Rytm miasta

24.01.2011 18:20 20 lat musicalu "Metro"

Musical "Metro" zagrają w pierwszym składzie

SERWISY:

 

Najsłynniejszy polski musical obchodzi 20. urodziny. 30 stycznia 1991 roku Warszawa oglądała na deskach Teatru Dramatycznego premierę pierwszej prywatnej produkcji teatralnej. "Metro" było początkiem kariery, m.in. dla Edyty Górniak, Katarzyny Groniec czy Roberta Janowskiego. 

Musical okazał się sukcesem i grany jest do dziś w Teatrze Studio Buffo. Twórcy w przygotowania do przedstawienia włożyli ogrom pracy. Próby trwały po kilkanaście godzin, często w nocy.

- Żyliśmy zupełnie innym rytmem. Teatr Dramatyczny nie był nam przychylny. Nagle stwierdzili, że w dzień są zajęte sceny i nas nie będą wpuszczali. Próby zaczynaliśmy więc o 22.00 i graliśmy do rana – wspomina Janusz Józefowicz. – Powiedziałem tym młodym ludziom, żeby pożegnali się ze wszystkimi, bo my się zamykamy i w dwa lata stworzymy to, co na Zachodzie tworzyło się dekadami. W ostatnie dni już nie wychodziłem z teatru. Przy scenie było pomieszczenie, gdzie spałem. Do domu pojechałem na dzień przed premierą, żeby spokojnie się wykąpać, doprowadzić do stanu używalności. – dodaje. 

- Janusz spędzał po 20 godzin na scenie. Ostatnia próba przed premierą trwała 18 godzin, więc byliśmy w teatrze do 4.00 nad ranem, a na drugi dzień była premiera – mówi aktor Grzegorz Kowalczyk z pierwszej obsady "Metra".

Dyplom nie wystarczał, trzeba było się wykazać

Dobór obsady nie był prostą sprawą. Po raz pierwszy w Polsce zorganizowano przesłuchania i castingi.

- Wszystko było po raz pierwszy: prywatna produkcja, tak młodzi ludzie na profesjonalnej scenie. Myśmy po raz pierwszy robili castingi. Wszyscy dziwili się, że jako dyplomowani aktorzy mają stanąć przy jakiejś przybłędzie z np. Włocławka. Właśnie o to chodziło. Jeśli będziesz lepszy, to się dostaniesz. Na tym to polegało – opowiada Józefowicz. 

- Z obsadą było tak, że oni o głównych rolach dowiedzieli się na dwa dni przed premierą. Potencjalnie każdy mógł zagrać te role. Cały materiał był opanowywany przez wszystkich – podkreśla kompozytor Janusz Stokłosa.

Jednym z aktorów, który musiał przebrnąć przez casting, jest Dariusz Kordek.

- Byliśmy bardzo młodzi wszyscy i chcieliśmy zaistnieć w zawodzie – opowiada Kordek. - Tam przeszedłem po raz pierwszy casting teatralny i było to brutalne zetknięcie z rzeczywistością. Grałem już w teatrze i telewizji, ale to był smak innego showbiznesu. Zapachniało nagle Zachodem i realnym zawodem, a nie sztucznym układem teatralnym – dodaje.

- Ja do przesłuchania przystąpiłem we Wrocławiu. Nie wyglądało to jak dziś. Nie był to miejski spęd. Zdarzały się jednak czasem bardzo dziwne osoby – mówi aktor Grzegorz Kowalczyk. 

Stali się gwiazdami z dnia na dzień

Historia ulicznych śpiewaków, którzy wystawiają spektakl na peronach metra, podbiła serca widzów.

- Nie tylko były gigantyczne kolejki przed kasami, ale też tłumy młodych ludzi czekających na nas przed wyjściem. Ludzie przyjeżdżali z całej Polski – Groniec.

- Ten spektakl wybiegał w przyszłość. Wyprzedzał wszystkie standardy pracy o wiele lat. Teraz grany jest w Teatrze Studio Buffo i ciągle jest aktualny – uważa Kordek.

Zagra pierwsza obsada

Jubileuszowe spektakle "Metra" 28, 29, 30 i 31 stycznia w Teatrze Dramatycznym. 30 stycznia zagrany zostanie główny spektakl jubileuszowy z pierwszą obsadą.

- To będzie 80 proc. tej obsady, bo część mieszka już za granicą. Dwie osoby zmarły. Oddamy im hołd - zapowiada Kowalczyk.

Musical "Metro"
Teatr Dramatyczny, pl. Defilad 1
28-31 stycznia

myk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2011 17:21 ~mw

    gorszego musicalu nie widziałam! strata czasu, szkoda uszu na wrzaski rozwrzeszczanej hałastry!!! przereklamowane!!!

  • Dzidzia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2011 02:03 ~Dzidzia

    pisać o pierwszym składzie 'Metra' i zilustrować to zdjęciem składu trzeciego...bezcenne! bez komentarza

  • Agnieszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2011 21:31 ~Agnieszka

    TAK ! w niedzielę, gdzie gra GŁÓWNY SKŁAD są tylko miejsca I MIEJSCÓWKI dla waznych ludzi! I wtedy dostaną się tylko V.I.P.Y. !!!

    Bilety rozniosly sie juz dawno ! ;/
    Szkoda!
    do Zobaczenia!

  • q

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2011 18:37 ~q

    Raz jeden jedyny Metro było w telewizji publicznej z Janowskim i Groniec w roli głównej. Mam nagrane. Czy pamięta ktoś czy były w sprzedaży kasety z występem?? Płyt wtedy nie było w sprzedaży. Ma ktoś z Was oryginalną???

  • on

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2011 02:31 ~on

    nie mozna, 30 stycznia tylko dla vipow. biletow byla garstka dla ludzi takich z zewnatrz... cena 100+

  • Fan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2011 00:15 ~Fan

    Bilety były po 100pln, ale daaawno już ich nie ma :-( Ja czatuję na jakieś zwroty...

  • B

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2011 21:00 ~B

    A jak jest cena biletów ?? i gdzie można kupić??

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »