO AUTOBUSY NIE JEŻDZIŁY SKORO W DRUGĄ STRON,E STAŁY W KORKACH NIE BYŁO AUTOBUSÓW TO TRZEBA BYŁO PODSTAWIAĆ GDZIE SIĘ DAŁO DODATKOWY I NIEZAMARZNIĘTY ABY SIĘ ZA CHWILE NIE POPSUŁ TRASA NA KRÓREJ JEŻDZI 401 I 189 TO JEST ZAWSZE HORROR SAME RZĘCHY POZAMARZANE MIE OGRZANE ZATŁOCZONE NIEREGULARNE KIEROWCY JACYŚ NIE LUDZCY . STOJĄC NA PRZYSTANKU MACHAŁAM ŻEBY SIĘ 401 ZATRZYMAŁ BYŁO ZIMNO NA PRZYSTANKU NA KTÓRYM ON NIE STAJE NAWET NIE MIAL ZAMIARU NAWET MU TO DO GŁOWY NIE PRZYSZŁO , LUDZIE OCKIJCIE SIĘ NIE JESTEŚMY DZIKIMI ZWIERZĘTAMI POMAGAJMY SOBIE . KOMUNIKACJĄ RZYGAM SORRY . TO CO BYLO KIEDYŚ JEST NIEPORUWNYWALNE Z TYM I CZYM I KTO TYM ZARZĄDZA PORAŻKA NA CAŁEJ LINII 189 ,401 .INNE LINIE JAKOŚ JEŻDŻĄ A TU NIC ...BRAK SŁÓW

  • AniaKierowniczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 18:38 AniaKierowniczka

    Kucharko, jeśli nie żartujesz - szacun :)

  • kucharka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 14:54 ~kucharka

    Prośba do reporterów TVN Warszawa:

    Jeśli będziecie mieli informację o zepsutym autobusie w rejonie Stegien/Sadyby - tak, jak to miało miejsce przy Witosa, dajcie szybko znać na stronie. Mieszkam blisko i mogłabym zaopatrzyć uwięzionego kierowcę w ciepłą zupę i kanapki.

  • Tomko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 14:34 ~Tomko

    @AniaKierowniczka
    Aniu nie czepiasz się, w moim wieku można już mieć tę, no jak jej tam... acha, sklerotkę :)
    A autobus padł w takim czasie że ruch był minimalny ( kolejność, kolejnością - ale powinien tez istnieć priorytet - tu groźba, niestety realna, zablokowania trasy tranzytowej. Natomiast miejsce, to na samym zjeździe z Siekierek, ok 100 m przed ul. Idzikowskiego - więc dojazd bezproblemowy " od czoła" - wszak służby miejskie mają prawo wstrzymać ruch na czas takiej operacji. Chociaż tak naprawdę 99% chętnych do tegoż "ruchu" stało za tym autobusem :)
    Szerokości i przyczepności dla Ciebie
    - Tomek

  • AniaKierowniczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 14:08 AniaKierowniczka

    Tomko, coś takiego jak MZK nie istnieje już kilkanaście lat :) Jest MZA. Tak się czepiam na początek :) Co do holowania, MZA ma 4 (!!!) pomoce techniczne większego kalibru (mogące holować). To zdecydowanie za mało, a liczy się kolejność zgłoszeń. Gdyby było ich więcej, kierowcy autobusów nie czekaliby kilkanaście godzin na pomoc, to oczywiste.
    A poza tym jak taki holownik ma podjechać "od przodu"? Niby pod prąd ma zasuwać Trasą Siekierkowską? Litości!

  • lato

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 14:00 ~lato

    ..... nie rozumiem jednej rzeczy w tym Kraju co roku jest zima i wystepuja wszytskie skutki uboczne towarzyszace owej porze roku, to czemu co roku powtarza sie sytuacja z nie przygotowanym "miastem" do walki z zywiolem .......

  • Tomko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 13:25 ~Tomko

    @m.gosia - jasne że nikt helikopterem nie przeleci. Ale można było autobus scholować jak się popsuł - wtedy korka jeszcze nie było... A po wtóre, łatwiej podjechać od przodu - bo tu korka niet, niż przebijać się przez zatarasowane Siekierki - ale to tylko udowadnia tezę że z mysleniem w MZK krucho :(

  • alojzy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2010 13:12 ~alojzy

    Ludziska kurde, ale lubicie narzekać.
    Jak pada śnieg przez cały dzień, to nie jest możliwe - żeby nie było problemów z komunikacją. Nie ma tyle sprzętu, a nawet jakby był to przez gigantyczne korki nic, by nie wskórał. Gdzieś odśnieżą, a za chwilę znowu napada. To chyba normalne.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »