"Nie trzeba Warszawy i Mazowsza dzielić"

  • Sammler ty pisowski trollu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 17:49 ~Sammler ty…

    Warszawa wysysa strasznie - płacąc janosikowe na rzecz nieporadnych gmin zarządzanych przez pi$$uarżerię. Ten pomysł to kliniczny przekład gerrymanderingu.
    Bez odbioru.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 16:14 ~sammler

    Nikdo~Nikdo

    Albo takie problemy są w każdym województwie i każde miasto należałoby wydzielić (Kraków, Poznań, Wrocław) albo problemy są tylko na Mazowszu i wtedy zmienić wojewodę.


    Co do drugiego - już odpowiedziałem. Co do pierwszego - bzdura. Wiesz dlaczego? Bo piszesz to, co ci się wydaje, a nie to, co jest.

    Nie mogę podać bezpośredniego linka (bo nie przepuszczają takich postów), więc wyszukaj sobie frazę "Oszacowanie wartości produktu krajowego brutto w polskich powiatach". Jest to artykuł, w którym na stronie 77/23 znajdziesz "rycinę 7". Pokazuje ona udział powiatów w wypracowywaniu PKB, przynajmniej nominalnie. Bo liczy się go wg siedzib central firm (z grubsza). I teraz: jeżeli przyjrzysz się dobrze powiatom wokół stolic województw takich jak Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Łódź, aglomeracja śląska, to BYĆ MOŻE zauważysz i uczciwie przyznasz, że "słupki" na tym wykresie są dość wyrównane. W przypadku Wa-wy taki słupek jest ok. 2,5x wyższy. Dlaczego?

    Bo nie chodzi o to, że w każdym województwie stolica tak samo bardzo "wysysa" region. Warszawa w sposób nieuprzywilejowany (stolica, nominalne centrale wielu firm) wysysa region (i resztę kraju) bardziej niż inne stolice regionów.

    Ale skąd ty czy Kidawa macie to wiedzieć. Przecież nie chodzi o prawdę, tylko o to, czyje przed kamerami będzie na wierzchu.

    Z mojej strony EOT.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 15:14 ~sammler

    Nikdo~Nikdo

    Albo takie problemy są w każdym województwie i każde miasto należałoby wydzielić (Kraków, Poznań, Wrocław) albo problemy są tylko na Mazowszu i wtedy zmienić wojewodę.


    Co do drugiego - już odpowiedziałem. Co do pierwszego - bzdura. Wiesz dlaczego? Bo piszesz to, co ci się wydaje, a nie to, co jest.

    Nie mogę podać bezpośredniego linka (bo nie przepuszczają takich postów), więc wyszukaj sobie frazę "Oszacowanie wartości produktu krajowego brutto w polskich powiatach". Jest to artykuł, w którym na stronie 77/23 znajdziesz "rycinę 7". Pokazuje ona udział powiatów w wypracowywaniu PKB, przynajmniej nominalnie. Bo liczy się go wg siedzib central firm (z grubsza). I teraz: jeżeli przyjrzysz się dobrze powiatom wokół stolic województw takich jak Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Łódź, aglomeracja śląska, to BYĆ MOŻE zauważysz i uczciwie przyznasz, że
    "słupki" na tym wykresie są dość wyrównane. W przypadku Wa-wy taki słupek jest ok. 2,5x wyższy. Dlaczego?

    Bo nie chodzi o to, że w każdym województwie stolica tak samo bardzo "wysysa" region. Warszawa w sposób nieuprzywilejowany (stolica, nominalne centrale wielu firm) wysysa region (i resztę kraju) bardziej niż inne stolice regionów.

    Ale skąd ty czy Kidawa macie to wiedzieć. Przecież nie chodzi o prawdę, tylko o to, czyje przed kamerami będzie na wierzchu.

    Z mojej strony EOT.

  • Nikdo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 13:59 ~Nikdo


    rozsądny~rozsądny

    Jeżeli zarządzanie całym województwem, w tym sprawiedliwe dzielenie środków państwowych czy planowanie inwestycji przerasta obecnie sprawujących władze, to trzeba ich wymienić a nie zmieniać cały system. (...)
    sammler~sammler


    Ja mam wrażenie, że dziś wypowiadają się tu sami przedszkolacy. A może sami wyborcy PO pod nowym szyldem PO-KO?

    Przecież "trudność" nie polega na obiektywnej niezdolności konkretnych, znanych z imienia i nazwiska, osób do efektywnego zarządzania. Wtedy miałbyś rację. Ale na tym, że jeżeli władze województwa będą musiały podejmować decyzje, czy dofinansować - przykładowo - drogę w Wa-wie albo w okolicach Szydłowca, to zawsze zrobią to w Wa-wie.

    Bo przecinaniem wstęgi w okolicach Szydłowca pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. Chodzi o to, by "zdjąć" z nich ten dylemat i zastąpić dylematem, czy dofinansowywać drogę w okolicach Szydłowca albo Mławy.

    Czy wreszcie wyborcy PO rozumieją, czy trzeba jeszcze inaczej i większą czcionką?


    Albo takie problemy są w każdym województwie i każde miasto należałoby wydzielić (Kraków, Poznań, Wrocław) albo problemy są tylko na Mazowszu i wtedy zmienić wojewodę.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 12:45 ~sammler

    iza~iza

    gdyby Kaczyński nie chciał podziału, ona byłaby ZA !!!


    Oczywiście, że tak. Ta partia ma wyraźny problem z autodefinicją. Pogłębiony jeszcze przez bycie "przeciw, a nawet za" jej lidera w kwestiach takich jak choćby 500+. Dlatego jedyny pomysł na wybory, to bycie anty-PiS.

    Jak sobie człowiek pomyśli, że to wszystko wywodzi się z jednego i tego samego PO-PiS-u, którego rządy (pod przewodnictwem "premiera z Krakowa") nie doszły do skutku jedynie dzięki temu "trzeciemu", czyli PSL-owi, który pójdzie w tany zawsze i z każdym, kto odpowiednio zapłaci...

    Stąd właśnie miałkość PO jako opozycji i jej współwina w sukcesie PiS. Bo ta partia niczym - poza szyldem - od PiS się nie różni.

    A to nie najlepsza taktyka na wygrywanie wyborów.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 12:36 ~sammler

    aha~aha

    To cytat z ciebie przecież, że podział statystyczny jest sztuczny, a proponujesz podział administracyjny (...)


    Jeżeli nie rozumiesz różnicy między sztucznym podziałem statystycznym, a realnym administracyjnym, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 12:29 ~sammler

    rozsądny~rozsądny

    Jeżeli zarządzanie całym województwem, w tym sprawiedliwe dzielenie środków państwowych czy planowanie inwestycji przerasta obecnie sprawujących władze, to trzeba ich wymienić a nie zmieniać cały system. (...)


    Ja mam wrażenie, że dziś wypowiadają się tu sami przedszkolacy. A może sami wyborcy PO pod nowym szyldem PO-KO?

    Przecież "trudność" nie polega na obiektywnej niezdolności konkretnych, znanych z imienia i nazwiska, osób do efektywnego zarządzania. Wtedy miałbyś rację. Ale na tym, że jeżeli władze województwa będą musiały podejmować decyzje, czy dofinansować - przykładowo - drogę w Wa-wie albo w okolicach Szydłowca, to zawsze zrobią to w Wa-wie.

    Bo przecinaniem wstęgi w okolicach Szydłowca pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. Chodzi o to, by "zdjąć" z nich ten dylemat i zastąpić dylematem, czy dofinansowywać drogę w okolicach Szydłowca albo Mławy.

    Czy wreszcie wyborcy PO rozumieją, czy trzeba jeszcze inaczej i większą czcionką?

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 11:47 ~iza

    gdyby Kaczyński nie chciał podziału, ona byłaby ZA !!!

  • rozsądny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 11:39 ~rozsądny

    sammler~sammler

    Wszyscy, którzy patrzą tylko na fundusze unijne, zapominają chyba, że Wa-wa, jako miasto stołeczne (jednocześnie gmina miejska i "powiat"), pozostając nadal częścią województwa mazowieckiego, zależy w wielu kwestiach od władz Mazowsza (wojewody oraz marszałka - w uproszczeniu). Jak na tak dużą dysproporcję (ok. 7% mieszkańców kraju na 517 km2, gdy w całym województwie poza Wa-wą jest tych mieszkańców zaledwie drugie tyle, ale na 35.000 km2), zarządzanie tak bardzo zróżnicowanym organizmem jest nieefektywne i zwyczajnie trudne. Dlatego wymaga odwoływania się do specjalnych regulacji typu janosikowe.

    Bo sztuczny podział na cele statystyczne nie rozwiązuje żadnych realnych problemów. Władze Mazowsza zawsze będą "bliżej" Warszawy niż Szydłowca czy Mławy. Tymczasem tu powinno się powielić schemat znany z gmin miejskich i wiejskich ("wianuszek" tworzący oddzielną gminę wokół większego miasta), tylko na poziomie województwa.

    Jeżeli zarządzanie całym województwem, w tym sprawiedliwe dzielenie środków państwowych czy planowanie inwestycji przerasta obecnie sprawujących władze, to trzeba ich wymienić a nie zmieniać cały system. Wymiana wojewody to jedna decyzja premiera, czyż nie? Dobierajmy rządzących do wysokich wymagań i standardów, a nie obniżajmy wymagania bo ktoś sobie nie radzi.

  • kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2019 11:25 ~kasia



    sammler~sammler

    (...) zarządzanie tak bardzo zróżnicowanym organizmem jest nieefektywne i zwyczajnie trudne.(...)
    LOL~LOL

    Jej, to jak do tej pory radzili sobie polscy premierzy?
    sammler~sammler


    Głupszego komentarza nie widziałem.

    nie zrozumiales ironii?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »