Rytm miasta

17.08.2010 19:27 "Wszystko o kobietach" w Teatrze Capitol

Kobiety grubymi nićmi szyte, czyli teatr udający sitcom

SERWISY:

Siedząc na widowni odnosi się wrażenie, że to nie teatr, lecz nagranie kolejnego odcinka popularnego sitcomu. Gromki śmiech podkreślający "zabawne" momenty, grubymi nićmi szyte aktorstwo, podwórkowe aluzje erotyczne - tak właśnie wygląda spektakl "Wszystko o kobietach" w Teatrze Capitol. To propozycja dla wielbicieli lekkostrawnego show okraszonego pikantnym humorem.

W środowisku teatralnym hasło "scena komercyjna" wywołuje lawinę komentarzy: uszczypliwych - bo poziom artystyczny sięga bruku, patetycznych - bo teatr to bastion inteligenckości i nie ma w nim miejsca na szmirę, albo pragmatycznych - bo w końcu to rozrywka i ma być przyjemnie, a "jeśli płacę i zasypiam w trakcie, to składam reklamację".

"Ale to było dobre"

Po wyjściu z Teatru Capitol, gdzie obsługa podejmuje klientów w liberiach, foteliki są wygodne, czerwone i pluszowe, nie jak w wielu "nudnych" teatrach, tłum jest zwykle ukontentowany. W foyer i przed teatrem słychać pierwsze opinie: "Ale to było dobre", "Byłem na tym już drugi raz", "Naprawdę dużo niezłych momentów". Podczas przedstawienia nie raz widownia wybucha gromkim śmiechem. Niby wszystko jest więc w porządku. Zapłacili, uśmiali się i do samochodu.

A jednak coś zgrzyta. Kiedy trzy utalentowane aktorki w kwiecie wieku uwijają się w scenach opartych na uproszczonych do cna motywach zazdrości o faceta czy lepsze stanowisko, pijaństwa, naśladowania niedołężnych staruszek czy sepleniących czterolatków, odczuć można niesmak i odnieść wrażenie, że trafniejszą nazwą byłby Kabaret Capitol - i to bez nonszalanckiego traktowania z góry.

Kobiety utkane z błahej materii 

Pomysł stworzenia spektaklu, który wyśmiewałby płciowe stereotypy, podkreślałby chwile, gdy kobiety przeżywają grozę lub kiedy są naprawdę szczęśliwe, jest świetny. Tym bardziej, że żyjemy w czasach, gdy kobieca i męska tożsamość nie są jasno określone. Role są płynne, a pole do popisu dla pisarzy, reżyserów i aktorek - ogromne.

Tomasz Obara każe więc Dorocie Deląg, Darii Widawskiej i Magdalena Nieć wcielać się na przemian w role kobiet w różnym wieku i o różnym statusie społecznym. Raz są nienawidzącymi się siostrami i ich matką - wiele lat wcześniej mężczyzna starszej z sióstr stał się po chwili mężem młodszej. Było to powodem rozpadu rodziny.

W innej równolegle dziejącej się historii to trzy koleżanki z pracy, które za wszelką cenę chcą zrobić karierę - przyjaźnią się i konkurują ze sobą jednocześnie.

W kolejnych wątkach wcielają się w role rówieśniczek z przedszkola, które przygotowują przedstawienie na Dzień Matki, oraz w trzy staruszki z domu spokojnej starości, które przygotowują wieczorek recytacji z okazji Dnia Zwycięstwa.

W ostatniej historii tworzą swoisty trójkąt: jedna z kobiet obawia się utraty wpływu na przyjaciółkę, która zaczyna spotykać się z inną koleżanką.

Jak bardzo złożona nie wydawałaby się ta historia, jako całość nie wychodzi poza banał dotyczący kobiecości. Kilka pociągniętych równolegle opowieści tworzy po prostu sieć gagów i oceniane dopiero z tej perspektywy mają jakiś sens. Sporo w tych gagach niewybrednych żartów i zagrań pod publiczkę. Siedząc na widowni, ma się właśnie wrażenie, że to raczej wieczór kabaretowy albo nagranie n-tego odcinka serialu komediowego, a nie spektakl.

Jak publiczność sitcomu

Publiczność pochłaniająca w dużych ilościach telewizyjne produkcje chce zobaczyć na żywo twarze znane z telewizji i pośmiać się z rzeczy, które od rozrywki telewizyjnej nie odbiegają. Czy można stawiać to jako zarzut? Z pewnością nie. Na rzeczy będzie tu jednak przywołanie "chodnikowej" rynkowej nomenklatury: klient płaci i nie żałuje wydanych pieniędzy. Widz poszukujący bardziej teatralnych wrażeń natomiast nie ma czego szukać na spektaklu "Wszystko o kobietach".

Marek Władyka

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pimpek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2010 16:53 ~pimpek

    powinni polaczyc spektakle z "imprezkami" - np w świąteczne pakiety - a co! :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »