Policjanci poszli po "Hossa", ale... nie było go w domu

  • Alicja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 19:59 ~Alicja


    hahahahahahahahahaha~hahahahahahahahahaha

    Przychodzi policja to Hossa.
    P: Dzień dobry, czy Pan Arkadiusz Ł.?
    H: Nie, to nie ja, mnie nie ma w domu.
    P: Aha, to my już sobie pójdziemy, do widzenia.
    H: Do widzenia.



    chesterdb~chesterdb

    To miało być śmieszne?


    I niestety jest.

  • ech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 19:44 ~ech

    he, he jak my jako kraj wyglądamy w tej sprawie? facet miał list gończy z trzech krajów!!!! Przecież ta "sędzia" powinna odsiedzieć za niego cały przyszły ZAOCZNY wyrok. Bo, że gościa nie znajdą nie mam wątpliwości. Takiej wątpliwości nie miał żaden normalny człowiek od pierwszej informacji o jego złapaniu.

  • fiu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 19:16 ~fiu

    Kasta znów zwyciężyła

  • adonis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 18:08 ~adonis

    Może poszedł "wnuczek" do "babci" ?

  • kris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 17:59 ~kris

    A w szpitalu byli?

  • chesterdb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 17:45 ~chesterdb

    hahahahahahahahahaha~hahahahahahahahahaha

    Przychodzi policja to Hossa.
    P: Dzień dobry, czy Pan Arkadiusz Ł.?
    H: Nie, to nie ja, mnie nie ma w domu.
    P: Aha, to my już sobie pójdziemy, do widzenia.
    H: Do widzenia.




    To miało być śmieszne?

  • kaskozorzec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 17:24 ~kaskozorzec

    Nie było go w domu? Może poszedł do wnuczka?

  • mmer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 17:24 mmer

    wstrząsające! nie czekał grzecznie na chłopców? niemożliwe...

  • Pokojówka Hossa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 16:36 ~Pokojówka Hossa

    Aruś akurat wyszedł na spacer z psami. Panowie policjanci, bardzo proszę na przyszłość zapowiadać się, bo nam gołębie straszycie

  • hahahahahahahahahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 16:27 ~hahahahaha…

    Przychodzi policja to Hossa.
    P: Dzień dobry, czy Pan Arkadiusz Ł.?
    H: Nie, to nie ja, mnie nie ma w domu.
    P: Aha, to my już sobie pójdziemy, do widzenia.
    H: Do widzenia.


  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »