Rytm miasta

11.12.2010 11:45 Zdążyli przed śniegiem

Ścigali się komunikacją miejską, po raz drugi

SERWISY:

 


W tym biegu liczą się tylko spryt, znajomość miasta i komunikacji. Ten, kto pierwszy dotrze na metę zdobędzie główną nagrodę - 10 tysięcy złotych. Dla dwóch następnych osób czekają laptopy.

Zasada była jedna. Trzeba poruszać się komunikacją miejską. Zebrani na starcie od rana opowiadali jaką mają taktykę, jak przygotowali się do biegu. Jedni mówili, że liczy się szybkość, inni przekonywali, że wszystko jest kwestią dobrego planowania trasy przejazdu. Czyja taktyka się sprawdzi?

 

Zobacz, co zawodnicy mówili przed startem:

 

Zobacz, jak wyglądał początek biegu:


To już drugi wyścig

Od godzinie 8.00 rano przy ul. Agrykoli zaczęli się zbierać zawodnicy. O 10.30 kilkadziesiąt osób wybiegło z linii startu. Ich zadaniem było dostać się do pięciu punktów kontrolnych, zdobyć pieczątki i wrócić na start. Już przed godziną 12.00 bieg ukończyli pierwsi zawodnicy.

Pierwszy wyścig odbył się w listopadzie. Walka była zacięta i wyrównana. – W każdym punkcie czuło się na plecach oddech konkurencji. Była adrenalina i walka o to, kto będzie pierwszy, przy czym organizm już odmawiał posłuszeństwa – opowiadał o wyścigu zwycięzca, Daniel Złamal, który uzyskał czas 1 godzina 34 minut i 7 sekund. Drugi był Piotr Franke (1:35:46). Na ostatnim stopniu podum stanął Tomasz Biernacki (01:36:23).

aq/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Boris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2010 13:23 ~Boris

    Zwycięzca to nie jest jakiś profesionalny czy wybitny biegacz. To jest zwykły amator, który czasami pobiega. Ma bardzo dobrą orientacje w terenie i trochę zna się na komunikacji. Więc o co Wam chodzi z tym bieganiem i maratończykami bo ja nie rozumiem.

  • noo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2010 13:01 ~noo

    Jeśli jest to wyścig KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ to niech będzie to poruszanie się nią, a nie maraton od tego są takie imprezy jak Maraton Warszawski. Jeśli nie korzystasz z KM to tak na prawdę wypaczasz ideę. Poza tym powinna być lepsza kontrola jak jadą zawodnicy np. specjalna karta miejska którą przykładasz jak wsiadasz i wysiadasz z danego środka transportu i wtedy nie było by opcji oszukiwania ani podbiegania. Punkty powinny być zlokalizowane przy przystankach i ogólnie mogła by być jakaś formuła, by przy okazji liznąć trochę historii. Trasa też mogłaby być dłuższa, by nie lecieć w stadzie, tylko mieć kilka opcji trasy. Idea fajna, ale do dopracowania.

  • Marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2010 12:39 ~Marcin

    Kiedy będzie wiadomo Kto wygra drugą edycje

  • Pablos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2010 12:36 ~Pablos

    Nie krytykujecie, bo nie będzie dalszych wyścigów!!!! Zajebista formuła wyścigu. Trzeba się znać na komunikacji i mieć kondycję!!! O to chodzi !!! Kto szybko biega a nie zna się na trasach to nie wygra. Kto ma kondycję śledzia też nie wygra. Brawo organizatorzy!!!! Wypowiadajcie się w tym tonie to zorganizują następne edycje. Startowałem pierwszy raz i muszę się odegrać za niepowodzenie ( 23 miejsce ). Zamierzam wygrać następną edycję!!!! Już ,,nakręciłem" znajomych, aby wzieli udział. Mój kumpel jest fanatykiem komunikacji, a nic nie wiedział o tej imprezie. Zapowiada, że a następnej wystartuje.

  • Pablos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2010 12:22 ~Pablos

    Wygrał biegacz, ale był do ,,ogrania". Opracowałem dwa warianty, gdzie można było być na mecie szybciej.Choć przyznaję, że bez kondycji wyścig jest nie do wygrania.

  • Prezes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2010 22:40 ~Prezes

    Nieraz trzeba zaryzykować zeby wygrać gratuluje raper Dixon i innym

  • MZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2010 19:44 ~MZ

    Kierowca z 520, do którego większość biegaczy najpierw wsiadła, zrobił psikusa i... odstał na przystanku ROZBRAT prawie 3 minuty. A to dużo, bo gdy ta grupka dojeżdżała potem tramwajem na Puławską, to na przykład kolega raper Dixon już wybiegał z pierwszego punktu. No ale cóż, takie ryzyko tej zabawy. Gratuluję zwycięskim maratończykom z wyćwiczoną kondycją. Mnie tej kondycji brakowało, a do tego doszedł mały niefart z uciekającymi sprzed nosa autobusami, ale ogólnie impreza była fajna. Pozdrawiam - jako jedyny radomianin, który bywa w stolicy raz na 2-3 tygodnie, ale zna dobrze komunikację i postanowił się w tym sprawdzić. Plan miałem dobry, kondycję słabą - no i w efekcie wyszło tylko 18 miejsce na 50 możliwych.

  • przegrany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2010 19:40 ~przegrany

    daniel złamal wygrał pierwszy wyścig? bardzo fajnie, ale czy on nie pacuje w ztm? i nie układa tras albo czasów? troche to chyba nieuczciwe

  • bolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2010 19:20 ~bolek

    Za słownikiem języka polskiego: wyścig - zawody w różnych dziedzinach sportu, podczas których każdy z zawodników stara się prześcignąć, wyprzedzić innych i przebyć określoną trasę w jak najkrótszym czasie.
    Jeśli komuś nie odpowiada forma WYŚCIGU, nie musi w nim uczestniczyć. Co weekend rozgrywana jest co najmniej jedna gra miejska, gdzie kondycja fizyczna nie ma takiego znaczenia.
    I przecenianie znaczenie kondycji i biegania. Bo co z tego, że taki "maratończyk" wyprzedzi następnego uczestnika o 10-15 sekund na 400m dobiegu z przystanku do punktu, skoro potem i tak spotykają się na kolejnym przystanku czekając 5 minut aż coś podjedzie. Tu się liczył wybór optymalnej trasy oraz szczęście, szczęście i jeszcze raz szczęście :)
    Pozdrawiam

  • alek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2010 16:18 ~alek

    Już wiem dlaczego zwycięzca mówił o szczęściu jakie trzeba mieć, żeby wygrać w wywiadzie po mecie... Gdyby nie to, że tramwaj na Urysnowskiej mu się spóźnił o 2-3 minuty to nie zdążyłby na niego. Wtedy jechałby kolejnym, który był po kolejnych 6 minutach. A wtedy nie udałoby mu się dotrzeć przed drugim, który wbiegł na metę 2 minuty po nim. To tylko moja teoria (oparta na postartowych analizach rozkładu jazdy), ale jak to czyta to może potwierdzi;)
    Więc wcale nie jest tak jak piszą przedmówcy, że ktoś kto nie biega nie ma szans... Jednak to głównie szczęście trzeba mięć w tej zabawie;)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »