Informacje

04.01.2019 08:04 Raper czeka na operację

"Żurom" nie stawił się w areszcie. "Zdrowie jest najważniejsze"

SERWISY:

Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzję Sądu Okręgowego w sprawie Andrzeja Ż. ps."Żurom". Zgodnie z tą decyzja raper ponownie ma trafić do aresztu. Nie stawił się jednak. W oświadczeniu napisał, że "od dłuższego czasu ma wyznaczoną operację".

Decyzja zapadła trzy tygodnie temu - 13 grudnia ubiegłego roku. Do dzisiaj "Żurom" nie stawił się w areszcie.

- Sąd wydał nakazy przyjęcia podejrzanego do aresztu śledczego. Prokurator nie dysponuje informacją, aby zostały one wykonane - informuje Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Jak dodaje Saduś, Andrzej Ż. nie jest oficjalnie poszukiwany. - Nie wysłaliśmy listu gończego za podejrzanym - kończy.

"Nie ukrywam się"

1 stycznia wieczorem raper opublikował oświadczenie na facebookowym profilu "Akcji Stop Pomówieniom". Wyjaśnia w nim, dlaczego nie stawił się jeszcze w areszcie śledczym. W oświadczeniu możemy przeczytać, że "Żurom" ma od dłuższego czasu wyznaczoną operację, która ma odbywać się pod narkozą. Raper dodaje, że robi badania i za parę dni zgłosi się do prywatnej kliniki, by poddać się zabiegowi.

Jak zaznacza w oświadczeniu: "Jeśli bym nie zrobił operacji, to przebywanie w pomieszczeniu zamkniętym 24h na dobę przez parę miesięcy lub lat byłoby dla mnie dodatkową katorgą i mój stan zdrowia uległ by dużemu pogorszeniu".

"Nie ukrywam się by się ukrywać i stracić kaucję oraz mieć wystawiony za sobą list gończy, lecz zdrowie jest najważniejsze i chcę mieć wykonaną operację by móc po prostu zgłosić się do Aresztu Śledczego w dużo lepszym stanie zdrowia"  - czytamy dalej.

"Informuje Was i czytające to służby, że się nie ukrywam, nie mataczę, a jedynie chcę poddać się operacji by się samemu zgłosić do aresztu" - kończy "Żurom" (wszystkie cytaty z pisownią oryginalną - red.)

Aresztowany, zwolniony, ponownie aresztowany

"Żurom" został warunkowo aresztowany 23 października. Sąd zastrzegł wówczas, że podejrzany będzie mógł wyjść na wolność po opłaceniu kaucji. Dwa dni później Ż. opuścił areszt, bo ktoś wpłacił za niego 100 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Śledczy nie zgodzili się z decyzją sądu rejonowego na zastosowanie "aresztu warunkowego" i zaskarżyli ją do sądu wyższej instancji.

Zażalenie rozpatrzył 19 listopada Sąd Okręgowy Warszawa-Praga.

Wówczas sąd zastosował jednak wobec Andrzeja Ż. areszt "na okres trzech miesięcy od dnia zatrzymania". To postanowienie zaskarżył z kolei obrońca rapera. Ale nie przekonał Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który 13 grudnia podtrzymał decyzję o areszcie.

Tłumaczenie "Żuroma"

Andrzej Ż. został zatrzymany 23 października przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji na Lotnisku Chopina w Warszawie. Wybierał się do Ameryki Północnej.

Prokurator przedstawił mu zarzuty obrotu znaczną ilością środka odurzającego, około kilogramem haszyszu. Miał tego dokonać w okresie od 10 do 24 stycznia 2018 roku. Drugie przestępstwo, które zarzuca mu prokuratura, to "usiłowanie dokonania wymuszenia rozbójniczego celem doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". Według śledczych "Żurom" ma związek z pobiciem mężczyzny w celu wymuszenia od niego 80 tysięcy złotych.

W internecie Andrzej Ż. tłumaczył, że 80 tysięcy, których żądał od mężczyzny, zostały temu mężczyźnie wcześniej pożyczone. I właśnie fakt, że nie był w stanie oddać długu, miał spowodować, że pomówił on "Żuroma".

Nic wspólnego z narkotykami

"Mam na to spisaną umowę (...). Nie wiem, czy innych też tak pomówił jak mnie, żeby nie spłacać długów. (...) Mam nadzieję, że prokurator w sądzie przedstawi coś więcej niż pomówienia jednej osoby" - powiedział "Żurom" w filmie opublikowanym na Facebooku. Raper oświadczył także, że nie ma nic wspólnego z przestępstwami narkotykowymi.

- Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia - mówił PAP w październiku prokurator Saduś.

"Żurom" jest twórcą Akcji Stop Pomówieniom, która m.in. dąży do zmiany w prawie możliwości oskarżania i skazywania ludzi jedynie na podstawie pomówień. Raper uważa, że teraz właśnie padł ofiarą pomówienia.

Andrzej Ż. był już wcześniej zatrzymywany m.in. w związku z przestępstwami narkotykowymi, również na podstawie pomówień.

Tym razem grozi mu do 12 lat więzienia. W sprawie, w której jest podejrzany, zarzuty usłyszało w sumie dziewięć osób.

O sprawie Adriana M. i udziale w niej "Żuroma" pisaliśmy w ubiegłym roku:

ml/mś/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • koniu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2019 10:59 ~koniu

    Teraz operacja. Po operacji rehabilitacja Potem coś tam... Kto bogatemu zabroni?

  • żurom_raper

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 20:27 ~żurom_raper

    Dlaczego nazywacie tego Pana raperem ??
    haha

  • Felic

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 17:54 ~Felic

    Dlaczego "Żurom" ? Pochodzi z Żuromina ?

  • Rycho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 14:02 ~Rycho

    Widocznie kiedyś kolesie przy pomocy wynajętych prawników uchwalili sobie takie prawa, że można unikać pójścia za kraty, jak się nie chce. I sąd musi się podporządkować.

  • monet

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 13:53 ~monet

    Spokojnie panie Żurom w więzieniu też jest opieka medyczna... jak będzie taka potrzeba to pana dowiozą... przywiozą... także bez stresu na pewno nic się panu nie stanie...
    Coś czuję że po tej operacji okaże się że stan jego zdrowia nie pozwoli na areszt... ;)

  • Piotrek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 12:24 ~Piotrek

    Dla Was rapuje tylko o hajsie, ale musicie zgodzić się, z tym że technicznie to najlepszy raper w Polsce.

  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 11:44 ~Ala

    Sprawdzić L4!!! Ukarać lekarza!!!

  • vds

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 11:39 ~vds

    Najlepsze że tego wszystkiego nie stwierdza lekarz na piśmie (że na operacje nie może poczekać np. w więzieniu) tylko sam oskarżony .........jako autorytet medyczny

  • Danka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 10:59 ~Danka

    To niech czeka na operacje w więzieniu. Bo inaczej to wygląda na robienie sądu w bambuko.

  • konus z Warszawy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 10:02 ~konus z Warszawy

    wg mnie jest niewinny jak Pani Mazurek, rzecznik PiS, ładna.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »