Rytm miasta

25.06.2011 06:53 Rozmowa z Tomaszem Sikorskim

"Pomników mamy dość,
czas zachowywać autentyki"

SERWISY:

Pamiątki po Powstaniu Warszawskim budzą naszą dumę. Jednak pomysł by ratować inne ślady walki o wolność – antykomunistyczne napisy na wiślanych bulwarach – wzbudził kontrowersje. O tym czy w ogóle należy je chronić opowiedział portalowi tvnwarszawa.pl Tomasz Sikorski. Wykładowca akademicki, kurator wystaw poświęconych street artowi, fotograf, ale także i grafficiarz w latach 80. w Warszawie.

Bartosz Andrejuk: Jak Pan ocenia, pomysł jednego z radnych by ratować antykomunistyczne hasła odkryte na wiślanych bulwarach?

Tomasz Sikorski: Ślady walki z komunizmem powinny być chronione jak skarby. Mnóstwo takich rzeczy wciąż na naszych oczach ginie. Dlatego brawa dla tego, kto wpadł na ten pomysł.

BA: Padła propozycja by wyciąć te napisy, ponieważ schody muszą zniknąć.

TS: Kontekst tych napisów jest bardzo ważny. Jeżeli przeniesiemy je w inne miejsce, to zmienią one znaczenie. Nawet jak bulwar będzie wyremontowany, to przecież mały fragment z napisemi może zostać taki jak jest, czyli surowy. Dzięki temu zapamiętamy, jak bulwar wyglądał kiedyś. Tak się tworzy kulturę.

BA: Internautom pomysł, by zachować napisy się nie spodobał. Jedni gardłują, że pieniądze lepiej wydać na drogi. Drudzy denerwują się, że politycy próbują sobie zawłaszczyć historię Solidarności.

TS: To nie jest tak, że jak uratujemy napis, to nie zbudujemy drogi. Na kulturę są inne fundusze. A zwracanie uwagi na historię najnowszą jest niezmiernie ważne. Warszawa ma dość pomników upamiętniających wojnę, może warto przypomnieć o tym co się w stolicy działo w latach 80. Pomników mamy dość, czas zacząć zachowywać autentyki.

BA: Powiedział Pan, że ślady walki z komunizmem giną na naszych oczach. Czego nie udało się uratować?

TS: W 1970 roku w okolicy ul. Żelaznej i Grzybowskiej, na terenie dawnego getta, powstały rysunki zrobione przez Włodzimierza Fruczka. Legenda głosiła, że malował je świadek egzekucji wykonywanych w tym rejonie przez nazistów. Autorem był jednak mój kolega z liceum Włodek. Namalował je w ciągu jednego tygodnia.

On jest protoplastą artystycznych murali w Polsce. Nawet nowojorskie graffiti jest młodsze, bo datowane na 1973 rok. Szkoda, że nawet najmniejszy fragment rysunków Włodka się nie zachował. Nigdy nikt nie pomyślał, żeby to uratować. Dziś szczawiki tam malują i myślą, że wszystko zaczęło się od Banksy'ego.

BA: Jak dokładnie wyglądało to graffiti?

TS: Był to szereg malowideł zrobionych białą i czarną farbą z czerwonymi elementami. Autor namalował kontury ludzi na ceglanych ścianach przedwojennych kamienic. Jedyny element czerwony to było serce w tych konturach. Autor rysunki nazywał "Rozstrzelani". Zainspirowany był, jak sam tłumaczy, milczeniem ogromnych, slepych ścian. Z relacji autora wynika, że był to czysto artystyczny impuls, a nie polityczny.

Ostatnie fragmenty jego rysunków były na ścianie kamienicy przy Waliców 14. Jakiś czas temu zostały zamalowane przez współczesny mural. Tak samo zginął mural Szymona Urbańskiego z 1987 roku na filarze mostu Grota Roweckiego. Fenomenalne, monumentalne, wieloczęściowe artystyczne graffiti, które przepadło. Dziś pozostały tylko szczątki. 

BA: Z tego co wiem, to sam Szymon Urbański nie zgodził się na odnowienie tego muralu. Grafficiarze raczej są przeciwni chronieniu ich dzieł, bo street art z założenia jest ulotny.

TS: Zgadza się. Nie chodzi przecież o robienie muzeum. Jednak wszystko co pochodzi z czasów wojny jest traktowane jako bardzo ważne, bo daje świadomość nieodwracalności. Nikt się nie burzy, że rysunek swastyki na szubienicy, który ostał się przy ul. Ligockiej, jest odpowiednio zabezpieczany. A jednak historie powojenne, ślady walki z komuną, już nie wydają się ludziom tak ważne. Nie chcą ich zabezpieczać.

Pamiętajmy, jednak że współczesna historia, która dziś jest żywa, niedługo nie będzie nawet wspomnieniem. Pamiętajmy też, że istnieją różne świadectwa walki o wolność. Kombatanci mają swoje skwery, a ludzie z innych rejonów myśli, kultur, też chcą mieć swoje świadectwa indywidualnej walki o wolność. W tym kontekście te antykomunistyczne napisy na wiślanych bulwarach są bardzo ważne.

BA: Co dziś jeszcze nadaje Warszawie charakteru, co warto by było uratować?

TS: Trzeba uchronić jedną z ostatnich ścian na Stalowej, która powstała po usunięciu sąsiedniej kamienicy. Mamy tam różnokolorowe odpryski, ślady ludzkiego życia. Takich ścian w Warszawie było kiedyś mnóstwo. To też jest świadectwo. Identyczna ściana na Waliców była niedawno zamalowana. Niektórzy niestety wolą biały tynk.

Rozmawiał BARTOSZ ANDREJUK

Tomasz Sikorski – (ur. w Warszawie w 1953 r.) W latach 70. realizował w Polsce performances, zajmował się też fotografią artystyczną i dokumentalną. W 1979 r. ukończył warszawską ASP. W latach 80 tworzył instalacje malarskie, prace fotograficzne i graffiti, był także wykładowcą na uczelniach artystycznych w USA. Na początku lat 90. był kuratorem wystawy w CSW poświęconej szablonowi. Od roku 2003 jest profesorem w Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach, gdzie prowadzi pracownię Działań Multimedialnych. Obecnie wraz z Marcinem Rutkiewiczem pisze książkę pt. "Graffiti w Polsce od 1940 do 2010 r.". 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Shine

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2011 20:19 ~Shine

    Być artystą znaczy krzyczeć za cierpiących - zamkniętych w klatce milczenia i obojętności społeczństwa, które łatwo przymyka oczy na zło, bo samo jest grzeszne. Jaka jest wartość ściany, a jaka jest waga przyzwolenia na zbrodnię?

  • SUN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2011 19:36 ~SUN

    Jeśli należy się buntować, bo jest przeciw czemu, jeśli ma się coś ważnego do przekazania - a nikt nie słucha lub kneblują usta - najlepsza jest ściana.
    Nie ma artysty jeśli nie ma rogatej duszy! NIE MA SZTUKI BEZ BUNTU. Bez ideii zostaje tylko technika, warsztat a nie Sztuka przez duże S.

  • Bat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2011 10:34 ~Bat

    Jak by ktokolwiek tego nie tłumaczył to nie przekona mnie, że dziś w dobie nasycenia środkami przekazu i propagowania kultury, bazgrolenie po ścianach jest godnym pochwały dziełem sztuki. A zwłaszcza godnym potępienia są te bazgroły na właśnie odnowionych i czystych elewacjach. Kiedyś ze współlokatorami namierzyliśmy takiego, pożal się Boże artystę i ręczę, że on więcej puszki z farbą nie weźmie do ręki.

  • odpowiedz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2011 10:08 ~odpowiedz

    PRL-RP- niestety muszę Ci przyznać rację , frajerzy w tzw. przemianach upatrywali szansę na to , że cwaniaki nie będą nami rządzić . Nie udało się . Trudno . Powiedź mi , czy jednak nie upatrujesz niebezpieczeństwa dla swojego bytu w tym , że frajerów coraz mniej ? .

  • miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2011 10:07 ~miejscowy

    @PRL---RP: Maksyma ‘Śmierć Frajerom’ to najbardziej odrażająca ideologia jaką znam. Pogarda dla słabych, kult siły (niekoniecznie fizycznej), są dla mnie zaprzeczeniem cywilizacji i stanowią samą esencję barbarzyństwa. Sprowadzają ludzi do poziomu dzikich zwierząt walczących o przetrwanie. Może dlatego osoby Twojego pokroju, postrzegam właśnie jako zwierzęta, choć dziś określa się ich raczej sloganem „młodzi, zdolni atrakcyjni”.

    No i oczywiście dla każdego chrześcijanina hasło „śmierć frajerom” jest nie do przyjęcia. Zresztą według zasad tej barbarzyńskiej ideologii, Jezus zachowywał się jak turbo-frajer a chrześcijanie formalnie powinni Go naśladować.

  • mr makowski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2011 09:31 ~mr makowski

    „...Na kulturę są inne fundusze..." jakie? Dobre Państwo dodrukuje? Tomku: przepraszam, ale gadasz (...?) jak Studencik z Peerelu (z szsp niestety)...

  • BALTONA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 18:54 ~BALTONA

    ... i co ... i mają demokrację... i dalej się wielu nie podoba he he he he.

  • Rodowity

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 18:53 ~Rodowity

    jednym z tych symboli jest wasza "wielka" Legia "Warszawiacy" z Mławy, Małkini, Mord i innych wielkich mieścin :)

  • He he he

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 18:51 ~He he he

    OTAKE my polskie walczyly ;-)))

  • PRL---RP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 18:43 ~PRL---RP

    Żyłem i w czasach PRL-u... każdy robil swoje - Solidaruchy sie "dorabialy na robolach", komuchy sie dorabialy na ukladach, ja sie dorabialem na swoich interesach.. w tamtych czasach czy w obecnych, biło sie tą samą kasę - złote, zielone, teraz tez euro. Nie wchodzilem w politykierstwo jak te chamki z obu stron barykady... PRL jaki byl taki byl, byli i cwaniacy i biedacy, ubecy, sbecy i zwykli funkcjonariusze którzy mieli idealy, ludzie pracy i nieroby, moze teraz zdawaloby się są inne proporcje, inna jest walka o swoje w demokracji, inna byla w czasach "demokracji ludowej".. Ja się bawiłem wtedy dobrze, dobrze się i teraz bawię i mam nadzieję się jeszcze nie raz dobrze zaś zabawic... Był taki mural "ŚMIERĆ FRAJEROM"... pozostał moją maksymą do dziś :-)))
    Pozdrawiam garusów co gnili za te swoje polityczne przekonania he he he... szkoda, ale to nie dla Was był ten mural na Powiślu, ale pięknie korespondował... a może ktoś ze starych warszawiaków jeszcze pamięta czego dotyczył????

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »