Rytm miasta

15.03.2011 21:47 "The Rocky Horror Show" w och-teatrze

Pastisz, seks, perwersja

SERWISY:

 

Odniósł wielki sukces w Londynie, teraz czas na Warszawę. Trwają ostatnie przygotowania do polskiej premiery musicalu "The Rocky Horror Show". - To będzie ociekający seksualnością pastisz – zapowiada ją twórcy.

- To dynamit dobrej zabawy, pełna energii opowieść, antyteza wszystkich innych musicali - zapowiada Tomasz Dutkiewicz, aktor wcielający się w rolę Frank'n'Furter i reżyser musicalu w Och-teatrze. Na pomysł wystawienia spektaklu w Warszawie, wpadła Krystyna Janda, szefowa siostrzanego Teatru Polonia. Casting trwał cztery miesiące. Z 400 chętnych wyłoniono 14 najlepszych aktorów. Spektakl promuje wiele mówiące hasło "Przychodzisz na własną odpowiedzialność".

Przekroczą granice smaku

Jedną z główych ról zagra Aneta Todorczuk-Perchuć. - Nigdy nie była moim marzeniem gra w musicalu. Musical kojarzył mi się tak, że fabuła jest pretekstem do przejścia do następnego utworu. To co widziałam w naszym kraju nie było fajerwerkiem aktorskim, co mnie jako aktorkę zniechęcało – przyznaje aktorka.

Reżyser i odtwórca głównej roli opisuje spektakl jako zabawne show, łąmiące konwencje, ociekające perwersją, pastisz na popkulturę. - Momentami świadomie i prowokacyjnie przekraczamy granice smaku. Marzymy o skandalu. Nie ma nic lepszego, niż dobry artystyczny skandal - żartuje Tomasz Dutkiewicz.

Światowy sukces perwersji

Prapremiera "The Rocky Horror Show" odbyła się w1973 roku w maleńkim londyńskim Theatre Upstairs. Twórcy raczej nie spodziewali się, że ich dziwaczna, perwersyjna sztuka zdobędzie szturmem światową scenę musicalową. Autror Richard O'Brien był wielkim fanem komiksów i horrorów klasy B.

Musical opowiadał o spotkaniu zagubionej w lesie młodej pary narzeczonych Brada i Janet z Frankiem'N'Furterem - biseksualnym transwestytą i szalonym naukowcem - oraz jego świtą. 

Londyński spektakl odniósł sukces. Zagrano go blisko trzy tysiące razy. Swoich fanów miała też kinowa wersja, która weszła na ekrany kin w 1975 roku jako The Rocky Horror Picture Show. Projekcje zamieniły się często w spontaniczne happeningi, urządzane przez przebraną filmowe kostiumy widownię.

bako/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • janek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 23:30 ~janek

    Pani Aneto! Polecam pójście na musical "Lalka" Teatru Muzycznego z Gdyni, który został zaproszony na Warszawskie Spotkania Teatralne. Zobaczy Pani kawał dobrej roboty i aktorstwa, które fajerwerków i mizdrzenia nie potrzebuje.

  • anuszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2011 23:46 ~anuszka

    Mój Boże! co za kłamstwo wypływa z ust tego pana Dutkiewicza... od pierwszego słowa do ostatniego... i co ten człowiek myśli sobie... że ja uwierzę komuś, kto w ten sposób opowiada o własnym dziele... komuś kto jest takim pozerem!och!pokory i prawdy w sercu, panie Tomaszu!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »