Rytm miasta

07.02.2011 15:33 Warszawa okiem internauty

Internautka radzi mamom:
tu się wybierz, to omijaj

SERWISY:

 

Warszawa nie jest przyjaznym miastem dla młodych mam- przekonuje jedna z użytkowniczek portalu tvnwarszawa.pl. W obszernym tekście nie szczędzi krytyki kierowcom i urzędnikom odpowiedzialnym za rozwiązania komunikacyjne, które utrudniają poruszanie się z wózkiem. Ale widzi też światełko w tunelu w postaci klubów i kafejek dla mam.

List młodej mamy to odpowiedź na apel redakcji "Rytmu Miasta". Magdkos sama jest mamą od 10 miesięcy i zdążyła poznać uroki życia w mieście. A jak to w takich przypadkach bywa, największe problemy można znaleźć na ulicy.



Komunikacja miejska: dużo do zrobienia

Na pierwszy ogień idzie oczywiście komunikacja. Dostaje się kierowcom autobusów za brak reakcji, gdy mama próbuje dostać się do środka z wózkiem. Dostaje się też tramwajarzom za niedostoswanie poziomu platform przystankowych do pojazdów. Nie bez wad pozostaje też metro. Jak się okazuje, ciężko jest też z codziennym, zwykłym poruszaniem po mieście. 



Chodnik to nie parking!

 

Te miejsca warto odwiedzić

Ale nie tylko na krytyce skupia się "Magdkos". W Warszawie rodzą się inicjatywy oddolne, dzięki którym mamy mają łatwiejsze życie:

 

 

MAGDAKOS WYMIENIA W SWOIM ARTYKULE JESZCZE WIELE MIEJSC W STOLICY, DO KTÓRYCH WARTO WYBRAĆ SIĘ Z DZIECKIEM. CAŁY ARTYKUŁ MOŻNA PRZECZYTAĆ TUTAJ.

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • soe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2011 16:36 ~soe

    Warszawa w ogóle jest miastem, w którym człowiek bez samochodu, czyli użytkownik komunikacji miejskiej jest obywatelem co najmniej trzeciej kategorii.

    Do niedawna prawie wszystkie kursy 517 z Targówka do Ursusa obsługiwały Ikarusy, do których z ciężarem 16 kg (dziecko plus wszystkie niezbędne akcesoria plus wózek- spacerówka) nie umiałam wsiąść, bo nie mam tyle siły, żeby podnieść wózek.
    Z głębokim wózkiem nie udało mi się wyjść z domu, bo jakiś osioł zaprojektował windę od parteru a nie od samego dołu a mój wózek pół piętra po schodach nie chciał iść.

    Dodatkowo przeszkody w postaci zaparkowanych jak święte krowy samochodów, ścieżki wydrążone w śniegu na wszystkich chodnikach należących do miasta, bo przecież prezydent miasta nie chodzi na piechotę, więc nie zna problemu.

    Na szczęście moje dziecko już od roku nie korzysta z wózka, ale nie był to łatwy okres.

    W życiu bym nie wpadła żeby sie mordować autobusem kilometrami, żeby sie napić kawy w jakieś knajpie dla mam z maluchami. Kawę mam w domu, jak chciałam wyjść to mąż zostawał z dzieckiem, jak miesiącami nie miał czasu, to nie wychodziłam i jakos od tego nie umarłam.

    W życiu nie ciągałam dziecka po centrach handlowych, a juz na pewno nie w czasach karmienia piersią czy wózkowych.
    Zakupy załatwiał mąż, istnieją telefony i na pewna on ma więcej siły do dźwigania niż ja, a jak musiałam sama coś kupić dziecko zostawało z tatusiem, w takich sytuacjach niestety musiałam robić zakupy w niedzielę, po kościele i jakoś się dało.

    Raz w życiu moje dziecko jadło poza domem, w pociągu, jak miało 5 miesięcy, bo podróż trwała 5 godzin, ale na szczęście nikt oprócz nas nie jechał w przedziale. Wszystkie inne karmienia załatwiałam w domu przed wyjściem albo po powrocie- w końcu przez godzinę spaceru dziecko nie umrze z głodu. chyba że ktoś godzinami bruki szlifuje i dziecko włóczy. Ale nie zamiaru mówić, że machanie cyckami przed oczami jest wtedy usprawiedliwione.

  • kotitan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2011 12:30 kotitan

    mamma, nie mozna tak jadem pluc... jak jakas kobieta nie chce miec dzieci, to jest jej wybor i tez nie powinnas niku tego zyczyc. jesli ktos nie chce to nie, i nikt nie musi uznawac dziecka za najwiekszy dar w zyciu. ja sama dziecka miec nie chce, mimo ze sie jednym opiekuje i sprawia mi to wielka frajde. dziecko to wybor. nie dla kazdego priorytetem zyciowym jest rodzina i dzieciaki.

  • mamma

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2011 08:23 ~mamma

    witam i rozumiem, że wszystkie komentarze anty-dzieciowe są od osób, które tych dzieci nie mają, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś kto jest matką takie rzeczy wypisywał. A wiec drogie panie-jeszcze-bezdzietne (i oby pan bóg wam te dzieci dał!!!!tego wam życzę i współczuje jeśli będzie inaczej) poczekajcie zobaczycie co to znaczy mieć dzieci i jakie utrudnienia sa z tym związane. Jestem mamą trójki dzieci, wiec wiem co mówię. Mnie bulwersuje to, że w sklepie jest ogromna kolejka ja w 9 miesiacu ciaży, spocona, boli kregosłup - nikt nie ustąpi tylko się patrzą! Albo ja z dwójka dzieci - jedno stoi drugie płacze - bo goraco, zmęczone itp - a ludzie patrzą na mnie jak na kosmite z dziecmi, niektóryz nawet komentują, ze "se dziec narobiła" i nie ustapia. A karmienie piersia! - wybaczcie ale miejsc takich nie ma oprocz wc dla inwalidow, gdzie ja moge przewinac dziecko ale nie bede jej karmila w kiblu!!!! A co panie na to, że zadne z moich dzieci nie pije z butelki!!! Są takie dzieci, nie mają smoczków - nie chca! To tylko drobne przykłady z życia wzięte! Poczejacie jak już same bedziecie w tej sytuacji, ale podejrzewam, ze jesteście singielkami bez widoku na przyszł a rodzine, wiec biada nad wami. Nie zamieniła bym się z wami, bo na co? Na świety spokój i samotność!!!

  • kotitan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 20:37 kotitan

    po pierwsze mleko modyfikowane to straszny syf. po drugie nie wszystkie dzieci moga je pic :) po trzecie nie kazda mama moze sciagac pokarm chociazby ze wzgledow zdrowotnych.
    dla mnie takie podejscie 'nie karm tu bo to obrzydliwe' jest hmmm... wyrazem totalnego braku zrozumienia. polacy maja w mentalnosci cos takiego, ze jak widza, ze dzieje sie cos nie po ich mysli, od razu wnioskuja, ze sprawca dziala z premedytacja.

  • Zniesmaczona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 15:49 ~Zniesmaczona

    do kotitan:
    Nie ma co się oburzać. Przecież nie napisałam że dzieci mają głodować czy tłumaczyć niemowlakowi że teraz nie bo ludzie patrzą. Po prostu można nakarmić dziecko w domu przed wyjściem a w butelce zabrać mleko modyfikowane lub ściągnięty pokarm. I problem z głowy.

  • kotitan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 14:24 kotitan

    @zniesmaczona - brzydzi Cie to sie nie patrz. nie wiem jak wygladasz, ale na pewno Twoja twarz/postura/ton glosu tez nie wszystkim sie podoba. to co, masz nie wychodzic z domu? dziecko jest glodne, trzeba je nakarmic. nie mozesz powiedziec mu 'zjesz pozniej', bo bedzie sie darlo. tak zle i tak niedobrze.

  • Zniesmaczona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 14:14 ~Zniesmaczona

    Ja już jestem przyzwyczajona że mamuskom wszystko się należy, wszędzie ustąpić itd. Ale karmienia w miejscach publicznych po prostu nie zniosę! To jest okropne, nie każdy ma ochotę na takie widoki a biust karmiącej jest naprawdę nieapetyczny. Apeluje do matek! Nie róbcie tego w miejscach publicznych!

  • mija

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 13:19 ~mija

    Ludzie postawcie się na mmiejscu tych matek. Wiem że najlepszą odpowiedzią jest jak chciała dzieiaka to ma i niech się martwi. Najlepiej niech w domu siedzi gnoja niańczy bo tylko jak na ulice wyjdzie to mały się wydziera i zakłuca spokój innym. Wiem że każdy dba o swój czubek nosa - to własnie charakterystyczne dla dużych miast. Ale pomyślcie że skoro kobieta ma problem z wózkiem a jest młoda i pełna sił to co dopiero niepełnosprawny poruszający się na wózku. Warszawa jest miastem w którym wszędzie trafiasz na bariery - a poznasz je dopiero jak sam zaczniesz ten wózek prowadzić.

  • kotitan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 12:25 kotitan

    troche mnie smuci jak bardzo wrogo nastawione sa niektore piszace tu osoby do mlodych matek. ja mloda matka nie jestem, jeno opiekunka.
    @marta_natolin
    co do jezdzenia po nogach wozkiem to sie zgadzam. niektore kobiety sadza, ze wszystko im sie nalezy z racji pojazdu na kolkach i malego pasazera w srodku. sama jesli komus NIECHCACY przejade po nodze - przepraszam. ale czasem jest tak, ze nawet jesli przeprosze ktos i tak mi naubliza. takie zycie. jesli chodzi o komiunikacje miejska... tak sie sklada, ze czasem trzeba pojechac do jakiegos lekarza albo cos, nie wszyscy maja samochody czy stac ich na taryfy. dlatego sie pchaja. chociaz racja, ze bezsensownie.
    nie rozumiem natomiast, dlaczego uwazasz, ze nie wypada karmic czy przewijac malucha w miejscu publicznym. jesli chodzi o np. centrum handlowe to zgadzam sie z przewijaniem jak najbardziej. sa ubikacje. ale gdzie nakarmic malucha? tez w kiblu? poza tym co jest strasznego w karmiacej piersia matce? natomiast w parkach, w ktorych nie ma altanek czy innych miejsc do przewijania, to przepraszam - dzidzia ma chodzic z brudna pielucha? psy wala kupy na trawniki i nikt sie tym nie przejmuje, ale jak dziecko przewinac to juc fuj.
    wrzeszczace dzieci to duzy dyskomfort, zwlaszcza w srodkach transportu. ale dziecko, zwlaszcza naprawde berbec NIE ROZUMIE ze nie mozna sie drzec czy spiewac czy plakac. nie wytlumaczysz mu, bo jest za male.
    w warszawie jak sie chce to mozna naprawde fajnie spedzic czas, niekoniecznie narazajac sie nas niedogodnosci, albo upierdliwe niekiedy towarzystwo innych mam (nie kazda ma na to ochote). ale fakt faktem, przeprawa przez Warszawe to meczarnia. zwlaszcza gratulacje za most poniatowskiego, z ktorego jest tylko jeden zjazd dla wozkow na wysokosci przystankow tramwajowych. ale co z tego, kiedy zjazd prowadzi tylko do polowy zejscia dla pieszych... potem schody, a na koncu schodow chodnik prowadzacy jedynie dookola filara, bez zadnego przejscia dla pieszych :) a potem rajd wozkiem poboczem. mega!

  • Mokotowiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2011 12:03 ~Mokotowiak

    POLE Mokotowskie, a nie żadne POLA. Przerażające jest jak rzadko pada ta poprawna forma.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »