Informacje

02.06.2017 08:00 Podpalony warsztat na Bielanach

Zemsta za współpracę z prokuraturą?
Spłonęły auta, zmarł poparzony

SERWISY:

 


Kilka tygodni po tym, jak policjanci usłyszeli zarzuty za sprzedawanie informacji laweciarzom, ktoś podpalił warsztat jednego z nich. Policja i prokuratura sprawdzają, czy to nie zemsta.

O sprawie policjantów informowaliśmy na tvnwarszawa.pl na początku kwietnia. Biuro Spraw Wewnętrznych, czyli tak zwana policja w policji, zatrzymało wówczas czterech funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji, pracownika cywilnego komendy oraz emerytowanego policjanta. Zatrzymania miały związek ze śledztwem w sprawie nieuprawnionego przekazywania informacji o wypadkach i kolizjach. Zatrzymanych zostało także trzech laweciarzy.

Robert Zieliński, dziennikarz śledczy tvn24.pl, pisał wówczas: "Prokuratorzy przekonali sąd, że dwóch policjantów i dwóch właścicieli lawet powinno trafić do aresztu tymczasowego. Pozostali zatrzymani zostali potraktowani łagodniej, dlatego że przyznali się i złożyli obszerne wyjaśnienia".

"Niestety, sam się polał"

Pierwszy sygnał o tym, że sprawa ma nieoczekiwany ciąg dalszy, dostaliśmy na Kontakt24.

"Jednym z zatrzymanych był X [ze względu na bezpieczeństwo tej osoby nie publikujemy nawet jej imienia - red.] posiadający warsztat na ulicy Y [adres znany redakcji]. W zemście za złożone zeznania 2 tygodnie temu ktoś próbował podpalić jego warsztat. Na monitoringu jest nagrane, jak ktoś przerzuca 3 kanistry po 10 litrów, polewa auta. Niestety, sam się też polał. Spaleniu uległy 3 auta, mężczyzna został znaleziony na pobliskim wysypisku. Miał 90 procent poparzonego ciała" - napisał czytelnik.

O pożar w warsztacie na Bielanach oraz o akcję gaśniczą pytaliśmy straż pożarną, ale ta odmówiła udzielenia informacji, odsyłając nas do prokuratury.

- Do zdarzenia doszło 1 maja. Nadzorujemy postępowanie w sprawie sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru - poinformowała prokurator Małgorzata Mróz, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz. - Monitoring jest zabezpieczony, będą prowadzone jego procesowe oględziny. Nikogo nie zatrzymano w tej sprawie, nie ustalono, kto jest sprawcą - dodaje.

W sprawie pożaru i w sprawie policjantów sprzedających informacje toczą się dwa osobne śledztwa: w prokuraturze na Żoliborzu i w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Według naszych informacji, obie sprawy się łączą. Prowadzący je prokuratorzy już wymienili się informacjami. Wyjaśniany jest udział podpalacza, którego poparzonego znaleziono niedaleko warsztatu. Został odwieziony do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł.

Biznes holowniczy pod lupą

Jak informował wcześniej dziennikarz tvn24.pl, wszyscy zatrzymani policjanci pracowali w tej samej komórce komendy - na Stołecznym Stanowisku Kierowania. - Tu spływają informacje o wszystkich zdarzeniach na terenie całej Warszawy. Zarówno o zabójstwach, jak i o wszystkich kolizjach, i wypadkach - tłumaczył w oficer policji.

Błyskawiczna informacja o wypadkach dla właścicieli holowników oznacza konkretny zarobek. Dzięki przekazywaniu ich przez policjantów, mogli być na miejscu wypadku szybciej niż konkurencja.

Śledztwo dotyczące łapówek wiąże się z głośnym wypadkiem na skrzyżowaniu ulic Targowej i Kijowskiej. Latem ubiegłego roku prowadzący sportową hondę 26-letni Kamil G. śmiertelnie potrącił 14-latkę.

-  Śledczych, którzy pracowali nad tą sprawą, frapowało, że miał on kontakty wśród policjantów. Przekazali informacje właśnie do BSW - ujawniał kulisy nasz rozmówca.

Okazało się, że sprawca wypadku sam zajmował się biznesem holowniczym. Dlatego funkcjonariusze biura tropiącego nieuczciwych funkcjonariuszy wzięli pod lupę wszystkich kolegów pracujących na stanowisku kierowania komendy stołecznej.

Czytaj też o sprawie Kamila G.:

ran/pm/r/jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Było

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 21:06 ~Było


    było~było

    A było, było jakiś rok temu.. Też na Bielanach. Mała kolizja na małej uliczce osiedlowej, nie mogliśmy zdecydować, czyja jest wina, zadzwoniliśmy na policję, wkrótce pojawił się także holownik. A policjant okazał się chamem, homofobem, rasistą i mizoginem (było o ciapatych, było, że Breiwik jest OK, było: "czy rozumiesz, kobieto??", - dopóki nie powiedziałam mu: "ale czy ty rozumiesz..?" - wtedy znowu okazało się, że jestem panią). Niestety nie nagrywałam tej interwencji. Kolejną już nagrywałam, a policjant okazał się grzeczniejszy (widział, że nagrywam). A potem kolejna osoba z drogówki stwierdziła, że nie mam prawa nagrywać interwencji bez zgody policjanta.

    Wątpię..
    anka_wawa~anka_wawa

    przestań kłamać ździro, była twoja wina to teraz cały świat jest winny tylko nie ty


    Źle się czujesz? Współczuję.. :(

  • helmut

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 18:32 ~helmut

    jak moze byc kryształowo jak nic praktycznie niewie tyle zaraz powie inna prawde jak ma byc soba

  • anty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 15:13 ~anty

    parkingowy~parkingowy

    to ja mam LEPSZY TEMAT: otóż akcja rozgrywa się co tydzień w Centrum Warszawy na ul.Parkingowej. Wieczorem w piątki i soboty zagląda tam sporo osób. Niektórzy parkują w niedozwolonym miejscu (oznaczonym znakami o zakazie i możliwości odholowania), w tzw. zatokach dla autobusów (po stronie parkingu wielopoziomowego. Naruszają prawo - OK, zdarza się jak wszędzie. Jak zwykle haczyk tkwi w szczegółach: przez całą noc (piątkową czy sobotnią) przejeżdżają obok dziesiątki patroli policji i straży miejskiej i co... mogliby pouczyć, dać mandat, itp., ale nic - cisza przejeżdżają WIELOKROTNIE obok! A dlaczego, a dlatego, że czekają do 6-7 rano i WTEDY przyjeżdża straż miejska w asyście ulubionego holownika z aparatami foto i zawijają po kolei wszystkich co zostali w zatoczkach. Jest interes - JEST! Czysto w białych rękawiczkach. I straż miejska wykazała się z samego rana-złapała złoczyńców, i holowniki miały pracę, zarobili no i DALI ZAROBIĆ biednym strażnikom.... PROOOSSTEEE!
    Osobiście widziałem NIE RAZ, bo tam pracuję obok.

    i bzdury piszesz kol. te holowniki wygrały przetarg z M.st. Warszawy, i z miastem się rozliczają . nikt nikomu nic nie daje w łapę. słaby z ciebie konfident

  • anka_wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 14:25 ~anka_wawa

    było~było

    A było, było jakiś rok temu.. Też na Bielanach. Mała kolizja na małej uliczce osiedlowej, nie mogliśmy zdecydować, czyja jest wina, zadzwoniliśmy na policję, wkrótce pojawił się także holownik. A policjant okazał się chamem, homofobem, rasistą i mizoginem (było o ciapatych, było, że Breiwik jest OK, było: "czy rozumiesz, kobieto??", - dopóki nie powiedziałam mu: "ale czy ty rozumiesz..?" - wtedy znowu okazało się, że jestem panią). Niestety nie nagrywałam tej interwencji. Kolejną już nagrywałam, a policjant okazał się grzeczniejszy (widział, że nagrywam). A potem kolejna osoba z drogówki stwierdziła, że nie mam prawa nagrywać interwencji bez zgody policjanta.

    Wątpię..

    przestań kłamać ździro, była twoja wina to teraz cały świat jest winny tylko nie ty

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 14:19 ~stonka

    oland~oland

    Za obecnego ministra miało być kryształowo czysto. I co?

    Nie myl agitacji przedwyborczej z pasieniem się przy korycie.

  • parkingowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 13:57 ~parkingowy

    to ja mam LEPSZY TEMAT: otóż akcja rozgrywa się co tydzień w Centrum Warszawy na ul.Parkingowej. Wieczorem w piątki i soboty zagląda tam sporo osób. Niektórzy parkują w niedozwolonym miejscu (oznaczonym znakami o zakazie i możliwości odholowania), w tzw. zatokach dla autobusów (po stronie parkingu wielopoziomowego. Naruszają prawo - OK, zdarza się jak wszędzie. Jak zwykle haczyk tkwi w szczegółach: przez całą noc (piątkową czy sobotnią) przejeżdżają obok dziesiątki patroli policji i straży miejskiej i co... mogliby pouczyć, dać mandat, itp., ale nic - cisza przejeżdżają WIELOKROTNIE obok! A dlaczego, a dlatego, że czekają do 6-7 rano i WTEDY przyjeżdża straż miejska w asyście ulubionego holownika z aparatami foto i zawijają po kolei wszystkich co zostali w zatoczkach. Jest interes - JEST! Czysto w białych rękawiczkach. I straż miejska wykazała się z samego rana-złapała złoczyńców, i holowniki miały pracę, zarobili no i DALI ZAROBIĆ biednym strażnikom.... PROOOSSTEEE!
    Osobiście widziałem NIE RAZ, bo tam pracuję obok.

  • fyguyfyyfy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 13:51 ~fyguyfyyfy

    jan~jan

    a jezeli mam assistance to mogę zawołac swoją lawetę?


    Możesz, ale wtedy policja zatrzyma ci dowód rejestracyjny żebyś miał więcej kłopotów przy naprawie albo nawet stwierdzi, że jechałeś po alkoholu.
    Duże ryzyko....

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 13:24 kubat

    W większości przypadków, pierwsza informacja trafia do "112". Może od tego warto by zacząć.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 13:20 kubat

    jan~jan

    a jezeli mam assistance to mogę zawołac swoją lawetę?

    Po otrzymaniu zgody prokuratora :-))))))

  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 13:11 ~jan

    a jezeli mam assistance to mogę zawołac swoją lawetę?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »