Rytm miasta

11.12.2011 09:00 Sukces polskich animacji

On ma szansę na Oscara

SERWISY:

- Chciałem zrobić film, który zahacza o wielki problem. W ludziach siedzi bestia. Narody tłuką się i nie wiedzą już po co - mówi Damian Nenow, polski reżyser, o swoim filmie "Paths of Hate", który ma sporą szansę na nominację do Oscara.

Damian Nenow w Warszawie mieszka od ponad 3 lat. Jak sam przyznaje, do stolicy trafił "poniekąd za pracą". - Po skończeniu krótkiego filmu "Wielka ucieczka" w Łodzi chciałem zainteresować nim wytwórnię Platige Image i tak trafiłem do Warszawy - mówi.

Tu z kolei powstała jego animacja 3D "Paths of Hate". To trzymający w napięciu film o pojedynku dwóch myśliwców. Dynamiczny obraz połączony z ostrą gitarową muzyką tworzy film o ludzkiej skłonności do nienawiści, od której nie ma ucieczki.

- To jest film-plakat, który tylko muska większy problem. Nie przedstawia żadnych rozwiązań, nie odpowiada na żadne pytanie. To naturalistyczny film wojenny, który przekształca się w surrealistyczny obrazek. Ale to nie jest komentarz na temat problemów świata - zastrzega Nenow.

Scieżki jak blizny

Tytułowe ścieżki nienawiści to ślady, które zostawiają za sobą walczące samoloty. Często ostatnie ślady, które pozostają po pilocie myśliwca. Inspiracją dla reżysera były zdjęcia z Bitwy o Anglię. Jak przekonuje Nenow, są to również blizny, które łatwo nie znikają. - W ludziach siedzi bestia. Potrafimy zamknąć oczy i przestajemy trzeźwo myśleć, wciągamy się w amok. Narody tłuką się i nie wiedzą po co. Film jest też o tym, że po tej nienawiści zostają blizny. Skala nie jest do końca ważna. Czasami tłucze się sąsiad z sąsiadem. Na parkingu ktoś mi wyrwał wycieraczkę tylko dlatego, że ponoć czekał na miejsce, które mu zająłem - mówi Nenow.

Poklatkowa Warszawa

Jednak nie tylko "Paths of Hate" ma szansę na Oskara. Animacja lalkowa "Zaczarowany fortepian" to kolejna polska produkcja, która znalazła się na krótkiej liście filmów, które mają szanse na nominację. To poklatkowa opowieść o dwójce dzieci z Warszawy, które pewnego dnia odnajdują stary fortepian. Instrument okazuje się latającą maszyną. Anna i Chip Chip ruszają w podróż nad Europą, by w Londynie odnaleźć ojca bohaterki. Film jest częścią "Latającej maszyny" - pełnometrażowego filmu 3D.

- Zdjęcia powstawały na 20 różnych planach, czyli w 20 różnych scenografiach (m.in. Warszawy, Paryża i Londynu), mieszczących się w łódzkim studiu liczącym sobie 10 000 mkw. Większość elementów scenografii to jubilerska robota. Przyznaję, że nie pracowałem jeszcze przy tak spektakularnym projekcie - podkreśla współreżyser Marek Skrobecki.

Jak mówi reżyser Martin Clapp: - To, że robimy film w animacji lalkowej, zmusza nas do jeszcze większej dbałości o szczegóły. Zanim przystąpiliśmy do właściwej animacji, sworzyliśmy najpierw animatik, czyli film pierwotny. To wielkie wyzwanie i światowy poziom realizacyjny.

Nad scenografią, projektami, rzeźbami lalek i kostiumami pracowało ponad 50 artystów plastyków. Animacją zajmowała się 7-osobowa polsko-brytyjsko-norweska ekipa. W sumie w realizację w Polsce, Wielkiej Brytanii, Chinach, Indiach i Norwegii zaangażowanych było około 500 osób. W samej Łodzi pracował sztab niemal 100 osób.

- Zbudowaliśmy specjalne studio, stworzenie wszystkiego od podstaw, zajęło nam tylko 8 miesięcy - ujawnia Gareth Unwin, producent.

Wszystko okaże się 24 stycznia

By powalczyć o Oskara, polskie animacje musza pokonać inne filmy. Te produkcje to: "La Luna" Enrico Casarosa, "Dimanche" Patricka Doyona, "The Fantastic Flying Books of Mr. Morris Lessmore" Williama Joyce'a i Brandona Oldenburga, "I Tawt I Taw a Puddy Tat" Matthew O'Callaghana, "Luminaris" Juana Pablo Zaramella, "A Morning Stroll" Granta Orcharda, "Specky Four-Eyes" Jean-Claude'a Rozeca i "Wild Life" Amandy Forbis i Wendy Stilby.

Dopiero spośród tych 10 filmów jury wybierze od trzech do pięciu najlepszych obrazów, które zdobęda nominację do Oscara.

Lista ostatecznie nominowanych zostanie ogłoszona 24 stycznia 2012. Wielka gala wręczenia Oscarów odbędzie się 26 lutego 2012 w Teatrze Kodaka w Los Angeles.

Bartosz Andrejuk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • a guzik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2012 08:57 ~a guzik

    W kwestii francuskich pilotów do rzekomych znawców: Straty Luftwaffe z Francji roku 1940 były jednymi z najwyższych w historii. Polecam "Na uśpionych lotniskach" Marka Sołonina.

  • andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2011 11:09 ~andrzej

    zobaczcie sobie ilu grafików nad tym pracowało, ja bym nie przypisywał wszystkiego temu nenonowi, wydaje mi sie ze platige pompuje w nige tereaz zeby mieć drugiego oskarowca obok tomka... ps. nie lubie nenowa

  • rollercoaster

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.12.2011 22:44 ~rollercoaster

    Co to ma być ? Sklecił prymitywny i oklepany pomysł z samolocikami i to ma być sztuka ? Ja tu nie widzę żadnego przesłania ni filozofii. Chyba że teraz taka moda że można zrobić byle co i przypisać temu dowolny temat. Jeśli takie nico ma być nominowane to ja jestem pod wrażeniem bezguścia artystycznego oceniających. Niejaki Nenow nie ma za grosz talentu do tworzenia animacji

  • messer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2011 15:48 ~messer

    gdyby nie grzesiek kukuś zaden film baginskiego nie powstalby nie powstalby dzieki niemu te studio sie jeszcze nie rozpadlo baginski to pozer samouk

  • jorge

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2011 11:03 ~jorge

    ciekawe jakie ścieżki wciąga autor tego filmu....

  • Piotrek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 19:53 ~Piotrek

    Pierwszy raz obejrzałem napisy końcowe.
    Rewelacyjny film.
    Chciałbym zobaczyć jeszcze jakąś produkcję Damiana :)

  • fajnie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 19:42 ~fajnie

    Czytałem że w tym projekcie duży udział brało studio TPS, ci sami co robili tą reklamówke ostatnią warszawy..
    widać niektóre rzeczy naprawde im dobrze wychodzą, bez udziału urzędników..

  • iJLi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 18:59 ~iJLi

    A gdzie można pełną wersję zobaczyć?

  • -spitfire

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 17:10 ~-spitfire

    Miałem możliwość obejrzenia "Paths of Hate" w całości. Film po prostu wgniótł mnie w fotel. Dynamika animacji jest niesamowita. Z całym szacunkiem dla twórczości Bagińskiego, ale te jego produkcje w porównaniu do Nenowa to takie bajeczki na poziomie dobranocki.

  • iJLi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 16:42 ~iJLi

    Walka Emila ze Spitem Mk.IX... Prędzej pasowałby w tym miejscu Mk.V.

    Dlaczego Spitfire i Messerschmit? Bo P-51 kontra Zero to nikt by nie skojarzył. Bf-109 i Spitfire to najbardziej rozpoznawalne myśliwce II WŚ.

    Co do tego że narody tłuką się nie wiadomo po co to w większej części prawda.
    Ludziom przedstawia się jakiś obraz który pasuje do zamiarów jakiejś grupy. Większość nie ma czasu na to żeby szukać innych źródeł informacji, a nawet jak je znajdzie zasłuży sobie tylko na miano odszczepieńca, zdrajcy albo tchórza.

    Kiedyś w jakiejś rozmowie z jakimś cudzoziemcem ten stwierdził: "Ja do ciebie nic nie mam i ty do mnie też, siedzimy przy jednym stole i jest OK. Ale polityk na górze może to zmienić".

    Pokazany filmik mógłby pokazywać walkę polskiego i niemieckiego pilota, bo tylko w tej relacji istniała tak zaciętość i nienawiść. Kiedyś na Discovery wypowiadał się jakiś staruszek pułkownik RAFu i powiedział że polscy piloci atakowali niemieckie samoloty z nienawiścią w odróżnieniu od anglików (o pilotach francuskich to w ogóle nie ma co wspominać).

    Książka "Psy i rycerze" dosyć dobrze pokazuje co wojna może zrobić z ludźmi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »