Informacje

12.09.2018 20:07 a deweloper żąda dwóch milionów od miasta

Znany teatr ma problem. "Władza nie zrobiła nic, stoimy w miejscu"

SERWISY:


Właściciele dawnego kina Wars tracą cierpliwość. Od lat wynajmują obiekt Teatrowi WARSawy po preferencyjnych stawkach. Jednocześnie negocjowali z ratuszem wymianę nieruchomości na inną. Jednak sprawa utknęła, dlatego deweloper postanowił podliczyć miasto. Zażądał zwrotu ponad dwóch milionów złotych.

Mowa o budynku pod adresem Rynek Nowego Miasta 7, w którym od pięciu lat działa Teatr WARSawy (wcześniej Teatr Konsekwentny). Trafił tam po wieloletniej tułaczce po wielu lokalach w mieście. Właścicielem obiektu jest Serenus - spółka córka znanego dewelopera BBI Development.

Firma od lat negocjowała z miastem zamianę lokalu przy Rynku Nowego Miasta na inną nieruchomość. Ratusz deklarował zainteresowanie, przedstawił kilka lokalizacji, deweloper wybrał działkę w rejonie Pasażu Simonsa - mimo że musiałby dopłacić około 19 milionów złotych. Wydawało się, że sprawy idą we właściwym kierunku, ale porozumienie nie zostało zawarte do dziś.

Deweloper wystawia rachunek

- Złożyliśmy wczoraj [we wtorek - red.] pismo do miasta, gdzie wykazujemy, jakie korzyści utraciliśmy z tytułu wynajmowania obiektu teatrowi - informuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Monika Sarnecka, przedstawicielka Serenusa. Precyzuje, że spółka wynajmuje teatrowi część obiektu (z salą teatralną, zapleczem i foyer) za niecałe 5,50 złotych za metr kwadratowy.

- Tymczasem część tego budynku, to jest wejście, toalety i kasy należą do miasta i pobiera od teatru należność w wysokości ponad 17 złotych za metr. Ta dysproporcja pozwoliła nam obliczyć, że gdybyśmy wynajmowali tę nieruchomość po takich cenach jak miasto, to teatr musiałby dopłacić nam kwotę ponad 1,1 miliona złotych - wyjaśnia Sarnecka.

Do tego, jak wskazuje, dochodzą kwoty podatku od nieruchomości i użytkowania wieczystego, jakie ponosi spółka. - Łącznie wyszło nam więc ponad 2,2 miliony złotych przez okres działania teatru - podaje nasza rozmówczyni.

W przesłanym do ratusza piśmie deweloper wzywa miasto - po pierwsze - do wypełnienia porozumienia i zamiany lokali. Po drugie - o zwrócenie wskazanych ponad dwóch milionów złotych.

Brak uchwały rady

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk potwierdza, że pismo Serenusa do miasta wpłynęło. - Będziemy je analizować i na pewno na nie odpowiemy. Nie wydaje się jednak, by były podstawy, by żądać takiej wypłaty - mówi. Pytany o przyczyny niedopełnienia porozumienia podkreśla, że ze strony ratusza negocjacje zostały zakończone porozumieniem. - Do zamiany nieruchomości niezbędna była uchwała rady miasta - podaje. Tej jednak nigdy nie przyjęto.

Rada Warszawy, z niewiadomych przyczyn, nie zajęła się sprawą. W piśmie przekazanym PAP, Teatr WARSawy  informuje, że "zamiana nieruchomości, która pociąga za sobą konieczność wielomilionowej dopłaty po stronie właściciela była przez te lata blokowana przez grupę radnych, którzy w ostatnich dniach opuścili Platformę Obywatelską".

"To był rodzaj intrygi politycznej, gdy grupa radnych szachowała większość, rozgrywając jakąś swoją grę. Dlatego kwestia zamiany nigdy nie została głosowana przez Radę Miasta" - wyjaśniono w piśmie.

O odniesienie się do zarzutów poprosiliśmy jedną z radnych, która przed tygodniem odeszła z klubu PO. - Wiem, że teatr ma wobec nas zarzuty, że do tej zamiany nie doszło. Myśmy rzeczywiście zablokowali tę zamianę, lecz nie dlatego, że jesteśmy przeciwnikami kultury w Warszawie czy przeciw rozwojowi teatru. To był po prostu, brutalnie rzecz ujmując, przekręt - komentuje Aleksandra Sheybal-Rostek.

- Deweloper na swojej działce nie mógł nic zrobić, bo front budynku i tak był miejski. Co więcej, działka pod teatrem była niepewna. Nie wiadomo było, czy nie ma roszczeń. Natomiast działka, na którą zamierzano się wymienić to własność hipoteczna miasta stołecznego Warszawy w bardzo atrakcyjnej lokalizacji - tłumaczy dalej radna.

"Władza nie zrobiła nic"

Co jeśli dalej nie uda się dojść do porozumienia i zamienić nieruchomości? Monika Sarnecka przekonuje, że dyrektor teatru Adam Sajnuk "doskonale wie, w jakiej sytuacji jest spółka". - Obecnie największym donatorem tego teatru jest de facto prywatna spółka, a nie o to chodzi i nie taka powinna być rola miasta w tej sprawie - stwierdza.

Sam Sajnuk zorganizował w środę konferencję prasową, by - jak zaznaczył - "powiedzieć kilka słów o niezmiennie trudnej sytuacji lokalowej teatru". - Ta władza Warszawy, która obecnie rządzi, nie zrobiła przez trzy lata nic: ani żadnego ruchu w stronę właściciela budynku, ani nie odpowiadała na nasze liczne petycje, prośby i apele o to, aby siąść do stołu i porozmawiać, jak to miejsce odzyskać skutecznie i na stałe dla kultury niezależnej - mówił.

- Stoimy w miejscu. Za pośrednictwem dziennikarzy chciałbym zaapelować chyba najbardziej do kandydatów do Rady Warszawy i na prezydenta Warszawy, żeby może w przyszłości niedalekiej zajęli się tym tematem - powiedział dyrektor. I dodał, że jeżeli w ciągu kilku najbliższych miesięcy po wyborach sprawa nie ruszy do przodu, Teatr WARSawy przy Rynku Nowego Miasta może przestać istnieć.

"Brak reakcji jest przykry"

Sajnuk dodał, że ma "potwierdzone informacje, iż cierpliwość właściciela budynku doszła do ściany, do granicy i dłużej trwać nie będzie". Potwierdził też, że teatr działa w budynku przy "na preferencyjnych warunkach", gdy chodzi o wysokość czynszu opłacanego właścicielowi.

- Póki co nasze dobre relacje z właścicielem budynku pozwalają nam na to, żeby kolejne pół roku spróbować zaplanować. Natomiast bardzo ciężko się pracuje w sytuacji, w której nie można przynajmniej całego sezonu zaplanować - wyjaśnił.

Dyrektor podkreślił również, że zapraszał na środową konferencję prasową "przedstawiciela, kogoś ze sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego". - Próbowaliśmy zaprosić też kogoś z Nowoczesnej. Brak reakcji jest dość znaczący i przykry - ocenił.

Na koniec Sajnuk przypomniał, że jesienią na scenie Teatru WARSawy występować będzie pięć zespołów teatralnych, a od stycznia 2019 r. grać tu będzie także zespół Teatru Ateneum, w siedzibie którego zaplanowano remont.

Na deskach teatru można oglądać spektakl "Zaklęte rewiry"

kw/PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 19:52 ~nika

    A czy deweloper ujawnił na jakiej zasadzie stał się właścicielem tego łakomego kąska ?

  • pro znawca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 19:26 ~pro znawca

    Dofinansowanie teatrów i filmów to strata pieniędzy bezpowrotna.
    Czas to zakończyć.

  • Rycho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 11:33 ~Rycho

    FDD~FDD

    Prosty temat jak zwykle w naszym biednym, prowadzonym przez socjalistów kraju. Urzędnicy wolno popijają kawkę i zajadają delicje i mają w d...pie temat bo przecież koszt przegranej z deweloperem sprawy poniosą podatnicy. Koszt tego zaniedbania powinni ponieść urzędnicy bezpośrednio związani z tematem. Tak też powinno być we wszystkich urzędach - skończyłoby się działanie na szkodę obywateli.

    I kto to ma uchwalić? Urzędnicy wyższego szczebla?

  • FDD

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 09:57 ~FDD

    Prosty temat jak zwykle w naszym biednym, prowadzonym przez socjalistów kraju. Urzędnicy wolno popijają kawkę i zajadają delicje i mają w d...pie temat bo przecież koszt przegranej z deweloperem sprawy poniosą podatnicy. Koszt tego zaniedbania powinni ponieść urzędnicy bezpośrednio związani z tematem. Tak też powinno być we wszystkich urzędach - skończyłoby się działanie na szkodę obywateli.

  • Pozdrawiam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 08:50 ~Pozdrawiam

    iza~iza

    "znany teatr" - to chyba lekka przesada

    Pani izo, kolejny dobry wpis! :) Pozdrawiam serdecznie!

  • greg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 07:46 ~greg

    a na teatr żydowski znalazło się 150 mln zł w budżecie miasta !!!

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 07:46 ~iza

    "znany teatr" - to chyba lekka przesada

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 07:10 ~warszawiak

    Skończyć w końcu z wszelkim dofinansowaniem teatrów !
    Marnowanie pieniędzy na grajków za dwa złote...

  • rrtt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 00:31 ~rrtt

    Z jakiej niby racji teatr ma mieć jakąś preferencyjną stawkę? Dotacje na technologię ale nie na teatry. Tylko technologia może pchnąć gospodarkę do przodu.

  • Okolicznik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 23:05 ~Okolicznik

    Dobrze napisał ktoś niżej. A co BBI zrobi z tym miejscem? Albo hotel w starym stylu jak Regina albo nic. Dla nich ta działka to kula u nogi. Inną sprawą jest, że te teatry to lipa za dużo ich utrzymywanych z kasy miasta, a potem bilety tak drogie a przedstawienia tak męczące, że i tak nikt na to nie chodzi. Powrócić do wersji głównie kino/pokazy filmów dla turystów i trochę teatru jeśli już. Niech to zarabia a nie będzie skarbonką bez dna.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »