Rytm miasta

16.02.2011 06:41 Premiera w Teatrze Syrena

Farsa w Syrenie: Hycnar śmieszy, Malajkat nuży

SERWISY:

To białe kołnierzyki, które kombinują na zapleczu wielkiej firmy, jak zdobyć świat. Jeden ma zamiar rozpychać się łokciami. Drugi zrobi wszystko, żeby temu pierwszemu nic się nie udało. Teatr Syrena zaprasza na współczesną farsę z Marcinem Hycnarem i Wojciechem Malajkatem w rolach głównych. 

Farsa w Teatrze Syrena to niestety nie jest dopięte na ostatni guzik komediowe show. Tempo jest szybkie, aktorzy są niezmordowani. Zmiany scenografii, czyli obrotowej metalowej konstrukcji przypominającej schody ewakuacyjne na zapleczu amerykańskich gmachów, są efektowne i dokonywane przez samych aktorów.

Niewątpliwym motorem napędowym spektaklu jest Marcin Hycnar w roli pewnego siebie optymisty Lawrence'a - przypomina w tym nadętego handlarza sztuką z "Kreacji" w Teatrze Narodowym. Postać Hycnara podporządkowuje sobie całą scenę, skacze po metalowej konstrukcji, jest aktywny ponad miarę. Wiadomo, że skoro oglądamy farsę, to upadek tej postaci będzie bolesny, a nam da wiele powodów do śmiechu. 

Zbyt dużo aktorskich sztuczek

Mimo tych atutów, w spektaklu zgrzyta. Problem tkwi w drugiej postaci - Hollomana, który jest skrajnym przeciwieństwem hiperaktywnego kumpla. To skromny, niemrawy mężczyzna, nie wyróżniający się z tłumu, którego źle skrojony garnitur ciągle naraża na drwiny kolegi.

Wojciech Malajkat odnalazłby się w tej roli świetnie, ale nie pozwalają mu na to wyświechtane aktorskie sztuczki - sztucznie "podkręcony" śmiech, wymuszona nieporadność i nieprzekonywające udawanie niezrównoważenia w finale.

Niedopracowana rola

Holloman to w gruncie rzeczy rola trudniejsza, bo dwulicowa. Postać ta, pod pozorem przyjaźni, z premedytacją niszczy życie kolegi z pracy. To zły charakter, ale równocześnie nieudacznik. Reżyserowi zabrakło trochę pomysłu na stworzenie wyrazistej, mocnej przeciwwagi dla postaci nadaktywnego, pożerającego świat Lawrence'a. Nieoczywista postać Hollomana wymagała precyzyjniejszej roboty, której zabrakło. W efekcie śmiejemy się z tej farsy tylko półgębkiem.

"Lawrence & Holloman", prapremiera 12 lutego 2010
reż. Grzegorz Chrapkiewicz, występują: Wojciech Malajkat, Marcin Hycnar

Marek Władyka

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • aktor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.02.2011 21:51 ~aktor

    Czy na Wydziale Wiedzy o Teatrze nie uczą rozpoznawania gatunków? Tom pytanie do autora artykułu . TO NIE JEST FARSA PROSZĘ PANA!!!!

  • magdak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2011 14:18 ~magdak

    Byłam i nie zgadzam się z powyższym. Sztuka jest świetna, przejaskrawienie postaci doskonale zagrane. Nie miałm wrażenia "braku wyrazistości" postaci Hollomana. W moim przekonaniu dodanie wyrazistości zepsyło by efekt. Malajkat jest dostatecznie nieudaczny jak i wredny (w tej roli oczywiście). Hycnar - turbodymomen. Wszystko robi "za" za głośno, za dużo i tak ma być!!!
    Ja wyszłam w pełni usatysfakcjonowana :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »