Informacje

17.05.2019 07:20 SPRAWA PONOWNIE UMORZONA

Zjeżdżała stromą alejką, zginęła. "Kierowca nie mógł uniknąć wypadku"

SERWISY:


Prokuratura ponownie umorzyła śledztwo w sprawie śmiertelnego potrącenia nastoletniej rolkarki na Bielanach. Śledczy nie mają wątpliwości co do tego, że kierowca nie mógł uniknąć tragicznego wypadku. Rodzice Magdy nie zgadzają się z tą decyzją i zapowiadają dalszą drogę sądową.

Do wypadku doszło wiosną 2017 roku, niespełna trzy miesiące przed 16. urodzinami Magdy. Dziewczyna na rolkach zjechała po stromej i niedokończonej alejce, która dziś funkcjonuje jako ścieżka rowerowa w parku Stawy Kellera. Na obu końcach brakowało tak zwanych "włączeń" - asfalt był przerwany. Magda straciła równowagę na pasie luźnej ziemi, tuż przed chodnikiem przy Gdańskiej. Upadła wprost pod koła nadjeżdżającego volkswagena. Zginęła na miejscu.

Kierowca, który ją śmiertelnie potrącił, nie usłyszał zarzutów. Dostał status świadka. Rok po tragicznym wypadku prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu sprawy śmiertelnego wypadku. Śledczy uznali wówczas, że jedyną winną była 16-latka.

Z tą decyzją nie zgodzili się jej rodzice, wskazując na liczne błędy i niedopatrzenia prokurator prowadzącej postępowanie i powołanych przez nią biegłych. Mieli zastrzeżenia dotyczące między innymi rekonstrukcji wypadku i analizy nagrań z monitoringu.

Po tym, jak w sierpniu 2018 roku sąd przychylił się do ich zażalenia, śledczy wrócili do sprawy. Dziś wiemy, że zakończyła się ona kolejnym umorzeniem.

"Kierowca nie przyczynił się"

- W toku śledztwa wykonano szereg czynności dowodowych zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia i tym samym sprawdzenia, czy kierujący pojazdem naruszył reguły ostrożności w ruchu drogowym - mówi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zgodnie z zaleceniem sądu, powołany został nowy biegły, który przygotował kolejną opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków. Została ona wydana wspólnie z biegłym z zakresu fotografii i badań zapisów na nośnikach optycznych. Jego zadaniem była analiza nagrań z monitoringu - moment wypadku zarejestrowały trzy kamery zainstalowane na pobliskich budynkach.

- W oparciu o zgromadzony w toku śledztwa materiał dowodowy ustalono, iż kierujący pojazdem marki Volkswagen nie naruszył zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które powalałyby powiązać jego zachowanie związkiem przyczynowo-skutkowym z tragiczną śmiercią nieletniej pokrzywdzonej. Ponadto w żaden inny sposób - w zakresie i znaczeniu, w jakim ustawa karna pozwala wiązać określone zachowania ze skutkiem - nie przyczynił się do tego tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego - podkreśla Łapczyński.

"Nie miał możliwości uniknięcia wypadku"

Śledczy uznali, że bezpośrednią przyczyną wypadku było przewrócenie się Magdy wprost pod nadjeżdżające auto. Jak podkreślają, "wynikało ono ze zjazdu z nawierzchni asfaltowej na teren gruntowy". Biegły określił, że volkswagen poruszał się z prędkością około 50 km/h i nie ma podstaw, by uznać, że "przekroczył prędkość dozwoloną administracyjnie lub prędkość bezpieczną".

- Przyczyną wypadku było nagłe, niemożliwe do przewidzenia dla kierującego przewrócenie się pokrzywdzonej na jezdnię. Możliwy do zauważenia stan zagrożenia wystąpił na około sekundę przez dostaniem się pieszej pod pojazd, który to czas był krótszy od naturalnej reakcji psychofizycznej organizmu na zagrożenie, wynoszącej w zależności do okoliczności od jednej do półtorej sekundy. Był to czas zbyt krótki na podjęcie skutecznej reakcji obronnej. Kierujący pojazdem nie miał możliwości uniknięcia wypadku - mówi rzecznik prokuratury.

Do podobnych wniosków doszedł  biegły odpowiedzialny za poprzednią rekonstrukcję. Rodzice 16-latki kwestionowali te ustalenia. Ich zdaniem kierowca powinien wcześniej zauważyć, że dziewczyna zjeżdża ze skarpy w kierunku jezdni. Swoje wątpliwości zgłaszali prokuraturze i mówili o nich przed sądem w sierpniu ubiegłego roku. Miało je wyjaśnić wznowione postępowanie.

- Zgromadzony w toku śledztwa materiał dowodowy nie dostarczył uzasadnionych podejrzeń wskazujących na to, by kierowca w niedostateczny sposób był skupiony na prowadzeniu pojazdu. W tym zakresie uzyskano między innymi dane telekomunikacyjne, z których wynika, że kierujący przed zdarzeniem ani w jego trakcie nie wykonywał połączeń telefonicznych ani nie wysyłał wiadomości tekstowych - argumentuje decyzję o umorzeniu Łapczyński.

I przypomina, że wyniki badań krwi kierowcy wykazały, że w dniu wypadku był trzeźwy i nie zażywał substancji, które mogłyby mieć wpływ na prowadzenie auta.

"Zrobili wszystko, by nie obciążyć kierowcy"

Rodzice Magdy po raz kolejny mają zastrzeżenia, co do sposobu pracy śledczych. - Prokuratura robiła wszystko, by nie ustalić okoliczności, które mogłyby obciążyć kierowcę - mówi nam Tomasz Kowalak, ojciec nastolatki.

Ich wątpliwości dotyczą między innymi prędkości z jaką miał poruszać się volkswagen i tego, w jaki sposób biegli określają "prędkość bezpieczną". - Wielokrotnie pytaliśmy biegłych o to, na jakim poziomie jest ona szacowana. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Jej wartość nie została w ogóle zdefiniowana w postępowaniu - dodaje.

Zaznacza też, że zestawił oceny prędkości przygotowane przez pierwszego biegłego i tego powołanego we wznowionym postępowaniu. Porównał je też z prywatnie zamówioną opinią z zakresu rekonstrukcji i własnymi obliczeniami. - Z ich zestawienia jednoznacznie wynika, że kierowca przekroczył prędkość 60 kilometrów na godzinę. Mówienie, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że przekroczył on prędkość administracyjną jest kłamstwem i manipulacją. Biegli dość rzetelnie dokonali pomiarów, jednak ich interpretacja jest oszukańcza - twierdzi ojciec Magdy.

Jego zdaniem prokuratura nadal nie wyjaśniła też, dlaczego kierowca nie widział wcześniej Magdy. - Tym razem biegły przyznał, że zjeżdżająca była widoczna z pozycji kierującego przez cały czas. Określił jednak, że stan zagrożenia pojawił się dopiero, gdy dziecko zaczęło się przewracać po wjeździe na piach, czyli półtorej sekundy przed potrąceniem, kiedy obiektywnie nie było czasu na reakcję. Zupełnie zignorował to, że Magda jechała z góry z prędkością zbliżoną do biegnącej osoby. Czy w takim razie osoba, która szybko biegnie lub zjeżdża prostopadle do jezdni nie stanowi sygnału o narastającym zagrożeniu? Dla mnie to fundamentalne pytanie - podkreśla Kowalak.

I dodaje, że wiele razy wnioskował też, by prokuratura określiła, gdzie patrzył kierowca i czy nie miał problemów ze wzrokiem. Mężczyzna zeznał, że nie widział dziewczyny. - Tego wątku prokuratura w ogóle nie wyjaśniła. Pytanie "gdzie patrzył?" nie zostało mu w ogóle zadane, mimo naszych żądań. Nasze wnioski dowodowe były odrzucane - mówi.

Państwo Kowalakowie zapowiadają złożenie do sądu subsydiarnego aktu oskarżenia przeciwko kierowcy volkswagena. To środek, który przysługuje pokrzywdzonym w przypadku powtórnego umorzenia śledztwa przez prokuraturę (artykuł 55 Kodeksu postępowania karnego).

Czy zawinili urzędnicy?

Tymczasem śledczy nadal wyjaśniają, czy nie doszło do nieprawidłowości podczas projektowania lub wykonywania ścieżki rowerowej, po której zjechała Magda.

Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte rok po tragicznym wypadku. Prokurator powołał biegłego z zakresu budownictwa. W kwietniu do żoliborskiej prokuratury rejonowej wpłynęła jego opinia. - Została ona przeanalizowana przez prokuratora, ponadto zapoznała się z nią strona pokrzywdzona, po czym złożyła określone wnioski dowodowe. Prokurator postanowił o przesłuchaniu biegłego i odebraniu od niego uzupełniającej opinii ustnej - wyjaśnia Łapczyński.

Przesłuchanie biegłego odbyło się w środę. - Po analizie zgromadzonego materiału dowodowego, prokurator podejmie decyzje procesowe co do dalszego toku postępowania - zapowiada rzecznik prokuratury.

Klaudia Kamieniarz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20:02 ~ona

    Jak kierowca mogł być winny ??? Ona mu wpadla na maske prosto pod kola- rozumiem , że dla rodzicow to wielka strata i bol , ale jak mozna chciec zeby odpowiedzialnosc ponosila osoba ktora nie byla w stanie nawet zareagowac ? ( bo wedlug opisu tak to wlasnie wygladalo )

  • dziwne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18:08 ~dziwne

    A dlaczego prokuratura nie wszczęła śledztwa z urzędu, przeciwko urzędnikom i projektantowi????

  • łatwa kasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14:46 ~łatwa kasa

    Dlaczego nie mają pretensji do urzędników, projektanta i wykonawcy?
    Boją się walczyć z miastem? Ze zwykłym człowiekiem myślą że im łatwiej pójdzie?

  • gootek234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 19:08 ~gootek234

    AdUrbem~AdUrbem

    No i co z tego że można zauważyć kogoś jadącego na rolkach w parku czy wy myślicie że kierowca ma cały czas hamować bo ktoś biegnie po chodniku!?

    Lewacy chcą znaleść haka na każdego kierowce

  • sołsiatka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 18:13 ~sołsiatka


    ew61ew61

    Tragedia, bo zginęła dziewczyna tylko czemu ma odpowiadać kierowca. Czy rodzice kupując rolki nie ostrzegli swojego dziecka o niebezpieczeństwach? Moją sąsiadkę na chodniku przewrócił chłopak na rolkach, złamała nogę i od tego zaczęły się jej kłopoty zdrowotne, już nie żyje.
    odpowiedzkretynowi~odpowiedzkretynowi


    aha czyli nie zyje przez zlamana noge??? mitoman...


    tak mogło być, mój Tata też przez złamaną nogę nie żyje, bo wymagana była operacja... w szpitalu został zarażony bakterią szpitalną, lekarze bagatelizowali objawy, aż Tata zmarł na ... sepsę... to było 2 lata temu. Więc gdyby nie złamał nogi, żyłby dzisiaj...

  • ojciec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 18:09 ~ojciec


    ew61ew61

    Tragedia, bo zginęła dziewczyna tylko czemu ma odpowiadać kierowca. Czy rodzice kupując rolki nie ostrzegli swojego dziecka o niebezpieczeństwach? Moją sąsiadkę na chodniku przewrócił chłopak na rolkach, złamała nogę i od tego zaczęły się jej kłopoty zdrowotne, już nie żyje.
    odpowiedzkretynowi~odpowiedzkretynowi


    aha czyli nie zyje przez zlamana noge??? mitoman...

    Jak ty mało wiesz dzieciaku.

  • Kasjopeia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 17:00 ~Kasjopeia


    Kto winien~Kto winien

    Tego dnia nie poszla do szkoly ! Za ZGODA rodziców zostala w DOMU ! Tylko z niego WYSZLA na ROLKI! W zimny wczesno-wiosenny dzien ??? Zjezdzala z taka predkoscia z góry, ze od konca asfalowej sciezki przez trawe-ziemie i chodnik przeleciala ponad TRZY METRY pod kola samochodu.
    La Rosa~La Rosa



    Tego dnia był jednodniowy strajk nauczycieli.


    To bylo 31.marca 2017 ! Strajk polegał na oplakatowaniu szkoły ! Byłam tego dnia w szkole ! Magda nie przyszła.

  • odpowiedzkretynowi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 16:44 ~odpowiedzkretynowi

    ew61ew61

    Tragedia, bo zginęła dziewczyna tylko czemu ma odpowiadać kierowca. Czy rodzice kupując rolki nie ostrzegli swojego dziecka o niebezpieczeństwach? Moją sąsiadkę na chodniku przewrócił chłopak na rolkach, złamała nogę i od tego zaczęły się jej kłopoty zdrowotne, już nie żyje.


    aha czyli nie zyje przez zlamana noge??? mitoman...

  • dzieciaki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 16:16 ~dzieciaki

    SAS Institute~SAS Institute

    Czy TVN Warszawa mogłąby ustalić do kogo należał czerwony Passat?

    Czy kierujący nie był czasem pracownikiem znajdującej się tuż obok firmy SAS Institute?


    Serio???????

    Przecież właściciel nie uciekł, a jego dane są znane sądowi, prokuraturze i wszystkim ZAINTERESOWANYM.

  • własność

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2019 15:55 ~własność

    SAS Institute~SAS Institute

    Czy TVN Warszawa mogłąby ustalić do kogo należał czerwony Passat?

    Czy kierujący nie był czasem pracownikiem znajdującej się tuż obok firmy SAS Institute?

    Ty do kogo należysz?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »