System zarządzania redukuje korki. Dlaczego nie wszędzie?

  • Tomasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 19:37 ~Tomasz

    ućqq~ućqq

    Wprowadzone przedłużone czasy świateł 10 lat temu tłumaczyli, że ruszy lada moment tzw "akomodacja". Czekaliśmy w korkach, teraz wychodzi że to była ściema i dywersja. POtrzebna jest zmiana i ktoś musi ją poczuć.


    Tylko czy taki system rozwiaze korki? Moim zdaniem nowe drogi. A tu nic nie trzeba zmieniac. Zapraszam na strone GDDKiA poczytac co sie dzieje, co buduja, co zbudowali. 3100 km autostrad i drog ekspresowych, wlk brytania taki rozwiniety i duzy kraj - ma 3500, ale patrzac ze u nas buduje sie jakies 300km / rocznie to ten dystans caly czas maleje, wejdz na strone GDDKiA zobacz ile drog przechodzi do budowy w ostatnim czasie, tu chyba tylko brak informacji moze powodowac ze ludzie narzekaja i nie wiedza co sie dzieje.

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 14:45 ~kierowca

    System = Panaceum, na pewno taki system jak jeden most się spali a na drugim jest wypadek zatrzyma rzekę...

    Jak się nie przesiądziemy na trasport publiczny to zawsze będziemy stać w korkach.

  • ućqq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 13:38 ~ućqq

    Wprowadzone przedłużone czasy świateł 10 lat temu tłumaczyli, że ruszy lada moment tzw "akomodacja". Czekaliśmy w korkach, teraz wychodzi że to była ściema i dywersja. POtrzebna jest zmiana i ktoś musi ją poczuć.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 13:16 ~Boom

    stonka~stonka

    Rozwiązania techniczne są, pytanie zasadnicze brzmi czy zwiększać przepustowość istniejących ulic i tym samym ściągać jeszcze więcej samochodów na drogi, czy wręcz przeciwnie: skupić się na usprawnieniu komunikacji miejskiej. A może działanie zrównoważone? Przykładem niech będzie rejon Mordoru albo DW Zachodniego. Do czasu wybudowania S79 czy węzła Salomea korek rozkładał się po okolicznych skrzyżowaniach. Teraz mamy permanentne stanie.


    Moim zdaniem mylisz przyczynę ze skutkiem. To nie podciągniecie S79 spowodowało zagęszczenie ruchu ale gwałtowny wzrost zabudowy w tym rejonie Mokotowa. W dosyć krótkim czasie powstało tam olbrzymie centrum biznesowo - mieszkaniowe które samo w sobie generuje ruch. A ulica zbiorcza i przelotowa w tym rejonie, czyli Marynarska nie zmieniła się. Na dodatek autobusy nie mają zatoczek i zatrzymują ruch. I korek zwykle sięga tylko węzła z S79 w kierunku Włoch. Najgorszy jest odcinek od węzła do Galerii Mokotów bo jest absolutnie niewydolny w obecnej konstrukcji.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 12:00 ~stonka

    Boom~Boom

    W pierwszej kolejności proponuję zmienić ludzi odpowiedzialnych za zarządzanie ruchem. Po zatrudnieniu nowych nie z klucza partyjnego proponuje wysłać ich na przykład do Bangkoku by zobaczyli w jaki sposób można zarządzać ruchem.

    Rozwiązania techniczne są, pytanie zasadnicze brzmi czy zwiększać przepustowość istniejących ulic i tym samym ściągać jeszcze więcej samochodów na drogi, czy wręcz przeciwnie: skupić się na usprawnieniu komunikacji miejskiej. A może działanie zrównoważone? Przykładem niech będzie rejon Mordoru albo DW Zachodniego. Do czasu wybudowania S79 czy węzła Salomea korek rozkładał się po okolicznych skrzyżowaniach. Teraz mamy permanentne stanie.

  • regegr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 11:53 ~regegr

    Boom~Boom

    W pierwszej kolejności proponuję zmienić ludzi odpowiedzialnych za zarządzanie ruchem. Po zatrudnieniu nowych nie z klucza partyjnego proponuje wysłać ich na przykład do Bangkoku by zobaczyli w jaki sposób można zarządzać ruchem. Gdy jadę np. ul. Rzymowskiego na wysokości McDonald's i widzę że ruszająca fala samochodów ze skrzyżowania z Cybernetyki jadących w kierunku Ursynowa jest zatrzymywana przez światła na żądanie przy przejściu dla pieszych to się zastanawiam jaki jest w ogóle sens obecnego zarządzania ruchem. Gdy jadę ul. Puławską i zatrzymuję się na każdych światłach to już jestem w 100% pewny że nikt nie panuje nad ruchem w Warszawie.
    Powinniśmy się uczyć od Azjatów sposobów maksymalnego wykorzystania dostępnych dróg, łącznie z pasami ruchu o odwracanych kierunkach w zależności od pory dnia. Do tego stała obecność policji wspomagająca przepływ samochodów. To są rozwiązania z powodzeniem stosowane od wielu lat. Niestety, obecna władza może jedynie zaoferować upchnięcie wszystkich do komunikacji miejskiej bo to jest najprostsze. Ile teraz osób jedzie komunikacją miejską? 70%? No to się zrobi że będzie 90% i po kłopocie (według naszych włodarzy). A parkingi dla urzędników i tak zawsze będą.

    Bo Ty nic nie rozumiesz... to ten pieszy zarządza ruchem :D

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 10:13 ~Boom

    W pierwszej kolejności proponuję zmienić ludzi odpowiedzialnych za zarządzanie ruchem. Po zatrudnieniu nowych nie z klucza partyjnego proponuje wysłać ich na przykład do Bangkoku by zobaczyli w jaki sposób można zarządzać ruchem. Gdy jadę np. ul. Rzymowskiego na wysokości McDonald's i widzę że ruszająca fala samochodów ze skrzyżowania z Cybernetyki jadących w kierunku Ursynowa jest zatrzymywana przez światła na żądanie przy przejściu dla pieszych to się zastanawiam jaki jest w ogóle sens obecnego zarządzania ruchem. Gdy jadę ul. Puławską i zatrzymuję się na każdych światłach to już jestem w 100% pewny że nikt nie panuje nad ruchem w Warszawie.
    Powinniśmy się uczyć od Azjatów sposobów maksymalnego wykorzystania dostępnych dróg, łącznie z pasami ruchu o odwracanych kierunkach w zależności od pory dnia. Do tego stała obecność policji wspomagająca przepływ samochodów. To są rozwiązania z powodzeniem stosowane od wielu lat. Niestety, obecna władza może jedynie zaoferować upchnięcie wszystkich do komunikacji miejskiej bo to jest najprostsze. Ile teraz osób jedzie komunikacją miejską? 70%? No to się zrobi że będzie 90% i po kłopocie (według naszych włodarzy). A parkingi dla urzędników i tak zawsze będą.

  • Taka prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 09:37 ~Taka prawda

    To teraz Warszawiacy zapłacą 100milionów więcej za paliwo spalone w korkach...Dla władzy same zyski....

  • lukasik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 09:07 ~lukasik

    System jest gotowy na 250 skrzyżowań
    i można spokojnie to zrobić tylko muszą się znaleźć pieniądze

    zobaczcie co się dzieje na Czerniakowskiej jak jest wyłączony
    ostanio ponownie został włączony na Powiślu i nagle Świętokrzyska od Marszalkowskiej w stronę Tamki się od korkowała

  • marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 07:32 ~marek

    Mi wujek już 10 lat temu mówił, że system Siemensa nie zadziała poprawnie. Na tamte czasy dali ciała w Berlinie to przyszli do Warszawy... a zaraz się okaże, że tego systemu nie da się rozbudować i trzeba kupić cały nowy, przebudować skrzyżowania z całą infrastrukturą, więc każdy w tym kraju znowu zarobi...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »