"Droga to arena, na której każdy chce pokazać swoją wyższość"

  • goostav234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.09.2017 13:01 ~goostav234

    Zdejmijcie te bredzenia antysamochodziarza bo ta propaganda zielonych jest po prostu nudna i kłamliwa.

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 10:36 ~iza

    czy pieszy przed wejściem na jezdnię powinien najpierw rozejrzeć się
    czy
    może nadal gapić się w ekran smartfona?

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2017 21:11 ~kolo

    "Z jednej strony mamy wpływ kultury szanującej innego człowieka - kultury judeochrześcijańskiej, z drugiej wpływy azjatyckie. To przebiega - a na pewno jeszcze kilkanaście lat temu przebiegało - mniej więcej wzdłuż Wisły."

    Znaczy, na Pradze mieszkają Mongołowie?

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 10:20 ~Piotr

    Ciekawy wywiad. Szkoda tylko, że dr Markowski już w pierwszych zdaniach zrzuca winę na "fatalną" infrastrukturę, która "nie oddziela strumienia pieszych od strumienia pojazdów silnikowych". Infrastruktura już od dawna nie jest fatalna, 1/3 pieszych w Polsce ginie na przejściach (!), a lwia część tych pasów jest w miastach. Rozdzielanie ruchu pieszego i kołowego w miastach było przerabiane wszędzie i nigdzie się nie sprawdziło. A właściwie sprawdziło się negatywnie - kierowca przyzwyczajony, że ulica w mieście jest wyłącznie dla niego jeździ szybciej i zauważa mniej.

  • milion

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 18:23 ~milion

    memo~memo

    Pieszy nie ma numeru rejestracyjnego, naklejki z numerem i stąd łatwo zachować anonimowość w ruchu na drodze. Pieszy wymuszający pierwszeństwo na pojeździe musi pamiętać, że :
    -pojazd może zawsze się niespodziewanie zepsuć, szczególnie jak jest leciwy i nie testuje się hamulców codziennie,
    -kierujący może się zagapić,
    -kierujący może zaniemóc, udar, zawał itp.,
    Konsekwencje zderzenia pieszego z samochodem są tak dotkliwe: długotrwała rehabilitacja, utrata pracy, "kulawość" do końca życia, że NIE WARTO RYZYKOWAĆ

    Ależ to jest strasznie słaby argument. Po pierwsze jest też cała masa piratów, których nikt za rękę nie złapał i nawet mandatu nie dostali. Natomiast pieszych recydywistów też miałbyś w statystykach, bo piesi także dostają mandaty + gdyby celowo wchodzili pod samochody, to zostaliby spisani przez policję na miejscu zdarzenia. Słyszałeś może o jakimś przypadku pieszego recydywisty?

    To wszystko, co napisałeś powyżej = co się może stać kierowcy, może się stać tak samo pieszemu. A ponieważ to kierowca zdawał egzamin, został dopuszczony do jazdy, ponieważ przepisy zna oraz dysponuje sprzętem, który może zrobić komuś kuku, to chyba oczywistym jest, że powinien stosować się do przepisów i uważać na pieszych, ale nie tylko, bo przecież i pies ci może wybiec na ulicę, przez co wpakujesz się na drzewo. Komu wtedy będziesz robił wyrzuty?

  • mimo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 18:13 ~mimo


    wawa~wawa

    Kto paskudzi statystki... piesi którzy wbiegają pod auta w niedozwolonym miejscu czy kierowcy?
    stonka~stonka

    A jakie to ma znaczenie dla gospodarki i społeczeństwa. Większość pieszych ma prawo jazdy, a wszyscy kierowcy są pieszymi.

    i owszem ma znaczenie, kto powoduje wypadki: kierowca czy pieszy, bo choćby po tym widać, kto się czuje bardziej bezkarny.

  • neron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 18:12 ~neron


    wawa~wawa

    Kto paskudzi statystki... piesi którzy wbiegają pod auta w niedozwolonym miejscu czy kierowcy?
    stonka~stonka

    A jakie to ma znaczenie dla gospodarki i społeczeństwa. Większość pieszych ma prawo jazdy, a wszyscy kierowcy są pieszymi.

    bzdura. samochodów jest ok. połowa liczby zaludnienia. nie ma znaczenia ile osób ma prawo jazdy, bo raz, że nie wszyscy z posiadanego dokumentu korzystają, dwa dwóch ludzi do jednego samochodu za kierownicę nie wsiądzie równocześnie.
    więc możesz liczyć, że ok. połowa ludności ma prawo jazdy, a to i tak będzie pewnie przeszacowane, bo żeby samochód posiadać, to prawka wcale nie trzeba mieć.

  • derm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 17:59 ~derm


    derm~derm

    Większość wypadków z pieszymi w Warszawie to najechania na pasach. Co jest nie tak z kierowcami, że nie widzą znaków przed pasami, nie stosują się do ograniczenia prędkości, nie uważają. Jak nie widzisz pieszego na białych pasach, to idź do okulisty. Najlepiej to wymagać od innych, a nic od siebie.
    A jeśli się skarżysz na warunki, kiepskie oświetlenie, ciemno, słabo widoczne pasy, to bądź konsekwentny i tym bardziej zwalniaj i uważaj, a nie gnasz na oślep i budzisz się z pieszym na masce, zaskoczony jak panna w noc poślubną.

    Bomber~Bomber

    Nie znasz mnie, nie wiesz jak jeżdżę, to się nie wypowiadaj.
    Akurat tak się składa, że dzięki temu, że jestem uważny na drodze i patrzę na boki nawet jak ruszam na zielonym, to już przynajmniej kilkunastu nierozgarniętych pieszych zawdzięcza mi życie. I to zarówno tych starszych przechodzących wychodzących z przystanku tramwajowego obok barierek (tam gdzie NIE MA przejścia), jak i tych młodszych równie nie myślących, co wbiegali na czerwonym na przejście. No iluś pseudo-rowerzystów też, co lubią jeździć nocą po drogach bez świateł albo zdjeżdżających z chodnika tuż przed samochód bez jakiegokolwiek spojrzenia się na jezdnię).

    Przecież dość dokładnie napisałeś, co ci sprawia trudność podczas jazdy. Piesi mają się obwiesić jak choinka, bo ty nie dowidzisz. Co tam jeszcze było? A, fatalna infrastruktura, która wręcz skłania do poruszania się setką po mieście. Jak was przycisnąć, to zawsze zaczynacie bredzić o tym, jakimi wspaniałymi jesteście kierowcami, tylko świat jest zły.

  • tragifarsa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 17:56 ~tragifarsa



    memo~memo

    Pieszy nie ma numeru rejestracyjnego, naklejki z numerem i stąd łatwo zachować anonimowość w ruchu na drodze. Pieszy wymuszający pierwszeństwo na pojeździe musi pamiętać, że :
    -pojazd może zawsze się niespodziewanie zepsuć, szczególnie jak jest leciwy i nie testuje się hamulców codziennie,
    -kierujący może się zagapić,
    -kierujący może zaniemóc, udar, zawał itp.,
    Konsekwencje zderzenia pieszego z samochodem są tak dotkliwe: długotrwała rehabilitacja, utrata pracy, "kulawość" do końca życia, że NIE WARTO RYZYKOWAĆ
    qwerty~qwerty


    Masz rację, człowiek zawsze powinien uważać, nie tylko na drodze.
    ALE nie zmieniajmy tematu. Nie zwalnia to kierowcy z przestrzegania przepisów. Moim zdaniem mandaty powinny być w Polsce od 1000zł do 5000zł a za zabicie po przekroczeniu dozwolonej prędkości kara finansowa 250 000 (tyle co ofiary Smoleńska) a 100 000 zł za każdego rannego.

    wszyscy~wszyscy

    i taka sama wysokość kar dla pieszych i rowerzystów :)

    jak tylko spowodują czyjąś śmierć. nie mam nic przeciwko.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 15:36 ~stonka

    wawa~wawa

    Kto paskudzi statystki... piesi którzy wbiegają pod auta w niedozwolonym miejscu czy kierowcy?

    A jakie to ma znaczenie dla gospodarki i społeczeństwa. Większość pieszych ma prawo jazdy, a wszyscy kierowcy są pieszymi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »