Rytm miasta

05.02.2011 06:07 "Chcemy być nowocześni. Polski design 1955–1968"

Te perełki ukrywali
w magazynach

SERWISY:

 


Chcieli być nowocześni, dlatego wypowiedzieli wojnę szarości ulicy i zgrzebności meblościanki. Zaproponowali wysmakowane formy i paletę kolorów. Wystawę najlepszego polskiego designu z lat 1955–1968 można oglądać w Muzeum Narodowym.

Meble, tkaniny, ceramika, szkło i plakaty - w sumie prawie 200 przedmiotów, które do tej pory ukrywały się w ciemnych magazynach, zobaczycie na otwartej w piątek wystawie "Chcemy być nowocześni. Polski design 1955–1968 z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie".

Tytuł to zdanie Jerzego Hryniewieckiego zaczerpnięte z czasopisma "Projekt", które było głównym popularyzatorem nowych trendów w sztuce projektowania.

Złoty czas polskiego designu


- Ta wystawa prezentuje kilka dziedzin wzornictwa, czyli sztuki przedmiotu, która w latach 50. i 60. przeżywała swój najlepszy czas – mówi kuratorka Anna Demska. 

Przemierzając salę wystawową aż trudno uwierzyć, że zgromadzone przedmioty, wyglądające jak z francuskiego żurnala lub włoskiego filmu, powstały w PRL-u. Jak do tego doszło? Artyści wykorzystali moment odwilży połowy lat 50. Artystycznie odetchnęli pełnią barw i kształtów.

- To była atmosfera przełomu. Możliwe stało się odrzucenie realizmu socjalistycznego. Wszyscy chcieli rozpocząć nową epokę – tłumaczy Anna Frąckiewicz, kuratorka - Nowoczesność była przez ówczesnych artystów jednym z najczęściej powtarzanych słów, a kolor był jej symbolem. Kojarzył się z dynamicznością, optymizmem, młodością i zmianą - dodaje.

Naukowe i artystyczne inspiracje

We wzornictwie pojawiły się wówczas formy o miękkich, asymetrycznych kształtach przypominające świat oglądany pod mikroskopem. Dla ówczesnych designerów inspiracją były modne kierunki w sztuce: surrealizm, ekspresjonizm i abstrakcja, ale także nauka - głównie chemia i fizyka.

Istotna była również fascynacja nowymi tworzywami. Dzięki rozwijającej się technologii można było tworzyć z plastiku meble o wyrafinowanej formie. W Polsce, z powodu problemów z zaopatrzeniem, popularność zdobyła sklejka, która pozwalała na tworzenie oryginalnych, lekkich sprzętów. Niektóre z mebli pozostały tylko prototypami, rzeźbiarskimi eksperymentami, który nigdy nie weszły do produkcji.

Wydobyte z otwockich magazynów

Wszystkie prezentowane przedmioty pochodzą z kolekcji własnej warszawskiego muzeum. Na co dzień zalegają w magazynach kilkadziesiąt kilometrów od jego siedziby - w pałacu w Otwocku Wielkim.

- Muzeum Narodowe posiada 23 tysiące niesamowitych przedmiotów. Kolekcja była oglądana przez wielu zagranicznych dziennikarzy i wszyscy wracali z Otwocka Wielkiego urzeczeni skarbami, które są tam ukryte – opowiada Anna Pietrzyk-Simone z Young Creative Poland, współorganizatorka wystawy.

Ekspozycja jest pierwszym krokiem do promocji zapomnianej kolekcji. Prawdopodobnie wkrótce będziemy się nią chwalić za granicą. - Będziemy ciężko pracować nad tym, żeby wystawa została pokazana w Europie, a może i poza nią – zapewnia Pietrzyk-Simone i dodaje, że zamierza przekonać również firmy meblarskie do najlepszych wzorców polskiego designu.

Spotkania, projekcje, warsztaty

Wystawie towarzyszy bogaty program edukacyjny: projekcie filmowe, spotkania z kuratorkami wystawy i warsztaty dzisiejszymi projektantami. Szczegółowy program na stronie muzeum.

 

Wystawa jest czynna od w godzinach 12.00–18.00 (wtorek, środa, czwartek, sobota, niedziela) i 12.00-20.00 (piątek). Potrwa do 17 kwietnia 2011.

bako/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • marta2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2011 15:04 ~marta2

    No właśnie. Dzisiejsze czasy b. mnie wkurzają. Jedynie internet jest czymś nowym. O reszcie mogę powiedzieć- to już było , już to gdzieś widziałam. Dzisiejsi "nowocześni" są po prostu ,według mnie ,prymitywni. Popatrzcie jak wyglądali w latach 70-80 polscy hippisi , czy punki- oni na dodatek jak nie mieli wysoko ustawionego tatusia , czy mamusi- za swój wygląd ryzykowali swoim zdrowiem i życiem . Niedawno przechodziłam obok takiego nowoczesnego liceum . No i stoi taki "nowoczesny"- pali sobie papieroska , jakaś niebieska kupa na głowie , wokół kupy warkoczyki- trochę w świecie bywałam- więc nie rozumiem i nie zachwycam się bo nudne. Swoją drogą nie rozumiem dlaczego to nie to liceum zostało wybrane na najlepsze w Warszawie a pobliski Władysław IV. W tym nowoczesnym to nawet geometrii uczą po łacinie. Ten grubasek z kupą na głowie darł się "krzywa" , "krzywa" , "krzywa". Trochę się martwię o niego , że tak trudno mu było zapamiętać to proste łacińskie słowo- jeszcze młody był-powinien przebadać się bo może ma podniesiony poziom cholesterolu?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »