Sąd uznał, że jadący na hulajnodze elektrycznej nie jest pieszym

  • zbulwersowany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2019 10:58 ~zbulwersowany

    Piesi będą fruwać a cykliści ,hulajnogiści ,jednokołowcy będą jeździć po chodnikach bo lobby rowerowe z oficerem na czele ma większą siłę przebicia i szantażowania innych niż oficer pieszych , oczywiście przy aprobacie urzędników i policjantów .Piesi powinni posiadać zamontowane na karku lusterka wsteczne .Policjant który ukarał potrąconą przez hulajnogę pieszą powinien przejść kolejne badania psychotechniczne z orzeczeniem stopnia inteligencji .

  • AdUrbem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 20:06 ~AdUrbem

    Najważniejsze to usunąć hulajnogi i rowery z ulic, żeby nie blokować ruchu. Warszawiacy chcą szybko dojechać do pracy i ludzie bawiący sie hulajnogami i rowerkami tylko nam przeszkadzają. Miejsc parkingowych też nie powinni zajmować

  • msg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 13:43 ~msg

    Czego by nie wprowadzić w tym kraju to prawo za tym nie nadąża. Tak samo jak w przypadku przewozów osób osób.

  • kuriozum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 23:16 ~kuriozum

    brawo w końcu będą przeglądy, rejestracje i obowiązkowe OC dla hulajnóg! do boju! no i co najważniejsze hulajnogi na ulicach zamiast na chodnikach!

  • statystyki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 17:00 ~statystyki


    mico~mico

    Pieszym jest wszystko co porusza się z prędkością idącego pieszego czyli powiedzmy 5 km/h. Przejścia dla pieszych są projektowane tak aby kierowca był w stanie zobaczyć pieszego. A jak coś porusza się z prędkością 20 km/h to z zasady nie jest pieszym. dlatego m.in na przejściach przeprowadza się rower aby właśnie dostosować prędkość rowerzysty do projektu danego przejścia dla pieszych(czyli po naszemu - aby kierowca był w stanie dostrzec pieszego na czas). Czyli sąd karząc tamtego kierowcę autobusu uważa że rozwiązał problem? Nie. Skoro coś poruszało się z prędkością 4x większą to kierowca po prostu nie musiał tego zauważyć. I skazanie go sprawi że następnym razem weźmie szklaną kulę i będzie wiedział ze coś jedzie na hulajnodze mimo że jeszcze tego nie widzi?
    Rick~Rick

    Ale na przejazdach rowerowych, które zwykle usytuowane są obok przejść dla pieszych, rowerem zgodnie z przepisami przejeżdża się - często 20-30 km/h. A kierujący pojazdami jadącymi równolegle jezdnią i skręcający w prawo też muszą przepuścić rowerzystów, którzy mają zielone. Nie opowiadaj więc bajek o szklanej kuli. Jak nie jesteś w stanie zobaczyć, czy do przejazdu nie zbliża się rower, to masz obowiązek tak zwolnić, żeby móc ocenić sytuację, a w razie potrzeby zatrzymać się przed wjechaniem na przejazd. Przecież to samo dotyczy przejazdów kolejowych, na które wjeżdża się pod ostrym kątem do torów i trudno zorientować się, czy nie nadjeżdża pociąg nie zatrzymawszy się przed przejazdem.

    Tak nie mają szklanej kuli, dlatego o ułatwienie dla leni świetnie eliminuje rowerzystów z życia.

  • Tom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 16:58 ~Tom

    co tu dużo myśleć, skoro ma silnik czy to spalinowy, czy elektryczny jest urządzeniem mechanicznym i nie można traktować jeżdżącego na hujonodze jako pieszego.

  • Mokotów Dolny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 16:32 ~Mokotów Dolny

    HUlaJnoga u nas na dzielnicy nie pojedzie,
    bo oklep dostanie !

  • mico

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 15:24 ~mico


    mico~mico

    Pieszym jest wszystko co porusza się z prędkością idącego pieszego czyli powiedzmy 5 km/h. Przejścia dla pieszych są projektowane tak aby kierowca był w stanie zobaczyć pieszego. A jak coś porusza się z prędkością 20 km/h to z zasady nie jest pieszym. dlatego m.in na przejściach przeprowadza się rower aby właśnie dostosować prędkość rowerzysty do projektu danego przejścia dla pieszych(czyli po naszemu - aby kierowca był w stanie dostrzec pieszego na czas). Czyli sąd karząc tamtego kierowcę autobusu uważa że rozwiązał problem? Nie. Skoro coś poruszało się z prędkością 4x większą to kierowca po prostu nie musiał tego zauważyć. I skazanie go sprawi że następnym razem weźmie szklaną kulę i będzie wiedział ze coś jedzie na hulajnodze mimo że jeszcze tego nie widzi?
    Rick~Rick

    Ale na przejazdach rowerowych, które zwykle usytuowane są obok przejść dla pieszych, rowerem zgodnie z przepisami przejeżdża się - często 20-30 km/h. A kierujący pojazdami jadącymi równolegle jezdnią i skręcający w prawo też muszą przepuścić rowerzystów, którzy mają zielone. Nie opowiadaj więc bajek o szklanej kuli. Jak nie jesteś w stanie zobaczyć, czy do przejazdu nie zbliża się rower, to masz obowiązek tak zwolnić, żeby móc ocenić sytuację, a w razie potrzeby zatrzymać się przed wjechaniem na przejazd. Przecież to samo dotyczy przejazdów kolejowych, na które wjeżdża się pod ostrym kątem do torów i trudno zorientować się, czy nie nadjeżdża pociąg nie zatrzymawszy się przed przejazdem.


    Nie opowiadam bajek. Tak jest życie i PRAKTYKA. A skoro nie wierzysz - to czemu wszystkie przejścia dla pieszych nie zostały przerobione na wersje z przejazdem rowerowym? Skoro twierdzisz że to kwestia dodatkowej farby na drodze + znak? Odpowiedź na to pytanie wiele Ci wyjaśni.

  • święte krowy rowerowe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 13:43 ~święte…


    mico~mico

    Pieszym jest wszystko co porusza się z prędkością idącego pieszego czyli powiedzmy 5 km/h. Przejścia dla pieszych są projektowane tak aby kierowca był w stanie zobaczyć pieszego. A jak coś porusza się z prędkością 20 km/h to z zasady nie jest pieszym. dlatego m.in na przejściach przeprowadza się rower aby właśnie dostosować prędkość rowerzysty do projektu danego przejścia dla pieszych(czyli po naszemu - aby kierowca był w stanie dostrzec pieszego na czas). Czyli sąd karząc tamtego kierowcę autobusu uważa że rozwiązał problem? Nie. Skoro coś poruszało się z prędkością 4x większą to kierowca po prostu nie musiał tego zauważyć. I skazanie go sprawi że następnym razem weźmie szklaną kulę i będzie wiedział ze coś jedzie na hulajnodze mimo że jeszcze tego nie widzi?
    Rick~Rick

    Ale na przejazdach rowerowych, które zwykle usytuowane są obok przejść dla pieszych, rowerem zgodnie z przepisami przejeżdża się - często 20-30 km/h. A kierujący pojazdami jadącymi równolegle jezdnią i skręcający w prawo też muszą przepuścić rowerzystów, którzy mają zielone. Nie opowiadaj więc bajek o szklanej kuli. Jak nie jesteś w stanie zobaczyć, czy do przejazdu nie zbliża się rower, to masz obowiązek tak zwolnić, żeby móc ocenić sytuację, a w razie potrzeby zatrzymać się przed wjechaniem na przejazd. Przecież to samo dotyczy przejazdów kolejowych, na które wjeżdża się pod ostrym kątem do torów i trudno zorientować się, czy nie nadjeżdża pociąg nie zatrzymawszy się przed przejazdem.

    Powiedz to rowerzystom, którzy nie przepuszczają pieszych przez pasy dla pieszych na DDR.

  • Rick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 13:15 ~Rick

    mico~mico

    Pieszym jest wszystko co porusza się z prędkością idącego pieszego czyli powiedzmy 5 km/h. Przejścia dla pieszych są projektowane tak aby kierowca był w stanie zobaczyć pieszego. A jak coś porusza się z prędkością 20 km/h to z zasady nie jest pieszym. dlatego m.in na przejściach przeprowadza się rower aby właśnie dostosować prędkość rowerzysty do projektu danego przejścia dla pieszych(czyli po naszemu - aby kierowca był w stanie dostrzec pieszego na czas). Czyli sąd karząc tamtego kierowcę autobusu uważa że rozwiązał problem? Nie. Skoro coś poruszało się z prędkością 4x większą to kierowca po prostu nie musiał tego zauważyć. I skazanie go sprawi że następnym razem weźmie szklaną kulę i będzie wiedział ze coś jedzie na hulajnodze mimo że jeszcze tego nie widzi?

    Ale na przejazdach rowerowych, które zwykle usytuowane są obok przejść dla pieszych, rowerem zgodnie z przepisami przejeżdża się - często 20-30 km/h. A kierujący pojazdami jadącymi równolegle jezdnią i skręcający w prawo też muszą przepuścić rowerzystów, którzy mają zielone. Nie opowiadaj więc bajek o szklanej kuli. Jak nie jesteś w stanie zobaczyć, czy do przejazdu nie zbliża się rower, to masz obowiązek tak zwolnić, żeby móc ocenić sytuację, a w razie potrzeby zatrzymać się przed wjechaniem na przejazd. Przecież to samo dotyczy przejazdów kolejowych, na które wjeżdża się pod ostrym kątem do torów i trudno zorientować się, czy nie nadjeżdża pociąg nie zatrzymawszy się przed przejazdem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »